Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku
- Автор: Мастертон Грэхэм
- Язык: польский
- Жанр: Романы для взрослых
Электронная книга - «Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku». Краткое содержание книги:
Nie wdawaj się jednak w żadne rzeczy, które deprecjonują Twoją osobę lub zaczynają dominować nad Twoim życiem erotycznym. Seks z pieprzykiem wart jest wypróbowania tylko dlatego, że przerywa monotonię współżycia i urozmaica je. Jeśli polubisz nadmiernie jedną sztuczkę, to dewiacja pochłonie Cię bez reszty. Trudno dziś podać precyzyjną definicję słowa „deprecjacja", ale dobrze zrobisz unikając wszelkich zachowań seksualnych, po których niezmiennie żałujesz, że je w ogóle podjęłaś. Jeśli Ci coś nie odpowiada i nie życzysz sobie dalszych prób, wcale nie znaczy to, że masz staroświeckie poglądy, czy że jesteś pruderyjna albo zbyt sztywna.
A zatem, bądź perwersyjna, ale noś głowę wysoko. Okay?
15
Jeśli jeszcze teraz rozpala Cię myśl o biczowaniu przywiązanego do łóżka partnera i zarazem wizja obranego banana w Twej piczce, miej się na baczności. Za chwilę dowiesz się o jeszcze intensywniejszym podekscytowaniu.
Te perwersyjki, o których już sobie opowiedzieliśmy, należą do całkiem zwykłych sposobów poszukiwania niezwykłej rozkoszy – nawet jeśli brzmi to jak sprzeczność pojęć. Większości wyrafinowanych kochanków są one znane, choć niekoniecznie z własnego doświadczenia. Te odmiany perwersji raczej nie są w stanie zaskoczyć psychiatry, który wysłucha o nich z kamienną twarzą.
Występuje jednak wiele innych, bardzo rzadkich i niezwykłych perwersji, które zapewne nigdy się nie upowszechnią. Zostały one wymyślone przez Ciebie i Twego partnera oraz podobne Warn pary na własny użytek. Są one Waszą osobistą własnością, zostały dopasowane do Waszych potrzeb i zaspokajają Wasze fantazje seksualne.
Cały czas zmierzam w tej książce do przekonania Cię, że masz prawo do własnej rozkoszy seksualnej. Niejednokrotnie musisz sobie na to prawo zapracować, odpowiednio traktując partnera i pomagając mu przezwyciężyć jego problemy w sferze seksu. Jednak to Twoje prawo nie zna w ogóle żadnych granic i rozciąga się tak daleko w krainę seksu, jak tylko chcesz. Jedyne ograniczenia wyznacza Twoja satysfakcja i satysfakcja Twojego partnera.
Stąd też, jeżeli masz głowę nabitą erotycznymi fantazjami, jakimiś dziwnymi i zbzikowanymi pomysłami, które chciałabyś wypróbować, o ile tylko ukochany zechce się do tego przyłączyć, powinnaś zdecydować się sięgnąć na wyżyny swej wyobraźni i przekonać się, czy i jego kutas mierzy tak wysoko.
Spróbuję wyjaśnić, jak rodzą się takie fantazje i jak się rozwijają oraz jak bardzo ekscytują – jeżeli zadasz sobie trud, by ich doświadczyć. Poświęcam ten rozdział kobietom, które wyjęły sobie knebel z ust i zdołały przekazać ukochanemu swoje najskrytsze tęsknoty seksualne. Oczywiście, Twoje pewnie są zupełnie inne, ale mam nadzieję, że po lekturze tej książki do końca będziesz gotowa także udać się do tej krainy i zachęcić ukochanego, aby wcielił w czyn Twoje erotyczne wizje.
Posłuchajmy najpierw Jill, 26-letniej dziennikarki filmowej z Nowego Jorku:
„Przez wiele, wiele lat, od 12 czy 13 roku życia, miałam stale w wyobraźni jedną konkretną fantazję seksualną. Nigdy nie usiłowałam z nią zerwać, a zresztą byłabym zbyt zażenowana, by komukolwiek o tym powiedzieć. Nie potrafiłabym nawet opowiedzieć o tym najlepszej przyjaciółce, a co dopiero chłopakowi. Masturbowałam się przeżywając tę fantazję w myślach, a nawet myślałam o niej kochając się z mężczyznami; w obu przypadkach dzięki temu osiągałam orgazm, ale nigdy nie przyszło mi nawet do głowy, że mogłabym tę wizję naprawdę zrealizować.
Więc wyobrażałam sobie, że jestem kimś w rodzaju niewolnicy. W szczegółach moja fantazja za każdym razem nieco się różni. Czasami dzieje się ona we wschodnim haremie, czasami w normalnym mieszkaniu w mieście. Wiem tylko, że jestem niewolnicą i przez cały dzień muszę chodzić naga. Sprowadzono mnie do roli erotycznej zabawki dla każdego, kto tam przychodzi. Jeśli jakiś facet w tym mieszkaniu chce mnie przelecieć, opierając mnie o drzwi, muszę się na to godzić. Taka wizja naprawdę mnie podnieca.
