Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Прочая поэзия » Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Moralność Pani Dulskiej

Электронная книга - «Moralność Pani Dulskiej». Краткое содержание книги:

Moralność Pani Dulskiej
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 17
Перейти на страницу:

z godnością

To jest osoba żyjąca z własnych funduszów i zachowująca się nadzwyczaj skromnie. Ta mi jeszcze Pogotowia przed dom nie sprowadziła.

LOKATORKA

ironicznie

Tylko gumy i automobile.

DULSKA

Stają zawsze kilka kamienic dalej. A potem zdaje się, iż ja nie mam obowiązku zdawać sprawy z mego postępowania przed panią.

LOKATORKA

Zapewne, zawiodłoby nas to za daleko. Żegnam panią.

DULSKA

A proszę tych, co będą oglądać mieszkanie, nie zrażać.

LOKATORKA

wychodząc

Powiem, że jest wilgoć, bo rzeczywiście jest wilgoć.

DULSKA

Na to jest sąd, łaskawa pani.

LOKATORKA

Tak mi każe moje sumienie. Żegnam panią.

We drzwiach staje Juliasiewiczowa.

DULSKA

wzburzona

Maniu, słyszysz? – będziesz świadkiem. Pani mówi, że…

LOKATORKA

Żegnam panią!

Wychodzi.

SCENA DZIESIĄTA

Dulska, Juliasiewiczowa.

DULSKA

wściekła

A to!… a to… takie coś, takie…

JULIASIEWICZOWA

Niechże się ciocia uspokoi.

DULSKA

Jak tak dalej pójdzie, to będę musiała w lecie jechać do Karlsbadu i tam sztrudel pić!

JULIASIEWICZOWA

Ja z ciocią pojadę.

DULSKA

Obejdzie się.

JULIASIEWICZOWA

O cóż poszło? Zdaje mi się, że to lokatorka z parteru, ta co się truła.

DULSKA

Tak, tak… ta sama. Wyszła ze szpitala. Skandal! Przecież po czymś podobnym trzymać ją w kamienicy nie mogę. Sama byłaś świadkiem. Jak ją wynosili, to była prawie naga. Horrendum! Wymówiłam jej mieszkanie.

JULIASIEWICZOWA

Tak? A to się dobrze składa. Nam właśnie podwyższyli. My chętnie to mieszkanie weźmiemy.

DULSKA

Obejdzie się!

JULIASIEWICZOWA

Przecież mogłaby to ciocia zrobić dla nas, jako dla krewnych.

DULSKA

Za ciężkie czasy na zbytki.

JULIASIEWICZOWA

Rozumiem. Ciocia przypuszcza, że nie będziemy płacili.

DULSKA

Ja tam nic nie przypuszczam. Tylko wiem, że żyjecie nad stan.

JULIASIEWICZOWA

No, no!

DULSKA

Chodzicie do teatru. (surowo) I to na same masowe sztuki.

JULIASIEWICZOWA

Trudno przecież…

DULSKA

Prenumerujecie pisma…

JULIASIEWICZOWA

To już ciocia daruje, ale…

DULSKA

Ja zawsze pożyczę i wystarcza. Nie pożyczę, to się świat nie zawali, że tam drukowanych bajd nie będę czytała. Przyjmujecie gorącą kolacją…

JULIASIEWICZOWA

To konieczne.

DULSKA

Ha! No, jak konieczne, to się nie skarż, że ci nie wystarcza.

JULIASIEWICZOWA

Nie możemy żyć jak…

DULSKA

ironicznie

Jak my? Zobaczymy, jak będziecie śpiewali na starość. Ja i Felicjan mamy inne pod tym względem zasady.

JULIASIEWICZOWA

Mój mąż nie umie się oszczędzać, ja także.

DULSKA

Skoro miałaś takie usposobienie, trzeba było iść za tego aptekarza z Bóbrki, co się o ciebie starał. Namawiałam cię.

JULIASIEWICZOWA

Przecież on rok temu umarł na suchoty.

DULSKA

Właśnie! Miałabyś kamienicę i byłabyś wdową.

