Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
W Obliczu Oszustwa - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

W Obliczu Oszustwa

Электронная книга - «W Obliczu Oszustwa». Краткое содержание книги:

Rzeźbiarka sądowa Eve Duncan posiada rzadki – i czasem nieprzyjemny – dar. Jej genialna zdolność rekonstrukcji twarzy dawno zmarłych osób jedynie na podstawie kształtu czaszki przynosi ukojenie rodzicom zaginionych dzieci. Dla Eve, której córka została porwana i zamordowana, a jej ciała nigdy nie odnaleziono, jest to sposób na pogodzenie się z własnym koszmarnym losem. Pewnego dnia milioner John Logan proponuje Eve, aby zrekonstruowała twarz dorosłej ofiary morderstwa. Eve zgadza siętylko dlatego, że Logan ofiaruje ogromną sumę pieniędzy na cel dobroczynny. Wkrótce okaże się, że była to najbardziej niebezpieczna decyzja jej życia.
1 ... 56 57 58 59 60 61 62 63 64 ... 75
Перейти на страницу:

– Tak. Mówiłem mu, że pewno mu się tu spodoba. Że w radiu nadają tylko… – Przerwał, otworzył gwałtownie drzwi i wysiadł z samochodu. – Muszę pójść do pokoju, wziąć prysznic i się przebrać. Na jakiś czas zaopiekuję się Benem – dodał, sięgając do tyłu po torbę. – Spotkamy się u Kesslera za dwadzieścia minut.

Kiwnęła głową bez słowa, idąc do pokoju. Gil Price – wesoły, dobry i odważny człowiek. I nic nie zostało. Śmierć. Podchodząc coraz bliżej, uderzyła w Gila. Kto następny? Logan mógł umrzeć razem z Gilem.

„Każdy pieniądz ma dwie strony”.

Weszła do pokoju i potrząsnęła głową na widok rozrzuconych na łóżku ubrań. Posprząta tu i spróbuje…

Do diabła! Otaczały ją posępne cienie. Od wczoraj nie rozmawiała z matką. Sięgnęła po telefon.

Nikt nie odpowiadał.

Co, u diabła?

Znów wystukała numer.

Nikt nie podnosił słuchawki.

„Każdy pieniądz ma dwie strony”.

„Twoja pozycja nie jest taka mocna, jak ci się wydaje”.

Matka.

Drżącymi palcami wybrała numer pokoju Logana.

– Nie mogę się skontaktować z matką. Nie odbiera telefonu.

– Nie panikuj. Może…

– Nie mów mi, co mam robić. Nie mogę się z nią skontaktować.

– To może być jakaś błaha przyczyna. Zadzwonię do Piltona i się dowiem.

– Jaka jest szansa, że…

– Dzwonię do Piltona. Dam ci znać.

Nic się nie stało.

Fiske jej nie znalazł. Nic się nie stało. Zadzwonił telefon. Eve podskoczyła.

– Wszystko jest w porządku – powiedział Logan. – Rozmawiałem z twoją matką. Siadały z Margaret do kolacji. Wyczerpała się bateria w jej telefonie.

Poczucie ulgi sprawiło, że prawie zemdlała.

– U niej wszystko dobrze?

– Martwi się o ciebie. Ma ochotę skręcić mi kark. Poza tym w porządku.

Przez chwilę nie mogła nic powiedzieć.

– Ten statek do Timbuktu?

– Tak?

– Chciałabym, żebyś wsadził na niego moją matkę.

– Zajmiemy się tą sprawą. Pojedziesz z nią? Tak, tak! Natychmiast.

– Nie. Spotkamy się w pokoju Kesslera za kwadrans.

– Mam kopię wyników DNA – powiedział Gary, otwierając drzwi. – Gdzie jest Quinn z materiałem porównawczym?

– Niedługo się zjawi. – Eve spojrzała na Logana, który siedział w głębi pokoju. – Logan mówił ci o Gilu?

Kessler pokiwał głową.

– Kiepska sprawa.

– Fatalna. Zrobiłeś, co mogłeś, Gary. Załatwiłeś nam te badania. Czy mógłbyś teraz wyjechać?

– Jak dostanę próbki od Quinna i skończę pracę.

– To za późno. Nie jesteś już nam potrzebny. Joe może pojechać do laboratorium i wziąć…

– O nie, Duncan – odparł stanowczo Gary. – Zawsze kończę to, co zacząłem.

– Głupia zasada. Skończysz jak Gil Price. Powiedz mu – zwróciła się do Logana.

– Próbowałem. Nie chce mnie słuchać.

– Tak jak Gil. On też nie chciał. – Eve odetchnęła głęboko. – Musisz posłuchać, Gary. Ona… Każdy pieniądz ma dwie strony.

– Co?

– Lisa Chadbourne. Dzwoniła do mnie po południu. Logan wyprostował się na krześle.

– O czym ty mówisz?

– Chciała, żebym jej oddała czaszkę.

– Dlaczego mi o tym nie powiedziałaś? – spytał ponuro Logan.

– Tylko pomyśl. Czy byłeś w nastroju do słuchania? Nie potrafiłbyś rozsądnie reagować.

