Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Tajemnicza wyprawa Tomka - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Tajemnicza wyprawa Tomka

Электронная книга - «Tajemnicza wyprawa Tomka». Краткое содержание книги:

Piąty tom serii przygód Tomka Wilmowskiego. Akcja powieści rozgrywa się w 1908 roku. Nasi bohaterowie uczestniczą w wyprawie myśliwskiej, której celem jest odławianie dzikich zwierząt dla potrzeb europejskich ogrodów zoologicznych. Owa wyprawa jest tylko kamuflażem. Prawdziwym celem tej wyprawy w głąb Syberii jest odnalezienie Zbigniewa Karskiego — ciotecznego brata Tomka Wilmowskiego, który został zesłany na Syberię. Wyprawa odnosi sukces. Polski zesłaniec zostaje odnaleziony. W książce możemy znaleźć dużo ciekawych wiadomości o Syberii, jej florze i faunie oraz o ludziach tam mieszkających.
1 ... 34 35 36 37 38 39 40 41 42 ... 65
Перейти на страницу:

W poszczególnych grupach zesłańców, rozmieszczonych wzdłuż linii wybrzeża, trwała ostra agitacja za ucieczką. Gustaw Szramowicz głosił, że mają do wyboru albo “zdechnąć jak bydło przy ciężkiej pracy”, albo uwolnić się, a w razie niepowodzenia zginąć z honorem, walcząc o swą wolność z bronią w ręku. Niestety, wśród zesłańców nie było jednomyślności. Znaleźli się nawet zdrajcy. Wówczas Celiński, upatrzony na wodza powstania ze względu na swą przeszłość bojową, nie chcąc zaprzepaścić okazji, rzucił w Murinie rozkaz rozpoczęcia walki. Stało się to na początku lipca, w nocy z piątku na sobotę.

W kilku miejscowościach usłuchano rozkazu. Szramowicz w Listwiennej oraz Arcimowicz w Kułtuku rozbroili straże. Ruszyli wzdłuż Bajkału, aby się połączyć z Celińskim. Jako straż przednią wysłali Leopolda Eljaszewicza na czele osiemdziesięciu kawalerzy sto w. Jego adiutantem był Edward Wroński, gimnazista z Wrocławia, który naprawdę nazywał się Skonieczny. Eljaszewicz w drodze do Miszychy napotkał dowódcę straży wojskowej, pułkownika Czerniajewa, i inżyniera Szaca, kierownika robót. Wziął obydwóch do niewoli. W zamian za skonfiskowane rządowe pieniądze dał im kwit z podpisem: Syberyjski Legion Wolnych Polaków, ujawniając tym samym nazwę polskiej organizacji wojskowej.

Eljaszewicz połączył się z naczelnym wodzem, Celińskim, ten zaś, nie mogąc zbyt długo czekać na nadejście Szramowicza z piechotą, polecił mu natychmiast zająć Posolsk. Eljaszewicz natknął się na rosyjski oddział dowodzony przez porucznika Kerna. Paru powstańców padło w starciu, kilkunastu dostało się do niewoli. Eljaszewicz, zaskoczony przybyciem do Poselska majora Rika z posiłkami, cofnął się do Miszychy, dokąd teraz również dotarł Szramowicz z dwustu źle uzbrojonymi piechurami. W takich warunkach przyjęcie decydującej bitwy było bardzo niebezpieczne. Celiński radził powrócić do nie zajętego przez Rosjan Kułtuku, aby stamtąd dojść do najbliżej położonej granicy chińskiej. Plan jego został odrzucony, albowiem sądzono, że Rosjanie już obsadzili południowe brzegi jeziora. Celiński zrzekł się dowództwa, które objął Szramowicz.

Rosyjskie władze w Irkucku szybko zostały powiadomione o wybuchu powstania i energicznie mobilizowały swe siły do przeciwuderzenia. Szerząc fałszywe wieści, że zbuntowani więźniowie zamierzają wymordować tak Rosjan, jak i rdzennych mieszkańców Syberii, podburzały krajowców. Za każdego schwytanego powstańca wyznaczyły nagrodę. W ten sposób, oprócz rosyjskiego wojska, przeciwko garstce zesłanych Polaków ruszyła ludność buriacka, tunguska, mongolska i chińska. Powstańcy zostali otoczeni.

Celiński na czele małego oddziału odłączył się od głównych sił, zamierzając przekroczyć granicę chińską. Szramowicz natomiast, mając tylko stu pięćdziesięciu ludzi, przyjął decydującą bitwę pod Miszychą. Żołnierze jego po wystrzelaniu nabojów rzucali się do walki wręcz, by w końcu także ujść w tajgę. Podzieleni na małe grupy usiłowali się przedostać do Chin lub Mongolii. Zmęczeni oraz wyczerpani głodem wpadali w ręce wojska rosyjskiego lub krajowców.

— Biedacy, czyż nie zdawali sobie sprawy, że muszą przegrać nierówną walkę? — wtrącił Tomek, ciężko wzdychając...

