Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Прочая поэзия » Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Moralność Pani Dulskiej

Электронная книга - «Moralność Pani Dulskiej». Краткое содержание книги:

Moralność Pani Dulskiej
1 ... 4 5 6 7 8 9 10 11 12 ... 17
Перейти на страницу:

Gwiżdże.

MELA

Hesiu, nie gwiżdż!

HESIA

Aha! Ziemia się trzęsie, co? No, a teraz walca, moja brylantowa.

Obejmuje ją, walcują.

MELA

Dlaczego mnie tak ściskasz?

HESIA

Bo ja jestem mężczyzną.

MELA

Ale ja nie mogę oddychać.

HESIA

Właśnie… a jak za kobietę, to tak, o! (przerzuca się na rękę Meli) Omdlewająco, omdlewająco, a potem w oczy… w oczy… Ja tak zawsze robię.

MELA

Ty?

HESIA

Ja! powiadam ci, studenty czerwienią się jak buraki.

MELA

Puść mnie…

HESIA

Co tobie?

MELA

Nie wiem, ale…

HESIA

No, to zagraj – cichutko, żeby mama nie przyszła. Ja nie mogę wpaść w tempo.

(popycha Melę do fortepianu)

Walca!

Mela gra cichutko. Hesia chce tańczyć, robi pas, śmieje się, wpada w cake-walka.

Mela, cake-walka!

Mela gra cake-walka cichutko, Hesia skacze.

Wchodzi Zbyszko.

SCENA CZWARTA

Też same, Zbyszko.

ZBYSZKO

A to co?

HESIA

tańcząc

Cake-walk! Cake-walk! Cake-walk! A co, źle? Prawda, że jest we mnie materiał na szansę?

ZBYSZKO

Na dwie, nie na jedną.

HESIA

tryumfująco

A co?

ZBYSZKO

Skąd ty to umiesz?

HESIA

Ignania mnie nauczyła. No wiesz, Ignania Olbrzycka. Jej brat Ciągle w tinglach siedzi, więc ją nauczył, a ona mnie.

ZBYSZKO

ironicznie

Myślałem, że cię twoja kucharka nauczyła.

HESIA

Ona?

ZBYSZKO

Przecież dopełnia twojej edukacji.

HESIA

Co znowu? Jak Bozię kocham – nie!

ZBYSZKO

z pasją

Jak to kłamie! Ech, tu wszyscy kłamią. Ale Boga to choć zostaw w spokoju, ty przynajmniej.

HESIA

Znów się złościsz! A byłeś już jakiś lepszy. No, Mela, jeszcze trochę. Powiedz, Zbyszko, czy dobrze, mój królu! Tak?

Tańczy.

ZBYSZKO

Ależ nie, przegnij się trochę jeszcze!

HESIA

Jak? jak?… (tańczą oboje) Jak dobrze, jak miło, jakby po powietrzu się latało!

SCENA PIĄTA

Ciż sami, Dulska.

DULSKA

wpada

Co się tu dzieje? Co to za balet?

ZBYSZKO

Dopełniam edukacji mej siostry.

DULSKA

Hesia! Jak możesz tak? Co to? (do Zbyszka) Z tobą to też jest krzyż pański. Albo chodzisz jak dzik, albo wyprawiasz wariacje i dziewczyny w to wciągasz.

ZBYSZKO

Dobrze już, dobrze. Po co tyle słów! Gdzież to was niesie w takiej paradzie?

DULSKA

Przede wszystkim nie niesie.

ZBYSZKO

Nogi was nie niosą?

DULSKA

To jest nieprzyzwoite i o tym się nie mówi.

ZBYSZKO

A to przyzwoite ubrać dziewczęta jak baletniczki? O! Jakie ażury!

DULSKA

To są dzieci, im wolno.

ZBYSZKO

Ładne dzieci! Pannice, aż ha!

DULSKA

Wszystkie panienki z dobrych domów tak na lekcje tańca chodzą.

ZBYSZKO

Niech się zaprawiają, niech się zaprawiają…

HESIA

Do czego? Do czego?

ZBYSZKO

Jak dorośniesz, będziesz się dekoltować na bal od góry, a teraz, jako dziecię naiwne, od dołu.

