Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Tytan [Titan - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Tytan [Titan - pl]

Электронная книга - «Tytan [Titan - pl]». Краткое содержание книги:

Habitat Goddard — kosmiczna arka z dziesięciotysieczną załogą na pokładzie — wchodzi na orbitę Saturna. Naukowcy wysyłają sondę na Tytana, ale zaraz po wylądowaniu przestaje ona wysyłać sygnały. Jednocześnie doktor Wunderly robi wszystko, żeby doszło do jeszcze jednego lotu przez pierścienie planety; podejrzewa, że żyją w nich mikroorganizmy.
1 ... 83 84 85 86 87 88 89 90 91 ... 106
Перейти на страницу:

— Naszym dzisiejszym zadaniem jest dokonanie ostatecznej oceny planu misji — oświadczył Urbain.

Siedząca w połowie stołu Pancho, mruknęła: — …niech powie teraz, albo zamilknie na wieki. Urbain skrzywił się.

— Panie von Helmholtz, proszę.

Fritz dotknął klawiatury przed sobą i ściana po przeciwnej stronie pomieszczenia rozjarzyła się. Widać było na niej powierzchnię Tytana z Alfą zaznaczoną czerwoną kropką.

— Plan zakłada wykonanie lotu pojazdem transferowym z habitatu na orbitę Tytana. Tam nasz człowiek opuści pojazd transferowy w aerodynamicznej osłonie termicznej i wejdzie w atmosferę Tytana. Na wysokości trzech tysięcy metrów nad powierzchnią gruntu zwinie osłonę i poszybuje na jej resztkach na dół, a potem wyląduje w maksymalnej odległości stu metrów od sondy Alfa.

— Plan zakłada lądowanie na samej Alfie — wtrącił Urbain.

— On nie ma wylądować na powierzchni Tytana. Nie wolno mu skazić żyjących tam mikroorganizmów.

Von Helmholtz wysunął do przodu szczękę.

— Podejmie próbę lądowania na pojeździe, ale nie mamy żadnej gwarancji, że lot ślizgowy będzie tak precyzyjny.

— Wyląduję na dachu — oznajmił Gaeta. — Proszę się nie martwić.

— Nawet jeśli wyląduje na powierzchni — rzekł jeden z inżynierów Urbaina — to przecież sama Alfa już tamtędy jeździła. Na lodzie są ślady gąsienic.

— Ale Alfa została gruntownie odkażona przed lądowaniem — zaprotestował Urbain. — Wysterylizowana promieniowaniem gamma.

Cardenas pochyliła się na krześle.

— Skafander Manny’ego zostanie odkażony za pomocą nanomaszyn. Jego buty też. Będzie równie czysty jak sonda. Albo jeszcze czystszy.

— Mimo to…

— Wyląduję na dachu maszyny — powtórzył Gaeta.

— Latałem dużo na paralotni. W tej gęstej atmosferze, przy małych prędkościach wiatru, trafię prosto w dach. Nie ma problemu.

Urbain chciał coś powiedzieć, ale zrezygnował. Muszę się zgodzić na ten kompromis, pomyślał. Jeśli ten kaskader — samochwała wyląduje na dachu, świetnie. Jeśli nie, muszę zaufać nanomaszynom Cardenas, które mają zapobiec skażeniu powierzchni. Myśl o samych nanomaszynach nie dawała mu jednak spokoju. A jeśli nie ulegną dezaktywacji po odkażeniu skafandra Gaety? Jeśli zaczną się mnożyć w gruncie? I pożerać wszystko dookoła?

Von Helmholtz odchrząknął, znów skupiając na sobie uwagę Urbaina, i mówił dalej:

— Kiedy już nasz człowiek wyląduje na sondzie, jednym z jego pierwszych zadań będzie zbadanie anteny nadawczej pojazdu i nawiązanie łączności z centralnym komputerem maszyny.

— I użycie nanobotów, które będzie miał ze sobą, do zbudowania nowej anteny nadawczej — rzekł inżynier łączności.

— Jeśli okaże się to konieczne — rzekł Habib. — Równie dobrze może odkryć błąd w programowaniu, który będzie można naprawić na miejscu.

Zanim inżynier łączności odpowiedział, Urbain rzekł:

— Tak, wszyscy to rozumiemy. Należy połączyć się z programem głównym, następnie użyć nanomaszyn doktor Cardenas do zbudowania nowej anteny nadawczej, jeśli okaże się to konieczne.

— Kiedy już zostanie nawiązana łączność z możliwością transmisji danych — podjął wątek Fritz, patrząc prosto na Urbaina — nasz człowiek uruchomi silniki i opuści powierzchnię Tytana. Zostanie podjęty przez pojazd transferowy i powróci do habitatu.

