Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Романы для взрослых » Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku
Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku

Электронная книга - «Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku». Краткое содержание книги:

Magia seksu… Jest poradnikiem seksuologicznym przeznaczonym nie tylko dla kobiet, ale również dla mężczyzn. Graham opisuje seks, jako magiczną, uzupełniającą życie duchowe sferę egzystencji. Książka zawiera wiele rad, poznawania nieznanych dla wielu ludzi możliwości ciała i erotycznych fantazji. Poradnik mimo dużej konkurencji w tej dziedzinie jest bestsellerem, w samych Stanach Zjednoczonych została sprzedana w nakładzie kilku milionów egzemplarzy. Masterton opisuje w przystępnym, odważnym, a zarazem humorystycznym językiem różnego rodzaju sfery seksualne, przedstawiając seks, jako narzędzie samorozwoju. Autor już na wstępie, można by nawet rzec po pierwszym zdaniu zaciekawia czytelnika swoimi rozważaniami.
1 ... 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59
Перейти на страницу:

Drogi Jack,

dziękuję za Twój list. Rozumiem, co czujesz i przykro mi, że Cię zraniłam. Moja decyzja jest jednak nieodwołalna. Nie chcę Cię więcej widywać. Było mi z Tobą dobrze, ale wszystko się skończyło i pragnę znaleźć w życiu coś nowego. Mam nadzieję, że odnajdziesz szczęście.

Pozdrowienia,

Jill

Muszę przyznać, że nie mam zdania co do czegoś, co jedna z moich przyjaciółek nazywa bez ogródek „seksem na wielki finał". Powiedziała mi, że gdy zrywa z kochankiem zawsze idzie z nim do łóżka na ostatni, pożegnalny stosunek i jest wtedy szczególnie namiętna. „To lepsze – mówi – niż uścisk dłoni na do widzenia".

Decyzja o „wielkim finale" należy do Ciebie i uwarunkowana jest sytuacją, towarzyszącymi jej napięciami i podejściem partnera do tego pomysłu. Kiedy zasugerowałem innej znajomej dziewczynie, by zawsze kończyła znajomość ze swymi partnerami „wielkim finałem", odparła ze zdumieniem: „przecież oni wykopaliby mnie natychmiast za drzwi".

Nie dziwi mnie fakt, że niejeden „wielki finał" przemienia się w „wielki start". Tessa, 24-letnia dziewczyna z Rochester, opowiedziała mi następującą historię z jej życia:

„Z Christem i ze mną było rzeczywiście źle.Prawie ze sobą nie rozmawialiśmy i dość oczywiste stało się, że nasz związek rozpada się. Pewnie byliśmy oboje uparci i żadne z nas nie chciało przyznać pierwsze, że już się wszystko wypaliło, bo wtedy to drugie odwróciłoby się i powiedziało:»Aha, to ty myślisz, że to koniec, a ja wcale tak nie myślę, ale skoro tak czujesz…«Wiesz, o jaką kłótnię mi chodzi. Oddalaliśmy się od siebie, chyba dlatego, że byliśmy oboje zbyt pochłonięci pracą. Chris przeprowadzał wielką ankietę sondażową o zasięgu' ogólnokrajowym, która była niesamowicie ważna dla jego całej kariery. Gdyby jej wyniki przyniosły rozwiązania zgodne z jego oczekiwaniami, mógł liczyć na niemal natychmiastowy awans. A ja brałam udział w specjalnym seminarium dla nauczycieli pierwszych klas i miałam tyle roboty, że nie wiedziałam od czego zacząć.

Przez kilka tygodni prawie w ogóle się nie kochaliśmy. Jeśli już, to w milczeniu, bo oboje potrzebowaliśmy seksu i odprężenia, ale było to równie romantyczne i pozbawione głębszej treści jak mycie zębów czy drapanie się pod pachą.

W którąś niedzielę po południu stwierdziłam, że mam tego dość. Chris pracował nad tą cholerną ankietą i przez cały dzień nie odezwał się ani słowem. Co miałam zrobić? Zamienić się w niemą zakonnicę tylko dlatego, że jakiś procent obywateli USA akurat preferuje pewien gatunek płatków zbożowych na śniadanie, a inni ankietowani nie mogą znieść ich widoku?

Podeszłam do Chrisa i powiedziałam:»To już«. On spytał:»Co już?«A ja odparłam:»To już. Już koniec z nami. Z tobą i ze mną. Zbieraj swoje manatki i wracaj do domu«.

Nadal się nie odzywał. Pozbierał książki i płyty, ustawił je na kupkach obok swojego samochodu i wyglądało, że pogodził się z całą tą sytuacją. Byłam nawet zadowolona, bo gdyby zaczął się kłócić, nie potrafiłabym powstrzymać się od płaczu.

Stałam w kuchni, kiedy skończył zbierać swoje rzeczy. Wziął mnie za rękę i powiedział:»Tessa, moim zdaniem powinniśmy coś zrobić, bo byliśmy ze sobą przez dwa lata i głupio będzie, jeśli rozstaniemy się tak po prostu, bez tego«.

Spytałam:»Co masz na myśli?«, chociaż doskonale wiedziałam, o co mu chodzi.»Chodź do łóżka. Ostatni raz«- powiedział.