DULSKA

Zbyszko! Milcz! Jak śmiesz?! (do Meli) Cóżeś taka blada?

ZBYSZKO

Cóż dziwnego – zmarzła!

Ściemnia się.

MELA

Głowa mnie strasznie boli. Mamusiu, ja bym nie poszła…

DULSKA

Pokaż język! Biały. Znów coś zjadłaś! (przykłada jej rękę do głowy) Rozpalona. No, z tobą… to też! Może cię kłuje, co?

MELA

Tu mnie boli.

DULSKA

W lewej łopatce? Połóż sobie regolo. Jest tam używane, takie, co ojciec przykładał. I rozbierz się!

ZBYSZKO

Z czego? Ona już rozebrana. Niech się raczej ubierze.

DULSKA

Hesia! Płaszczyk, rękawiczki!

ZBYSZKO

Piechotą idziecie? Ona – tak? Jeszcze was zaaresztują.

DULSKA

Rany boskie, nie wytrzymam! A lampy jeszcze nie zapalać (do Zbyszka) Wychodzisz?

ZBYSZKO

Nie.

DULSKA

To przypilnuj pieca. My wrócimy za godzinę. Mela, idź się przebrać!

Hesia i Dulska wychodzą. Mela do swego pokoju.

SCENA SZÓSTA

Zbyszko sam, później Hanka.

Zbyszko chwilę stoi nieruchomy, potem wyciąga ręce leniwym, znużonym ruchem przed siebie, zwraca się do pieca, otwiera drzwiczki kopnięciem nogi, przysuwa sobie fotel, siada i siedzi tak spokojnie z papierosem przylgniętym do ust, z ręką opuszczoną na dół. Światło czerwonawe go oświetliło. Jest znużony i smutny. Drzwi się otwierają cicho, wsuwa się Hanka, widzi go, przybliża się, przyklęka i delikatnie, z jakąś psią pokorą całuje go w rękę. On głaszcze ją po głowie, czyni to machinalnie, nie patrząc na nią.

ZBYSZKO

No, już dobrze… dobrze…

HANKA

Proszę pana… ja…

ZBYSZKO

Co? Czego?

HANKA

Ja idę tam, gdzie pan kazał…

ZBYSZKO

A… tak! Idź! idź! A nie bój się, tylko mów śmiało i wyraźnie, jak i co.

Hanka klęczy, nieruchoma, otulona w fałdy chustki.

No, czemu nie idziesz?

HANKA

A bo ja wiem, tak mi jakoś…

ZBYSZKO

Ach, nie marudź… Idź, bo wrócą!

HANKA

wstając

Pójdę…

Wychodzi powoli, słychać, jak zatrzaskuje za sobą ciężko drzwi.

SCENA SIÓDMA

Zbyszko, Mela.

Mela w kaftaniczku, głowa związana. Podchodzi cicho do Zbyszka i siada na małym stołeczku naprzeciw niego.

MELA

nieśmiało

Zbyszko!

ZBYSZKO

Nie położyłaś się?

MELA

Nie mogę. Jeszcze mi gorzej. Czy ci nie przeszkadzam?

ZBYSZKO

Nie. Ty jeszcze z całej familii jesteś najmożliwsza. Może dlatego, że jesteś chora, więc jest w tobie coś milszego, coś innego jak u tamtych.

MELA

Coś innego? I czy myślisz, że dlatego, że jestem chora?

ZBYSZKO

Tak. Nie masz dużo sił życiowych, więc nie idziesz rozbijając łokciami przez życie, ale się… skradasz. Rozumiesz, co?

MELA

Tak. Mnie się także zdaje, że ja się wszystkim usuwam, że mnie lada chwila ktoś potrąci, że…

ZBYSZKO

To źle. Panna Dulska powinna iść naprzód tak… rozumiesz? Ktoś potrąci, ty jego… To powinna być nasza zasada. Jak najwięcej miejsca. Für die obere zehn tausend milionen kołtunen!

MELA

patrzy na niego chwilę

Zbyszko, dlaczego ty nas wszystkich tak nie lubisz?

ZBYSZKO

Za mało: "nie lubisz"! Ja was wszystkich nienawidzę i siebie razem z wami.

1 ... 4 5 6 7 8 9 10 11 12 ... 17
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)