Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Śpiąca Laleczka
Śpiąca Laleczka - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Śpiąca Laleczka

Электронная книга - «Śpiąca Laleczka». Краткое содержание книги:

Z kalifornijskiego więzienia ucieka Daniel Pell, skazany na dożywocie za wymordowanie rodziny zamożnego biznesmena. Zbieg przystępuje do realizacji swojego planu, zabijając kolejne ofiary i manipulując ludźmi, z których czyni posłuszne sobie marionetki. Na czele pościgu staje Kathryn Dance, agentka Biura Śledczego Kalifornii. Aby odkryć zamiary psychopatycznego mordercy, zwraca się o pomoc do kobiet należących niegdyś do założonej przez Pella grupy fanatycznie oddanych mu wyznawców. Odpowiedź może także znać Śpiąca Laleczka, dziewczynka, która jako jedyna przeżyła zbrodnię popełnioną przez Pella przed siedmiu laty. Żeby wygrać pojedynek z bezwzględnym zbrodniarzem, Kathryn Dance musi przedrzeć się przez labirynt kłamstw i przemilczeń i dotrzeć do prawdy o przeszłości
1 ... 52 53 54 55 56 57 58 59 60 ... 142
Перейти на страницу:

Miasteczka miały urok swojskiej prostoty i bogatą historię. Stanowiły także jej rewir jako część środkowozachodniego regionu CBI.

Zobaczyła tablicę zachęcającą turystów do odwiedzenia winnicy w Morgan Hill i coś przyszło jej na myśl.

Zadzwoniła do Michaela O’Neila.

– Cześć – powitał ją.

– Zastanawiałam się nad tym kwasem znalezionym w thunderbirdzie w Moss Landing. Wiesz już coś?

– Technicy Petera pracują nad tym, ale nie mają jeszcze nic konkretnego.

– Ilu ludzi przeszukuje sady i winnice?

– Około piętnastu ze stanowej, pięciu od nas, parę osób z Salinas. Niczego nie znaleźli.

– Mam pomysł. Co to dokładnie za kwas?

– Zaczekaj.

Spoglądając to na drogę, to na leżący na kolanach notatnik, zapisała niezrozumiałe nazwy, które jej podyktował.

– Czyżby kinezyka już ci nie wystarczała? Chcesz też opanować kryminalistykę?

– Mądra kobieta zna swoje słabe strony. Niedługo się odezwę.

Dance wcisnęła przycisk szybkiego wybierania numeru i usłyszała sygnał telefonu dzwoniącego w odległości trzech tysięcy kilometrów. Po chwili rozległ się trzask.

– Amelia Sachs.

Cześć, tu Kathryn.

– Co u ciebie?

– Bywało lepiej.

– Wyobrażam sobie. Jesteśmy na bieżąco z twoją sprawą. Jak się czuje ten funkcjonariusz? Ten poparzony?

Dance zdziwiła się, że Lincoln Rhyme, znany kryminalistyk z Nowego Jorku, i Amelia Sachs, jego partnerka i detektyw nowojorskiego departamentu policji, śledzą przebieg pościgu za Pellem.

– Niestety, niedobrze.

– Rozmawialiśmy o Pellu. Lincoln pamięta jego sprawę. Z dziewięć dziesiątego dziewiątego. Kiedy wymordował tę rodzinę. Robicie jakieś postępy?

– Marne. Jest inteligentny. Zbyt inteligentny.

– Zorientowaliśmy się z wiadomości. Jak dzieci?

– Dobrze. Ciągle czekamy na wasze odwiedziny. Moi rodzice też. Chcą poznać was oboje.

Sachs parsknęła śmiechem.

– Postaram się go przywieźć. A to niełatwe zadanie.

Lincoln Rhyme nie lubił podróżować. Nie z powodu kłopotów związanych z niepełnosprawnością (był tetraplegikiem). Po prostu nie lubił nigdzie jeździć.