Drżałam wchodząc z nim do sypialni. Okna były zasłonięte, w środku było chłodno i ciemno. Chris stanął przede mną i rozebrał się. Jego penis był sztywny i wzwiedziony. Nie mogłam opędzić się od myśli, że widzę go po raz ostatni i za chwilę ostatni raz go dotknę. Chris ściągnął ze mnie tunikę, dżinsy i tenisówki. Zawsze śmiał się, że noszę tenisówki i teraz też uśmiechnął się, gdy je zdejmował. Powstrzymywałam łzy jak tylko umiałam, ale czułam jak wbrew mojej woli spływają mi po policzkach. Chris zdawał się tego nie zauważać. Pocałował mnie w policzek, jego usta były mokre od moich łez, ale nie wypowiedział ani słowa.

Weszliśmy do łóżka i on pieścił moje piersi, a między palcami okręcał brodawki. Stały się – twarde, a on je delikatnie przyszczypywał, dostarczając mi pieszczot, o jakich już prawie zapomniałam. Mam bardzo wrażliwe piersi, to znaczy zwykle pod wpływem pieszczot bardzo szybko się podniecam. I choć czułam się spięta i zdenerwowana, ręce Chrisa sprawiły, że ogarnęła mnie fala ciepła i podniecenia.

Wodził dłońmi po moim całym ciele i wokół ud. I wiesz co, to mnie zaczęło podniecać tak, jak jeszcze nigdy wcześniej. Wcale nie chodziło o to, że dotąd tego nie próbował, albo że był w łóżku leniwy czy coś w tym rodzaju, chociaż nie jeden raz mógł się bardziej wysilić. Ale podniecało mnie to dlatego, że wszystko między nami się skończyło i po raz pierwszy w ciągu tych dwóch lat nie mieliśmy już wobec siebie żadnych zobowiązań. Mogliśmy całkiem dowolnie się kochać, bo i tak jutro nie miało to znaczenia, skoro wszystko kończyło się dzisiaj.

Uklęknął między moimi nogami i zanurzył tam swój język. Lizał mnie tak długo aż poczułam, że moja łechtaczka jest równie twarda i wzwiedziona jak jego penis, a w końcu musiałam schylić się po niego i przytulić go do siebie, bo potrzebowałam jego penisa w mej pochwie. Trzymałam go w ręku, jego penisa, który był tak twardy, że prawie nie udawało mi się objąć go palcami. Chwyciłam go w obie dłonie i szeroko rozłożyłam nogi, po czym wprowadziłam go między uda, jak jeden z bohaterów Szekspira, który rzuca się na innego ze sztyletem. A ja nadziałam swoją cipkę na jego wielki, twardy członek, objęłam Chrisa ramionami i chwyciłam jego krępe, muskularne pośladki, przyciągając go najgłębiej jak mogłam ku sobie. Naparłam trochę zbyt mocno, bo poczułam ból, ale wtedy właśnie tego chciałam.

Kopulowaliśmy jak zwykle w milczeniu, ale tym razem to milczenie miało inną niż kiedykolwiek przedtem wymowę. Nie odzywaliśmy się, bo nasłuchiwaliśmy swych wzajemnych reakcji i sprawdzaliśmy tempo naszych oddechów. Chris pompował mnie w tak pięknym stylu, jakby to był jakiś egzotyczny taniec. I zarazem erotyczny. Jego penis wślizgiwał się do środka i wyślizgiwał ze mnie pod najróżniejszymi, skomplikowanymi kątami i pobudzał mnie na najrozmaitsze sposoby. Już wkrótce zdałam sobie sprawę, że jestem o wiele bardziej podniecona niż kiedykolwiek poprzednio, a wszystko to było jak sen.

Nie mam pojęcia, dlaczego na końcu Chris zrobił to, co zrobił, ale było to jakoś całkiem na miejscu. Właśnie gdy już dochodził do orgazmu, wyciągnął ze mnie penisa i trzymając go w dłoni wyrzucił na moich oczach całe białawe nasienie, spryskując nim pościel. Może chciał pozostawić na niej swój znak czy coś w tym stylu. Może po prostu chciał mi pokazać, jak się spuszcza. Patrzyłam jak sperma wypływa z czubka jego penisa, jakby w zwolnionym tempie i szybuje w powietrzu maleńkimi strumyczkami.

Przybliżyłam twarz do prześcieradła i zlizałam nasienie z łóżka. Wtedy zrozumiałam, że nie potrzebuję żadnych znaków ani pamiątek od Chrisa, lecz jego samego. Przez cały czas miałam dziwny orgazm, przypominający małe trzęsienie ziemi, rozpoczynające się od niewielkich drgań, a w chwili gdy na kolanach czołgałam się po łóżku, zlizując nasienie, już traciłam oddech i trzęsłam się cała, zesztywniała w konwulsjach.

Przez dłuższy czas oboje leżeliśmy w ciemnościach. Potem powiedziałam:»Chris?«A on spytał:»Co?«. I wtedy poprosiłam:»Zostań! Niech będzie zawsze jak teraz i zostań«, a on odparł:»Dobrze, zostaję«. I to wszystko.

1 ... 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)