Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Planeta śmierci 2 - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Planeta śmierci 2

Электронная книга - «Planeta śmierci 2». Краткое содержание книги:

Ścigany listem gończym międzyplanetarny szuler Jason dinAlt zostaje schwytany przez szalonego fanatyka. Mikah Samon zamierza dostarczyć swojego jeńca na Cassylię, gdzie czeka go sąd i pewna śmierć. W czasie podróży Jasonowi udaje się doprowadzić do awarii pokładowego komputera nawigacji. Pozbawiony systemów sterowania statek rozbija się na tajemniczej planecie…
The Ethical Engineer also known as Deathworld II finds our hero Jason dinAlt captured to face justice for his crimes, but the ever-wily gambler crashes his transport on a primitive planet populated by clans that hoard knowledge. It’s a difficult situation for a guy who just wants to get back to Pyrrus.
1 ... 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46
Перейти на страницу:

Ostatnie słowa były wypowiedziane lodowatym tonem. Ijale skuliła się jeszcze bardziej. Nie rozumiała nic z tej rozmowy, ale była najwyraźniej sparaliżowana strachem.

— Właściwie jeszcze o tyra nie pomyślałem…

— W twoim życiu jest miejsce tylko na jedną kobietę, Jasonie dinAlt. Na mnie. Zabiję każdego, kto myśli inaczej.

Niewątpliwie mówiła to zupełnie serio i jeżeli Ijale miała jeszcze trochę pożyć, należało niezwłocznie usunąć ją poza zasięg śmiertelnego zagrożenia, jakim była kobieco-pyrrusańska zazdrość. Jason zastanawiał się błyskawicznie.

— Zatrzymamy się na najbliższej cywilizowanej planecie i pozwolimy jej odejść. Mam dość pieniędzy, by zdeponować w banku na jej nazwisko taką sumę, by wystarczyła jej na wiele lat. Załatwię to w ten sposób, by wypłacano je po trochu, dzięki czemu bez względu na to jak będą ją oszukiwać, zawsze będzie miała ich dostatecznie dużo. I wcale nie będę się obawiał ojej los — jeżeli udało jej się przeżyć wśród tych pożeraczy kreno, to na pewno da sobie radę w każdym cywilizowanym świecie.

Nieomal słyszał już skargi, jakie padną z ust Ijale, gdy przekaże jej tę wiadomość, ale w końcu chodziło tu o jej życie.

— Zadbam o nią i wskażę jej ścieżki Prawdy — od strony drzwi odezwał się znajomy głos. Mikah stanął w wejściu, trzymając się framugi. Brodę miał zmierzwioną, jego oczy płonęły.

— Cóż za wspaniały pomysł! — przytaknął z entuzjazmem Jason. Odwrócił się do Ijale i przemówił do niej w jej języku: — Słyszałaś? Mikah weźmie cię i zaopiekuje się tobą. Załatwię, żeby wypłacono ci pieniądze, które wystarczą na zaspokojenie wszystkich twoich potrzeb. Mikah wyjaśni ci wszystko co trzeba o pieniądzach. Chcę, żebyś słuchała go uważnie, zapamiętywała dokładnie, co mówi i robiła dokładnie na odwrót. Musisz mi to obiecać i nigdy nie złamać swego słowa. W ten sposób, choć popełnisz może trochę błędów i czasem nie będzie tak, jakbyś chciała, w pozostałych przypadkach wszystko ułoży ci się jak po maśle.

— Nie mogę cię opuścić! Weź mnie ze sobą… Będę na zawsze twoją niewolnicą! — wyjęczała.

— Co ona mówi? — warknęła Meta, najwyraźniej domyślając się znaczenia słów Ijale.

— Jesteś zły, Jasonie, wydeklamował Mikah, wskakując znów w utartą koleinę. — Będzie ci posłuszna, wiem, że bez względu na to, jaki wielki trud w to włożę, zawsze uczyni to, co ty jej powiesz.

— Mam szczerą nadzieję, — odparł Jason żarliwie.

— Trzeba się urodzić z twoim szczególnym brakiem logiki w myśleniu, by czerpać z tego jakąkolwiek przyjemność. My wszyscy jesteśmy o wiele szczęśliwsi poddając się nieco naporowi otaczającego nas bytu i wyduszamy nieco więcej przyjemności z otaczającej nas materialności.

— Jesteś zły, jako rzekłem, i nie możesz ujść kary — zza framugi drzwi ukazała się dłoń Mikaha z zaciśniętym w niej odnalezionym gdzieś na dole pistoletem. Przejmuję dowodzenie tym statkiem. Zabezpieczysz te obie kobiety tak, by nie sprawiały kłopotów. A potem podążymy na Cassylię — na twój proces.

Meta siedziała w fotelu pilota obrócona plecami do Mikaha. Dzieliło ją od niego dobre pięć metrów, w rękach trzymała notatki z danymi nawigacyjnymi. Powoli uniosła głowę spoglądając na Jasona. Na jej twarzy pojawił się uśmiech.

— Powiedziałeś, że nie chcesz, żeby go zabijać?

— W dalszym ciągu tego nie chcę, ale nie mam również zamiaru lecieć na Cassylię. Uśmiechnął się do niej i odwrócił.

Westchnął, szczęśliwy, słysząc gwałtowne zamieszanie za plecami. Nie padł ani jeden strzał, ale ochrypły wrzask, łomot i gwałtowny trzask były sygnałem, że Mikah przegrał swą ostatnią dyskusję.

1 ... 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)