Dance poznała Rhyme’a i Sachs przed rokiem, gdy prowadziła kurs w Nowym Jorku i na ich prośbę pomogła im w śledztwie. Odtąd byli w kontakcie. Szczególnie mocna więź połączyła ją z Sachs. Kobiety pełniące trudną służbę w policji często stawały się sobie bliskie.

– Masz jakieś informacje o naszym drugim znajomym? – zapytała Sachs.

Miała na myśli przestępcę, którego ścigali razem w Nowym Jorku. Zdołał im się wymknąć i zniknął, prawdopodobnie uciekając do Kalifornii. Dance otworzyła sprawę w CB1, ale trop się urwał i możliwe, że przestępcy nie było już w kraju.

– Niestety nie. Nasze biuro w Los Angeles ciągle próbuje coś zna leźć. Ale dzwonię w innej sprawie. Lincoln jest wolny?

– Zaczekaj chwileczkę. Jest tu obok.

Usłyszała trzask, a potem w słuchawce odezwał się głos Rhyme’a. Kathryn.

Rhyme nie byt człowiekiem skłonnym do pogaduszek, ale rozmawiał z nią przez kilka minut – oczywiście nie o dzieciach ani o jej życiu osobistym. Interesowały go sprawy, nad którymi pracowała. Rhyme był naukowcem i nie miał cierpliwości do, jak to określał, „ludzkiej” strony policyjnej roboty. Mimo to podczas ich współpracy zaczął rozumieć i doceniać wartość kinezyki (choć zaraz zaznaczał, że opiera się ona na metodologii naukowej, a nie na, pożal się Boże, przeczuciach).

– Szkoda, że cię tu nie ma – rzekł. – Mam świadka w sprawie wielo krotnego morderstwa i marzę, żebyś go wzięła w obroty. Mogłabyś na wet użyć gumowego węża.

Wyobraziła go sobie siedzącego na czerwonym wózku z elektrycznym napędem, wpatrzonego w płaski ekran podłączony do mikroskopu albo komputera. Uwielbiał dowody rzeczowe, tak jak ona uwielbiała przesłuchania.

– Też żałuję. Ale mam pełne ręce roboty.

– Podobno. Kogo tam macie w laboratorium?

– Petera Benningtona.

– Ach, jasne, znam go. Zaczynał w Los Angeles. Był na moim seminarium. Dobry fachowiec.

– Mam pytanie dotyczące Pella.

– Nie ma sprawy. Słucham.

– Jest dowód, który może nas doprowadzić do jego kryjówki albo powiedzieć coś o jego planach – być może Pell chce zatruć jedzenie. Ale sprawdzenie jednego i drugiego wymaga wysłania sporych sił. Muszę wiedzieć, czy jest sens angażować tylu ludzi. Powinniśmy wykorzystać ich gdzie indziej.

– Co to za dowód?

– Postaram się wyraźnie przeczytać. – Przenosząc wzrok z drogi na notatki, wyrecytowała: – Kwas karboksylowy, etanol, kwas jabłkowy, aminokwas i glukoza.

– Daj mi chwilę.

Usłyszała, jak rozmawia z Amelią Sachs, która zapewne zaczęła szukać odpowiedzi w jednej z prywatnych baz danych Rhyme’a. Wszystko świetnie słyszała; w przeciwieństwie do innych rozmówców, kryminalistyk nie mógł ręką przesłaniać słuchawki, mówiąc do kogoś innego.

– Zaczekaj, właśnie przeglądam listę…

– Możesz do mnie oddzwonić – powiedziała Dance. Nie spodziewała się uzyskać natychmiastowej odpowiedzi.

– Nie… jeszcze momencik… Gdzie znaleziono tę substancję?

– Na podłodze samochodu Pella.

– Hm, w samochodzie. – Na chwilę zapadła cisza. Potem Rhyme zaczął mruczeć coś pod nosem. Wreszcie spytał: – Czy Pell przypadkiem nie był przedtem w rybnej restauracji? Albo w brytyjskim pubie?

Zaśmiała się głośno.

– Zgadza się, w rybnej. Jak na to wpadłeś?

1 ... 52 53 54 55 56 57 58 59 60 ... 142
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)