Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Polka». Краткое содержание книги:

Prowokacyjny dziennik szcz??liwej mi?o?ci, najbardziej intymna z ksi??ek pisarki. Za spraw? jej talentu, ??cz?cego si?? wyrazu z wyrafinowaniem, osobiste wyznania nabieraj? warto?ci uniwersalnych. Polka zawiera, co w prozie Manueli Gretkowskiej najlepsze: celne obserwacje paradoks?w wsp??czesno?ci, b?yskotliwe eseje, zmys?owe relacje z podr??y oraz pe?ne ironii i poezji opisy codzienno?ci.
1 ... 52 53 54 55 56 57 58 59 60 ... 182
Перейти на страницу:

16 X – 19 X Warszawa

Produkcja, Produkcja. Spotkania z reżyserami, aktorami. Lucyna, aktorka Narodowego, wycofuje się z Miasteczka. Planujemy więc ją zgrabnie uśmiercić.

Piotr, wracając do Holidayu, spotyka Lucynę na ulicy i patrzy jej długo w oczy. Nie znają się. Musiała się poczuć nieswojo wieczorem, przyszpilona spojrzeniem długowłosego faceta.

Zobaczyła własną śmierć w jego oczach…? Następnego dnia Produkcja dostaje wiadomość od Lucyny: „Nie chcę umierać. Gram dalej”.

Zbyt szybkie przestawienie ze szwedzkiej samotności, lasów i cichego domu na centrum Warszawy. Wytrącenie z ciszy w tłum ludzi. Stąd moja obojętność, z braku poczucia realności?

Stylistki z „Vivy”. Dwie młode dziewczyny (polonistki, czytały Kabaret…), mające mnie „ustroić” do zdjęcia. Przerażone, że będą ubierać kapryśnego dwułechtaczkowca. Zdziwione moją normalnością. Chociaż nie całkiem normalnością: spodnie, w których mam się opstrykać, dziwacznie się układają na brzuchu. Rozmiar niby dopasowany do sylwetki… ale trudno dopiąć.

– Jutro rano wzdęcie ci minie? Najadłaś się na kolację? – pytają niepewnie.

– Nie minie, będzie jeszcze większe – przyznaję się do mojego stanu. Proszę o dyskrecję. Nie chcę żadnych przypisów, podpisów o ciąży. Najchętniej namazałabym sobie na brzuchu: Only for stuff.

Sesja w Vivaldim – cały dzień zmarnowany. Zdjęcia zabawne (dla mnie):

„Kochanie, tak mamusia wyglądała w czwartym miesiącu. O, tu cyc na wierzchu, tu wymalowana na przedwojenną szansonistkę w czarnych pończochach i szpilkach, bez spódnicy, przy barze”.

Beata wróciła z paryskiego pret – à – porter. Zmęczona, zobrzydzona. Gapie bijący się po głowach, walczący o wejściówkę na pokaz Westwood, Gallianiego. I znudzona tym co sezonowym cyrkiem Beata. Czy ona nie jest za inteligentna na chrzestną? Jedyna praktyk kująca katoliczka w naszym towarzystwie. Rezerwowana do sakramentu kilka miesięcy wcześniej z Francji, Włoch, Krakowa i teraz ze Szwecji. My mamy przynajmniej usprawiedliwienie – mieszkamy w luterańskim kraju.

Kupuję puszkę kawioru i wyżeram palcami.

– No co, dla dziecka… zdrowe. Pietuszka podłamany:

– Rozpuszczasz gnoja od zarodka. Czy on mieszka w delikatesach?

20 X

Po obskurności Warszawy, urzędniczej elegancji Holidaya, z powrotem w wiejskim domu. Za oknem na wzgórzu sosny (Sosanna! Sosanna! Na wysokościach!). Bonsai przeżyło nasz wyjazd. Pokrzywione, malutkie, jest dowcipną repliką na manię wielkości skandynawskich drzew.

1 ... 52 53 54 55 56 57 58 59 60 ... 182
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)