Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku
- Автор: Мастертон Грэхэм
- Язык: польский
- Жанр: Романы для взрослых
Электронная книга - «Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku». Краткое содержание книги:
24-letni Danny i jego dziewczyna, 20-letnia Madeleine doskonale się bawią przy uwspółcześnionej wersji yab-yum, medytacyjnej metody erotycznej Zeń. W ich mieszkaniu wypełnionym muzyką Wschodu oraz figurkami chińskich bożków, rozbierają się do naga. Potem Danny siada na podłodze ze skrzyżowanymi nogami, a Madaleine opuszcza się uważnie na jego wzwiedziony penis.
„Potrafimy tak siedzieć pół godziny, godzinę, po prostu zagłębieni w sobie, w bezruchu, pobudzeni wzajemnie wibracją miłości. Czasami w ogóle nie dochodzimy do orgazmu, ale przecież nie o fizyczne odczucia tu chodzi. Liczy się miłość, która przenika nas nawzajem. Niejednokrotnie tak bardzo angażujemy się duchowo w tę medytację, że aż tracę pewność, kto jest Dannym, a kto mną. Zupełnie jakbyśmy się stali – no cóż, wcale niejedną osobą, ale wyższą, odrębną, trzecią istotą. Wiem, że nie przestrzegamy ściśle reguł Zeń i nie o to nam chodzi, ale myślę, że do tego dążyli buddyści Zeń – aby dwoje ludzi stawało się czymś innym, wyższym i lepszym. I to jest zarazem bardzo seksy".
Zdaniem Normy Levy, londyńskiej call-girl, zamieszanej w sprawę ustąpienia lorda Lambtona z rządu brytyjskiego, wielu mężczyzn lubuje się w grach polegających na tym, że dziewczyna udaje znacznie młodszą niż jest w rzeczywistości. Mówiąc innymi słowy, chodzi tu o zalegalizowaną formę lolityzmu.
Edwina, 18-letnia projektantka, stwierdziła, że przebierając się w szkolny mundurek ogromnie tym podnieca swego 36-letniego partnera Marka.
„Nie jest on facetem, który goniłby po ulicach za małymi dziewczynkami. Ale wydaje mi się, że wszystkich mężczyzn podnieca obraz niewinnej dziewczynki z głową nabitą robaczywymi myślami. Sądzę, że niektóre nastolatki są nadzwyczaj seksowne. Ten ich dziecinny wygląd i strój czyni je atrakcyjnymi seksualnie.
Mark uwielbia kiedy zaplatam sobie warkoczyki, bo wtedy wyglądam na 13 lat. Nieraz 'przychodzę do sypialni w samej górze od piżamy i skąpych białych majteczkach. Któregoś dnia weszłam tam liżąc lizaka, co go ogromnie zachwyciło. Czasem, gdy jedziemy razem na przejażdżkę samochodem, zaplatani sobie warkocze, wkładam kolanówki i bardzo krótką spódniczkę, że Mark z upodobaniem całuje mnie i pieści na oczach innych ludzi. Ich trafia po prostu szlag. Myślą, że on jest moim ojcem i ma skłonności kazirodcze."
Rozmawiałem z wieloma kobietami, które nie akceptują gier erotycznych jako rzekomo poniżających godność ich płci. W pełni doceniam poczucie godności własnej i pierwszy podpiszę się pod stwierdzeniem, że nie powinnaś pozwalać na seksualne poniżenie Cię, czy to fizyczne, czy psychiczne. Jednak seksowi nie towarzyszy ten rodzaj godności, o którym myślą niektóre kobiety. To nie jest jak upadek ze schodów na balu w ambasadzie leżysz nagusieńka w łóżku z ukochanym mężczyzną i godnie przeżywasz przyjemności, radość i zadowolenie płynące z tego faktu. Jest to godność dwojga osób, które okazują sobie wszelkie uczucia i wzajemną fascynację.
Zachowaj dumny wzrok i powagę na oficjalne przyjęcie, a w łóżku oddawaj się zabawie i rozkoszy.
24
Być może pikantne jedzenie zainspirowało mnie niedawno do rozmowy o fantazjach erotycznych z pewną dziewczyną w greckiej restauracji na Manhatanie. „Cały kłopot w tym – powiedziała zupełnie poważnie – że ja w ogóle nie miewam fantazji erotycznych. Przynajmniej nie tego rodzaju, jakie naprawdę chciałabym wcielić w życie".
Potem wyjawiła mi, że jej wyobraźnia błądziła gdzieś w otchłaniach mitologii: gwałciły ją hordy dzikich bestii takich, jak centaury, minotaury, satyry; musiałem faktycznie przyznać, że trudno byłoby odegrać podobną scenę, przynajmniej w zwykłej sypialni.
