Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Meduza: Tygrys w opałach [Medusa: A Tiger by the Tail - pl]
Meduza: Tygrys w opałach [Medusa: A Tiger by the Tail - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Meduza: Tygrys w opałach [Medusa: A Tiger by the Tail - pl]

Электронная книга - «Meduza: Tygrys w opałach [Medusa: A Tiger by the Tail - pl]». Краткое содержание книги:

Umysły czterech kryminalistów zastąpiony umysłem najlepszego agenta Konfederacji. Agenci wysłani na Lilith, Cerbera i Charona odnieśli sukces. Wyrafinowany plan Konfederacji zaczął przynosić efekty.
Tarin Bul wylądował na Meduzie.
Na tej mroźnej planecie szybko dołączył do miejscowych konspiratorów, którzy zamierzali obalić znienawidzonego Lorda Talanta Ypsira; cel buntowników doskonale mu odpowiadał. Jednak połączenie, jakie stanowili obcy i tajna moc Ypsira, okazała się ponad jego siły.
Do akcji wkroczył Agent Bez Imienia, nadzorujący wszystkich czterech wysłaninników. Był zmuszony wykazać się swoimi nadzwyczajnymi umiejętnościami, gdyż wszystko sprzysięgło się przeciw niemu.
W czwartej ostatniej księdze ekscytującej tetralogii Jack Chalker doprowadza do dramatycznego zakończenia epicką konfrontację pomiędzy potężną Konfederacją a małymi — ale równie potężnymi — światami Rombu Wardena.
1 ... 77 78 79 80 81 82 83 84 85 ... 94
Перейти на страницу:

Przyglądał się Morahowi ze zmarszczonymi brwiami.

— To przynajmniej proszę mi powiedzieć, na czym ta wada polega?

— To są obcy, panie Carroll. Są oni, co zresztą powiedział ten stary, o wiele nam bliżsi niżby wskazywał na to ich potworny wygląd i cuchnąca skóra, niemniej są obcy. Ukształtowani zostali przez historię, która potoczyła się inaczej niż nasza i dlatego podejrzewam, że reagują w sposób, w który my nigdy byśmy nie reagowali. Jest oczywiste, że ich system wartości, ich instytucje, ich sposób patrzenia na rzeczywistość tak różni się od naszego własnego, że ich zrozumienie wymagałoby od nas psychicznego i umysłowego przełamania.

— Czy pan ich rozumie?

— Czasami wydaje mi się, że tak, jednak nie mogę odpowiedzieć pozytywnie na to pytanie. Wiem, co robią i dlaczego to robią, ale to nie jest równoznaczne ze zrozumieniem. Chyba już czas, żebyśmy poszli spać, panie Carroll. Jutro sprawa się rozstrzygnie, a obawiam się, że nadzieje Kreegana i w pewnym sensie moje zostaną przekreślone. Znam dobrze tamtych ludzi, tych wysoko postawionych i potężnych przywódców Konfederacji. Kiedy się patrzy na Talanta Ypsira, widzi się potwora. Ja natomiat patrzę na Radę, na Kongres i na przywódców planet i widzę wielkie zgromadzenie Talantów Ypsirów i potencjalnych Talantów Ypsirów czekających jedynie na swoją okazję. To jest zresztą prawdziwy powód założenia Rombu Wardena; należy jedynie dopuścić tę myśl do siebie. Chcieli mieć bezpieczne miejsce, na które można się schronić, na które można uciec, w przypadku przyłapania ich na gorącym uczynku. Czterej Władcy Rombu tak naprawdę nie różnią się niczym od Dziewięciuset Lordów Konfederacji; ci drudzy są tylko większymi hipokrytami. — Odwrócił się, by odejść, a agent wyciągnął rękę i przytrzymał go delikatnie za ramię.

— Morah! Muszę to wiedzieć. Po czyjej jesteś stronie? Jaki jest twój ostateczny cel? Nienawidzisz Konfederacji, ale równą pogardą darzysz Czterech Władców i systemy obowiązujące na Rombie. Miałeś nadzieję, że Kreeganowi uda się ocalić ludzkość, a przecież współpracujesz z obcymi. O co prowadzisz swą grę? Szef ochrony westchnął.