JULIASIEWICZOWA

O!…

DULSKA

Nie ma co: "o!…", byt zabezpieczony to podstawa życia. A co do męża, można go uchodzić. Pensję zabierać, gdy zafasuje – co dzień dwie szóstki na kawę do łapy, a cygara samej kupować i suszyć na piecu. Inaczej taki pan może cię zrujnować.

SCENA JEDENASTA

Zbyszko, Dulska, Juliasiewiczowa

ZBYSZKO

Taki terkot, że spać nie można.

DULSKA

Tym lepiej. Pójdziesz może do biura.

ZBYSZKO

E!… (do Juliasiewiczowej) Jak się masz, stara?

JULIASIEWICZOWA

Jak się masz, pokrako!

ZBYSZKO

patrzy w lustro, potem do Juliasiewiczowej

Bardzom zielony?

JULIASIEWICZOWA

Cóż to, oświadczasz się dzisiaj?

ZBYSZKO

Także! Tylko ten stary, no wiesz, radca, będzie znów na mnie zgniłym okiem patrzał. A tam fury kawałków, fury!

DULSKA

Zalegaj! zalegaj!

ZBYSZKO

To nie ja zalegam, ale strony.

Opiera się o piec i grzeje.

DULSKA

zdejmuje szlafrok i zostaje w spódnicy i kaftanie

Darujesz, moja droga, ale będę ścierać kurze, więc muszę oszczędzać szlafroka.

JULIASIEWICZOWA

Ale proszę, niech się ciocia nie krępuje.

Dulska ściera kurze i z furią od czasu do czasu patrzy na Zbyszka.

ZBYSZKO

To mama naprawdę wyrzuca tę, co się otruła, z kamienicy?

DULSKA

A tobie co do tego?

ZBYSZKO

Tak słyszałem piąte przez dziesiąte. Byłem zbudowany mamusinym serduszkiem… Potem… ona mi jest bardzo sympatyczna, ta kobieta.

DULSKA

Zupełnie wierze. Szkandalistka.

ZBYSZKO

Zrobiła to z miłości dla męża. To w guście mamy. Miłość małżeńska.

DULSKA

Aha, prawda była – za tym mężem. Ja tam w tę miłość nie wierzę. Szumi jedwabiami pod spodem.

ZBYSZKO

Cóż to dowodzi?

DULSKA

To, że nie jest uczciwa kobieta. Dla męża, mój panie, kobieta się nie potrzebuje pod spodem stroić. A takie, co szumią, to…

ZBYSZKO

do Juliasiewiczowej

Siedźże spokojnie, bo i ty szumisz. A zresztą co do tej z parteru, to ja ręczę, że uczciwa.

DULSKA

A ty skąd wiesz?

ZBYSZKO

obojętnie

Bom się do niej brał i dostałem po nosie.

DULSKA

Mógłbyś też zostawić choćby lokatorki w spokoju. Usuń się! jak długo będziesz sterczał tu pod piecem! (z pasją) Gdy patrzę na ciebie, to chwilami wierzyć mi się nie chce, że jesteś moim dzieckiem.

ZBYSZKO

No, jeśli mama ma wątpliwości…

DULSKA

do Juliasiewiczowej

Powiadam ci, nie miej nigdy dzieci.

JULIASIEWICZOWA

O, my się nie staramy o to.

DULSKA

do Zbyszka

Nie, ty jesteś wyrodek, ty nie jesteś moim synem.

ZBYSZKO

Jestem, mamciu! Jestem, niestety, i to właśnie cała moja tragedia…

Idzie do fortepianu i stojąc zaczyna grać bardzo wprawnie.

DULSKA

Słyszałaś? Mówi: "niestety".

ZBYSZKO

Spodziewam się. Być Dulskim – to katastrofa.

JULIASIEWICZOWA

Doprawdy, Zbyszko, zanadto sobie pozwalasz.

ZBYSZKO

Daj ty mi spokój!

DULSKA

do Juliasiewiczowej

Żadnej moralności, żadnych zasad…

ZBYSZKO

Żadnego płaszczyka teoretycznego – jak mamcia.

DULSKA

To się na tym skończy, że jeszcze do socjalistów przystanie.

ZBYSZKO

zamykając fortepian

Za głupi jestem na to.

JULIASIEWICZOWA

śmiejąc się

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 17
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)