– Teraz też nie czuję się szczególnie rozsądny. Groziła ci?

– W pewnym sensie.

– W jakim sensie?

– Była… smutna. Zresztą co za różnica? – zawołała Eve niecierpliwie. – Chcę, żeby Gary i moja matka się z tego wycofali, dobrze?

– Czy powiedziała cokolwiek, co wskazywałoby, że wie o Bainbridge albo o twojej matce?

– Ależ skąd. Jest na to za sprytna. Nigdy się z niczym nie zdradzi. Ty jednak… – zwróciła się do Kesslera.

– Jedyna rzecz, którą muszę wykonać, to telefon do knajpy „Bubba Blue”. Chcesz żeberka czy befsztyk?

– Chcę, żebyś stąd wyjechał.

– Czy kanapkę ze schabem?

– Gary…

Sięgnął po telefon i wykręcił numer.

– Powiedz, co chcesz, bo dostaniesz żeberka.

– Befsztyk – powiedziała zrezygnowana.

– Słusznie.

Joe Quinn przyjechał pół godziny po dostarczeniu im jedzenia z grilla „Bubba Blue”.

– Mam. – Uniósł w górę dwie specjalne czarne torby. – Jak szybko dostaniemy wyniki porównawcze?

– Dziś wieczorem? – spytała Eve Gary’ego.

– Może – odparł, wzruszając ramionami. – Zadzwonię do Chrisa i zobaczę, czy uda mi się go przekonać, żeby wrócił do laboratorium. – Wytarł ręce z tłuszczu i wziął słuchawkę. – Idźcie stąd. To trochę potrwa. Pracował dla mnie prawie całą zeszłą noc i teraz będzie się stawiał.

– Zawiozę cię do laboratorium, Gary – powiedział Joe, otwierając drzwi.

Gary pomachał mu ręką.

– Wszystko w porządku? – spytał Joe Eve.

– Jako tako. Gil Price został zabity.

– Pański przyjaciel? – Joe zerknął na Logana.

Logan kiwnął bez słowa głową.

– Słyszałem o konferencji prasowej. Kiepskie informacje, co?

– Owszem.

– Co zamierza pan zrobić z wynikami DNA?

– Mam kilku przyjaciół w Waszyngtonie, którzy ruszą z kopyta, jak tylko zobaczą dowody.

– To zbyt ryzykowne – orzekł Joe.

– Jednym z nich jest Andrew Bennet, sędzia Sądu Najwyższego.

– To lepsze niż polityk, ale nadal ryzykowne.

– Ma pan lepszy pomysł?

– Prasa i telewizja.

– Lisa Chadbourne jest ekspertem w manipulowaniu mediami.

– Być może, niech mi pan jednak pokaże dziennikarza, który nie rzuci się na cały rząd, jeśli przysporzy mu to czytelników.

– Ta historia jest zbyt dziwna – zastanawiała się Eve. – I za dużo przeszkód powstaje po drodze. Nie dopuszczą nas do mediów.

– Ja to mogę zrobić.

Eve potrząsnęła głową.

– Znam człowieka w redakcji „Atlanta Journal and Constitution”. Peter Brown. Pięć lat temu dostał nagrodę Pulitzera.

– Joe, na litość boską, aresztowaliby cię za współdziałanie z kryminalistami.

– Peter mnie nie wyda.

– Być może – powiedział Logan.

– Na pewno. Już do niego dzwoniłem i jest zainteresowany. Aż mu ślinka leci na samą myśl. Czeka tylko na wyniki DNA.

– Nie uzgadniał pan tego z nami?

– Musiałem się czymś zająć, kiedy tkwiłem w Richmondzie. Prędzej można zaufać dziennikarzowi niż politykowi.

– Zaczekajmy na wyniki, a potem będziemy się kłócić – zaproponowała Eve.

– Chcę, żeby to się wreszcie skończyło – powiedział Joe. – Żebyś wreszcie nie miała już z tym nic wspólnego.

– Ja też – potwierdziła zmęczonym głosem Eve. – Zaczyna…

– Zgodził się – oznajmił Kessler, wychodząc z pokoju. – Umówiłem się z nim w laboratorium za dwadzieścia minut.

– Jedziemy – rzucił Joe, idąc w stronę czarnego szewroleta. – Ile to potrwa, Gary?

– Sześć – osiem godzin.

– Spakuj się, Eve. – Joe usiadł za kierownicą i włączył silnik. – Wrócę, gdy tylko dostaniemy wyniki. Pojedziemy po twoją matkę i znajdę jakieś bezpieczne miejsce, gdzie to wszystko zakończymy.

Nim zdążyła się odezwać, wyjechał z parkingu.

– W jednym się zgadzamy – mruknął Logan. – Obaj chcemy, żebyś się znalazła daleko stąd, w jakimś bezpiecznym miejscu.

– Prasa to nie jest zły pomysł.

– Całkiem dobry. Być może pójdziemy tą drogą. Ale Waszyngton też jest nam potrzebny.

– To dlaczego się z nim kłóciłeś?

1 ... 56 57 58 59 60 61 62 63 64 ... 75
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)