Muszę zawsze ulegać wszelkim erotycznym zachciankom gości mego opiekuna. Przychodzą oni na kawę albo na kieliszek alkoholu i rozmawiają o interesach. Moim obowiązkiem jest siedzieć z nimi i zabawiać ich seksualnie. Zasiadam w wielkim fotelu obitym skórą, podnoszę nogi i przewieszam przez oparcia w ten sposób, że uda mam szeroko rozwarte i wszyscy obecni widzą szparkę mej cipki.
Palcami szeroko rozsuwam wargi sromowe tak, by goście mieli wgląd do środka. Potem wpycham sobie świecę, a oni mogą obserwować, jak znika we mnie. Masturbuję się tą świecą, gwałtownie wsuwając ją w tę i z powrotem, jęczę, ciężko oddycham, chwytam się za piersi i szczypię własne brodawki. Później odwracam się, by uklęknąć na fotelu z uniesioną w powietrzu pupą w kierunku gości i dalej, jeszcze intensywniej się masturbuję. Zachęcam jednego z gości, żeby wepchnął mi świecę także do odbytu. Kiedy to robi, odczuwam ból, ale gdy krzyczę z tego powodu, wszyscy tylko się śmieją, a ten gość wpycha mi świecę aż do połowy jej długości.
Trwa to bardzo długo, masturbuję się naprawdę gorączkowo aż do orgazmu, kiedy to wszyscy goście w pokoju uprzejmie biją brawo, podczas gdy ja wiję się i skręcam z jedną świecą w cipce, a drugą w pupie.
Ta fantazja była -jak by to określić? – tak dosłowna, że nie miałam zamiaru nikomu o niej kiedykolwiek mówić. Jednak pewnej nocy, wówczas byłam już z Howardem od jakichś dwu lub trzech miesięcy, leżeliśmy w łóżku, rozmawiając o naszych sekretnych marzeniach seksualnych. Okazało się, że Howard zawsze chciał robić filmy porno. Pośmialiśmy się z tego, a potem on spytał o moje skryte marzenia erotyczne. Najpierw nie zamierzałam mu powiedzieć, ale krok po kroczku zebrałam się na odwagę i wszystko opowiedziałam.
A on na to:»Mam wspaniały pomysł. Może byśmy tak spróbowali zrealizować nasze fantazje, ty swoją, a ja – swoją«.»Jak sobie to wyobrażasz?«- spytałam. Howard odparł:»Usiądź tu i zrób dla mnie ten swój cały spektakl, a ja nakręcą z niego film«.
Tak też zrobiliśmy. Specjalnie wybraliśmy wieczór, gdy wiadomo było, że nikt z przyjaciół do nas nie wpadnie. Zjedliśmy lekką kolację z jedną albo dwiema butelkami wina. Potem Howard ustawił reflektory filmowe, załadował film do kamery, a ja się rozebrałam i usiadłam w fotelu. Z początku czułam się zawstydzona i skrępowana. Możesz to sobie wyobrazić? Żyłam z facetem od trzech miesięcy, a teraz się zawstydziłam. Powód był prosty: po raz pierwszy w życiu pokazywałam mu moje prawdziwe pragnienia seksualne.
Wiedziałam jednak, że jest tylko jeden sposób, aby rzecz się udała – muszę odegrać wszystko dokładnie tak samo jak w moich myślach. Musiałam zatem uwierzyć, że jestem niewolnicą i że naprawdę wykonuję erotyczny show. Odprężyłam się więc i poddałam fantazji z pełnym powodzeniem. Zamknęłam oczy i zapomniałam o Howardzie oraz jego kamerze filmowej. On miał z tego coś dla siebie, ja miałam coś dla siebie i wzajemnie się oboje podniecaliśmy. Wierciłam się w fotelu, potem rozsunęłam szeroko nogi, włożyłam palce do środka i rozchyliłam wargi sromowe. Howard podszedł maksymalnie blisko i filmował z odległości kilku centymetrów. Następnie wsunęłam sobie świecę, ale odczucie miałam inne niż w moich wizjach – świeca zdawała się być większa i twardsza. Mimo to była bardzo seksy i doznałam osobliwego wrażenia wewnątrz pochwy, obserwując jak świeca wślizguje się we mnie i w końcu z moich szeroko rozwartych warg wystaje tylko na pięć czy sześć centymetrów. Czułam się tak, jak gdyby ktoś wsunął we mnie ogromnego, zimnego i śliskiego kutasa. Zaczęłam suwy świecą w tę i z powrotem, nie myśląc nawet o tym, czy tak właśnie to sobie wcześniej wyobrażałam.