Na ekranie ściennym widać było teraz żółtoszarą kulę przedstawiającą Tytana. Zakrzywiona linia wznosiła się z jej powierzchni, by przeciąć się z jasnoniebieskim kręgiem, który odpowiadał orbicie pojazdu transferowego.

— Doskonale — rzekł Urbain, nie spuszczając wzroku z ekranu. — Czy są jakieś pytania?

Nikt się nie odezwał.

— Wszyscy państwo rozumieją swoje obowiązki i są przygotowani do wywiązania się z nich?

Ludzie przy stole pokiwali głowami. Fritz odchrząknął głośno.

— Panie von Helmholtz? — zwrócił się do niego Urbain — Ma pan jakieś pytania?

— Tylko uwagę — rzekł Fritz. — Czy też sugestię. Sądzę, że perspektywy tej misji byłyby lepsze, gdybyśmy mieli jeszcze kilka tygodni na szkolenie i ćwiczenia w symulatorach.

— Jeszcze kilka tygodni?

— Mamy niecałe dziesięć dni na przygotowanie się do lotu. To skomplikowane zadanie, o dużym stopniu ryzyka dla naszego człowieka.

— Za to mi płacą, Fritz — rzekł Gaeta. Ignorując go, Fritz mówił dalej:

— Ponadto, nasz człowiek będzie na powierzchni tylko przez godzinę. Cele misji muszą zostać zrealizowane w czasie tej jednej godziny. To… dość trudne.

— Poradzę sobie — odparł Gaeta. — Godzina to mnóstwo czasu.

Von Helmholtz obrzucił Gaetę niechętnym spojrzeniem, po czym mówił dalej:

— Niepowodzenie misji oznaczałoby, że martwa sonda zostanie na powierzchni Tytana już na zawsze.

— Uśpiona — mruknął Urbain. — Nie martwa. Rozkładając ręce w geście: „a co za różnica”, Fritz powtórzył:

— Niepowodzenie misji oznaczałoby, że sonda pozostanie na powierzchni Tytana, milcząca i bezużyteczna, i nie będzie żadnej możliwości ponownego jej uruchomienia. Zostanie spisana na straty, prawda?

Urbain intensywnie myślał, patrząc na stanowczą twarz Helmholtza o oczach jak lód. Nie możemy odkładać misji, powiedział sobie w duchu. Wunderly już doleciała na Ziemię, jest przyjmowana z honorami za odkrycie stworzeń w regionie pierścieni. Musimy wskrzesić Alfę już teraz, zanim Wunderly zgarnie wszystkie zaszczyty i spotka się z komitetem nagrody Nobla.

Dostrzegł, że wszystkie oczy zwróciły się ku niemu. Powoli, jakby podjęcie decyzji wymagało wysiłku, Urbain odparł:

— Najważniejsze, żeby udało się wznowić łączność z sondą, zanim program główny zacznie usuwać dane nagromadzone przez czujniki. To nasze najważniejsze zadanie. Alfa zgromadziła bardzo cenne dane dotyczące warunków na powierzchni Tytana i organizmów, które tam żyją. Nie możemy ryzykować ich utraty z powodu opóźniania misji.

— Nawet ryzykując życiem ludzkim? — spytał von Helmholtz.

— To pytanie nie było fair, Fritz — rzekł Gaeta. — To ja ponoszę ryzyko. Opracowaliśmy plan misji, nic mi się nie stanie.

— Chce pan lecieć bez dodatkowych ćwiczeń? — Urbain poczuł, jak ogarnia go fala ulgi.

— Tak. A czemu nie, do licha.

Gaeta uśmiechnął się, spokojny i pewny siebie. Fritz skrzywił się. Cardenas miała minę, jakby chciała kogoś trzepnąć w pysk.

28 MAJA 2096: ODLOT

Kris Cardenas obudziła się z niespokojnego snu; Gaeta już wstał i ubierał się. Patrzyła na niego przez chwilę w półśnie aż uświadomiła sobie, że to właśnie ten poranek, kiedy miał ruszyć na misję.

Usiadła, prześcieradło z niej opadło. Gaeta spojrzał na nią i uśmiechnął się.

— Nie próbuj mnie zwabić z powrotem do łóżka, Kris — zażartował. — Na skorzystanie z twojego ponętnego ciała będę mógł pozwolić sobie dopiero po powrocie.

— Więc naprawdę lecisz — wymruczała, w tej samej chwili uświadamiając sobie, jak głupio to zabrzmiało.

Jego uśmiech zgasł.

— Naprawdę lecę.

— Nie musisz.

— Daj spokój, ściągnąłem tu Fritza i jego najlepszych ludzi. Mamy kontrakt z PanGlobal. Muszę to zrobić.

— Nawet jeśli cię poproszę, żebyś został?

Usiadł na łóżku obok niej i zaczął wkładać mokasyny.

1 ... 83 84 85 86 87 88 89 90 91 ... 106
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)