— Kiedyś prowadziłem gry, panie Carroll. Teraz jednak zaprzestałem. Znalazłem się w pułapce tego niemal nieskończonego domu wariatów, którym jest wszechświat, w pułapce, którą nie ja zastawiłem, nad którą nie mam kontroli i nie mam na nią rzeczywistego wpływu. Z naszego punktu widzenia Altavaryjczycy są niewiarygodnie mądrzy i całkowicie szaleni, ale przecież samo szaleństwo jest stopniowalne. Zgodnie ze standardami Konfederacji ja jestem niewątpliwie szalony. Proszę pomyśleć o mnie jak o sobie samym. Żaden z nas nie prosił, by go tutaj przysłano; nie walczyliśmy też o tę odpowiedzialność, którą zostaliśmy obarczeni. Obaj robimy to, co musimy, ponieważ tu jesteśmy, a nie dlatego, że byliśmy najbardziej odpowiedni, by tu się znaleźć. A będąc całkowicie szalonymi i nie życząc sobie ruin, ofiar i bezmyślnej przemocy, będziemy obaj także bez radości pracować jak wszyscy diabli, by uratować to, co się da.

— Zaiste okropny jest ten wszechświat, w którym przyszło nam żyć.

Morah uśmiechnął się.

— Nie podjąłbym tej sprawy jutro, ale już dziś chcę podać dla pańskiej wiadomości, że Altavaryjczycy mają trzy płci. Jedna dostarcza spermę, druga jajo, a trzecia rodzi młode. A ponieważ posiadają oni niemal doskonałą wiedzę medyczną, żyją mniej więcej trzy razy dłużej od nas. — Powiedziawszy to, Yatek Morah udał się na spoczynek.

6

Konferencja ta odbywała się dość niezręcznie i niefortunnie, ale i tak była najlepszym rozwiązaniem możliwym do zrealizowania w tak krótkim terminie. Od samego początku zastanawiał się, dlaczego wybrano taki niewielki i taki nieważny księżyc, zupełnie nieodpowiedni do tego celu, aż doszedł do wniosku, że zrobiono to ze względu na wygodę Altavaryjczyków.

Technicy ustawili ekrany po dwu przeciwległych stronach „sali konferencyjnej” i podobne ekrany, tyle że jednokierunkowe, dla adiutantów, asystentów i tym podobnych funkcjonariuszy w sąsiednim pomieszczeniu sypialnym. W salce konferencyjnej zasiadło czterech obecnych Władców Rombu, ubranych w najbardziej eleganckie czy też najbardziej spektakularne stroje, a wraz z nimi Dumonia i „Pan Carroll”; ci dwaj ostatni — naprzeciwko Lordów i to pomimo faktu, iż Laroo był teraz tylko marionetką w rękach Dumonii. Wyglądało na to, że Morah nie całkiem uwierzył w jego teorię na temat władzy Dumonii i nie przyjął jej do wiadomości ani też nie powiedział o niej pozostałym. Dumonia wydawał się zadowolony z faktu, że występuje jako przedstawiciel Konfederacji, chociaż bez wątpienia bawiło go takie postawienie sprawy.

Na prawo od Lordów, na ekranie widoczny był Altavaryjczyk; prawdopodobnie ten sam, z którym rozmawiał poprzedniego wieczoru. Na ekranie z ich lewej strony widać było dwóch mężczyzn i kobietę ze światów cywilizowanych ubranych w oficjalne stroje, oznakę ich urzędu. Byli to wyżsi rangą członkowie Rady, której reszta siedziała w przyległej sali — gdzieś na terenie Konfederacji — przed wielkim ekranem.

Przyglądał się Czterem Władcom i nerwowo przekładał notatki. Kilkakrotnie próbował nawiązać kontakt wzrokowy z Ypsirem, ale chociaż Meduzyjczyk rzucał od czasu do czasu na niego okiem, to jednak zachowywał się tak, jakby go w ogóle nie dostrzegał.