Cała ta rozmowa sprawiła, że zacząłem zastanawiać się nad tym, iż być może nastąpił już najwyższy czas, aby w książkach o seksie wycofać się z założenia, że każda kobieta jest obdarzona (a może dla niej to przekleństwo?) wybujałą fantazją erotyczną i o niczym innym nie marzy, jak tylko o zrealizowaniu swych wizji z pomocą oszołomionego amanta.
Moja znajoma z greckiej restauracji ujęła to tak:
„Dlaczego w książkach nie ma żadnych sugestii? Wchodzę z facetem do łóżka i w głowie mam absolutną pustkę. Zapominam o wszystkich podniecających wizjach erotycznych, które miałam jeszcze przed chwilą, bo teraz zaczyna mnie interesować wyłącznie partner i jego kogut. Ale chciałabym odgrywać rozmaite historyjki, oczywiście, gdybym nie musiała ich sama wymyślać."
Z rozmów z wieloma kobietami rzeczywiście wynika, że jakkolwiek miewają one osobiste fantazje swego pomysłu i chciałyby je urzeczywistnić, to jednak część moich rozmówczyń zapożycza je z przeczytanych przez Siebie książek i obejrzanych filmów czy zdjęć.
A zatem, jeśli kiedykolwiek będziesz miała trudności z wymyśleniem dla siebie i ukochanego pełnego inwencji i seksu scenariusza, nie wahaj się skorzystać z pomysłów erotycznych zaczerpniętych z różnych źródeł. Prawdopodobnie partner nie zorientuje się, że ma do czynienia ze Scarlett O'Harą gwałconą przez żołnierzy Północy, ale na pewno dotrze do niego, że jesteś dzisiaj wyjątkowo swawolna w łóżku i dajesz mu mnóstwo namiętnej rozkoszy.
Susan, 24-letnia nauczycielka, powiedziała mi, że kiedyś podnieciła ją tak bardzo „zapożyczona" fantazja, że później używała jej wraz ze swym partnerem jako swojej stałej gry.
„Czy widziałeś kiedyś film pt.»Zakazana planeta«? To był wspaniały film science fiction, ale mi najbardziej podobał się robot, który nazywał się Robbie-Robot. Musiał mieć dobrze ponad dwa metry wzrostu, był niebieski i błyszczący, a zamiast głowy miał przezroczystą, plastykową kopułę, w której błyskały obrotowe światełka.
W tym filmie strasznie podniecała mnie scena, kiedy robot łapie jakąś dziewczynę. Zawsze pociągali mnie twardzi, bezkompromisowi mężczyźni – tacy co wiedzą, czego chcą i nie pozwolą nikomu stanąć na swej drodze. Pomyśl tylko: robot, rozumiesz, jaki on jest przerażający, bo nie możesz przemówić do jego poczucia litości, ani miłości, ani niczego – on jest przecież zrobiony ze stali.
Pamiętam wieczór, kiedy pierwszy raz graliśmy w tę grę. Późno wróciliśmy do mojego mieszkania z kolacji na mieście i przygotowaliśmy sobie drinki. Rozejrzałam się wokół i zobaczyłam straszny bałagan. Powiedziałam więc żartobliwie do Mike'a mojego chłopaka:»Chciałabym mieć robota, który by to wszystko za mnie posprzątał«.
Mikę wstał i zaczął maszerować po pokoju jak robot, na sztywnych nogach i z rękoma wyciągniętymi przed siebie. Zrobił kilka rundek po pokoju, a ja powiedziałam:»Wyglądasz jak Robbie-Robot, proszę cię, nie atakuj mnie, boję się«.
No, a on oczywiście napadł na mnie. Podszedł do mnie z wyciągniętymi do przodu rękami, niczym mechaniczny robot, potrącając po drodze krzesła i inne sprzęty. Naprawdę przestraszyłam się. Podniósł mnie i wziął w ramiona, a ja zaczęłam krzyczeć. Wrzeszczałam na niego:»Mike, puść mnie!«, ale on trzymał mnie mocno i pomaszerował ze mną do sypialni, a potem rzucił na łóżko.
Mówiłam mu, żeby przestał. Wiem, że teraz to brzmi śmiesznie, ale wtedy naprawdę wpadłam w panikę, bo on zdawał się mnie ogóle nie słuchać i chodził dalej z kamienną twarzą i niewidzącymi oczyma i ściskał mnie tak mocno.
Przewrócił mnie na brzuch i rozpiął zamek od sukienki, a potem dosłownie ją ze mnie zdarł. Potem szarpał za moje rajstopy i majtki, chociaż kopałam nogami w powietrzu. Już wtedy byłam naga, bo zwykle nie noszę stanika, uklękłam na łóżku i pięściami waliłam w jego tors. Byłam na granicy histerii, powtarzałam, żeby przestał udawać robota, ale on nie słuchał. Niby kleszczami chwycił mnie dłońmi za głowę i jednym rzutem pchnął mnie z powrotem na łóżko.