— Co uczyniono z wziętymi do niewoli? — rzucił pytanie bosman. Krasucki zmarszczył krzaczaste brwi, jakby coś sobie przypomniał, po czym rzekł:

— Obydwaj panowie znajdziecie najlepszą odpowiedź w wierszu napisanym przez jednego z poetów ku pamięci polskich powstańców nad Bajkałem [108]. Posłuchajcie, proszę:

Lepsza nam kula, niźli takie życie! Rzekli, powstali, rozbroili zbirów! A gdy broń mieli, to w pierwszym zachwycie Błysnęła ku nim ziemia łez i kirów.
Potem pustynia, skąd nie ma wychodu, Bój, gdzie szczęśliwsi giną, męki głodu I znów dawne pęta. Sąd otwarty... Dla katów spisy żeru... Czy słyszycie? Padł strzał — i drugi — i trzeci — i czwarty!

Bosman wydobył z kieszeni kraciastą chustkę. Hałaśliwie zaczął wycierać nos, Tomek natomiast odwrócił twarz do okna, kryjąc w ten sposób łzy cisnące mu się do oczu. Smuga wpił badawczy wzrok w Krasuckiego, jakby chciał przeniknąć jego najskrytsze myśli. Po dłuższej chwili milczenia nabił fajkę tytoniem i rzekł:

— Carat nieraz już stosował metodę szczucia jednych ujarzmionych narodów przeciwko drugim. Czynią to również z niemałym powodzeniem i inne państwa prowadzące zaborczą politykę. Jednak w przypadku polskich powstańców nad Bajkałem kłamstwa carskich urzędników mogły być dość szybko zdemaskowane. Przecież nieszczęśni skazańcy pragnęli jedynie odzyskać własną wolność!

— Niezawodnie ma pan rację! Nawet mieszkańcy Irkucka patrzyli na ich tragedię ze szczerym współczuciem. Podczas rozprawy sądowej wyszła na jaw haniebna rola rządu carskiego, niesłusznie obwiniającego polskich więźniów o zamiar wymordowania Rosjan na Syberii — przyznał Krasucki.

— Z wiersza wynika, że rozstrzelano czterech powstańców — wtrącił bosman. — A co stało się z resztą?

— Z siedmiu skazanych na karę śmierci ostatecznie rozstrzelano czterech przywódców: Szramowicza, Celińskiego, Reinera i Kotkowskiego. Około czterystu zasądzono na wieczną bądź długoletnią katorgę lub nadzór policyjny.

— W jaki sposób wykonano wyroki śmierci? — zapytał Tomek.

— Pamiętna egzekucja odbyła się niedaleko rzeki Angara, u podnóża dzikich gór, na przedmieściu Uszakówka. Mimo że dzień był mroźny i mglisty, za rogatką Jakucką zgromadziło się wielu mieszkańców Irkucka. Brakło tylko Polaków przebywających w mieście. Władze zabroniły im pokazywania się na ulicach przez kilka dni. Gospodarzy domów uczyniono odpowiedzialnymi za swoich lokatorów.

— A to dranie! — oburzył się bosman.

— Znalazł się jednak ktoś, kto naruszył surowy zakaz. Polak, Bolesław Olszewski, w przebraniu syberyjskiego chłopa przekradł się na plac kaźni. On właśnie później opowiedział mi, jak się to wszystko odbyło — mówił dalej inżynier. — Czterech Polaków szło na śmierć, jak przystało bohaterom. Towarzyszył im ksiądz irkucki, Polak zesłany na Sybir, Krzysztof Szwermicki. Szramo wieź widząc, że księdzu drżą dłonie, rzekł: “Ojcze, zamiast nam dodać otuchy, aby śmiało przyjąć śmierć z rąk tych niewolników caryzmu, aby im pokazać, że za wolność Polak umie umierać, ty sam upadasz i pociechy potrzebujesz, bo drży ci ręka, którą masz nas błogosławić! Bądź dobrej myśli, polski kapłanie, módl się nie za nas, ale za przyszłość Polski! Dla nas jest obojętne, czy zginiemy na własnej ziemi za jej wolność czy nas zamordują na wygnaniu! Idea, co nam w życiu przyświecała, nie zginie.” [109]

Szramowicz pożegnał się ze współtowarzyszami niedoli. Stanął przy słupie wkopanym w ziemię. Gdy włożono mu śmiertelną koszulę, rzucił czapkę w górę i umarł z okrzykiem: Jeszcze Polska nie zginęła...

Czapka jego upadła w pobliżu rosyjskiego pułkownika. Ten odtrącił ją nogą. Wtedy z tłumu zebranego na placu rozległy się okrzyki: “Padlec!” [110] Przy warkocie bębnów grzmiały salwy egzekucyjne...

Krasucki zamilkł wzruszony.

Smuga pierwszy ocknął się z zadumy. Wytrząsnął popiół z wygasłej fajki. Spojrzał w okno wagonu. Świt różowił się w dali. A więc cała noc minęła na koszmarnych wspomnieniach.

вернуться

108

Fragment wiersza: „Na zgon rozstrzelanych w Irkucku”, napisanego przez Kornela Ujejskiego, autora patriotycznych utworów, który żył w latach 1823-1897.

вернуться

109

Z pracy Władysława Jewsiewickiego: Na syberyjskim zesłaniu, PWN 1959.

вернуться

110

Padlec — podlec.

1 ... 34 35 36 37 38 39 40 41 42 ... 65
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)