Kiedy technicy łączności obydwu stron zameldowali, że wszystko jest przygotowane, Morah otworzył zebranie, jako że reprezentował on nie tylko Charona, ale do pewnego stopnia także samych Altavaryjczyków.

— Obrady rozpoczynają się o dziesiątej zero — zero Średniego Czasu Bazy. Jestem Yatek Morah, pełniący obowiązki Władcy Charona. Po mojej prawej ręce zasiadają: Talant Ypsir, Władca Meduzy, Wagant Laroo, Władca Cerbera, i książę Hamano Kobe, Władca Lilith. Posiadamy niezbędne pełnomocnictwa, by przemawiać w imieniu wszystkich obywateli Rombu. Po przeciwnej stronie zasiada pan Lewis Carroll, upełnomocniony agent Konfederacji, i Antonini Dumonia, rezydent Konfederacji na terenie Rombu. — Morah zachowywał niewzruszoną powagę, natomiast Dumonia z trudem powstrzymywał wesołość. — Radę reprezentują Senatorowie: Klon Luge, Morakar O'Higgins i Surenda Quapiere. Sztab Altavaryjskiego Projektu Generalnego reprezentowany jest przez Hadakima Sooga, posiadającego również wszelkie niezbędne pełnomocnictwa upoważniające go do reprezentowania wszystkich Altavaryjczyków działających w tym sektorze przestrzeni kosmicznej. Użyte imię stanowi tylko próbę oddania jego prawdziwego imienia w naszej mowie i jest używane z tej prostej przyczyny, że urządzenie tłumaczące rozpoznaje właśnie te sylaby i tym samym będzie zdolne przekładać je z jednego języka na drugi. Ponieważ nie ma strony neutralnej, to jeśli nie będzie sprzeciwów, wezmę na siebie tymczasowy obowiązek przewodniczenia obradom.

Nikt się nie odezwał; nikt się nawet nie poruszył.

— Wobec tego — kontynuował Morah — zaczynamy. Panie Carroll, czy zechce pan, proszę, przedstawić swoje stanowisko.

Agent uśmiechnął się i skinął głową.

— Nie ma potrzeby rozwodzić się nad okolicznościami, które nas tutaj przywiodły. Gdybyśmy ich wszyscy nie znali i gdyby nie były one znane wszystkim zainteresowanym rządom, nie byłoby nas tutaj. Mówiąc najprościej, Konfederacja reprezentuje stanowisko, że nie ma o co toczyć bojów. Z tego, co wiemy, interesy Altavaru dotyczą wyłącznie Rombu Wardena, tak jak zresztą interesy Czterech Władców tego Rombu. Konfederacja jest bardzo dużym organizmem, nie pozostającym w konflikcie ani z Altavarem, ani z jakimkolwiek innym terytorium i dlatego uważa ona, że sprawę tę da się rozwiązać w prosty sposób. Jesteśmy gotowi scedować i przyznać Altavarowi zwierzchnictwo nad Systemem Wardenowskim na odległość dwudziestu lat świetlnych od jego słońca i jesteśmy gotowi zagwarantować, że ani ludzie, ani statki kosmiczne nie należące do mieszkańców tego systemu nie przekroczą granic tej strefy, a także dostęp Altavaru do tego systemu nie będzie utrudniony, nawet wówczas, gdyby przecinał on tereny pozostające pod zwierzchnością Konfederacji. Czterem światom, znanym pod nazwą Rombu Wardena, ich posiadłościom i koloniom, zostanie jednostronnie przyznana pełna i bezwarunkowa niezależność i będą one mogły zawrzeć zgodny z ich wolą układ z Altavarem. Jeśli Altavaryjczycy są szczerzy w swoim twierdzeniu, że nie są zainteresowani terytorium Konfederacji leżącym poza systemem Wardena, wówczas to rozwiązanie powinno być dostateczne i zadowalające obie strony. Naturalnie, jakiekolwiek jego pogwałcenie stanowiłoby akt wojny, jednakże ogrom strefy pozwoliłby uzyskać czas niezbędny do zapobieżenia wojnie totalnej.

1 ... 77 78 79 80 81 82 83 84 85 ... 94
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)