Przejście
- Автор: Уиллис Конни
- Год: 2003
- Язык: польский
- Год: Zysk i S-ka
- ISBN: 83-7298-253-8
- Переводчик: Piotr Budkiewicz
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Przejście». Краткое содержание книги:
Kogoś innego, pomyślał z rozpaczą Richard. Nie ma nikogo innego.
— Jestem pewny, że to nie będzie konieczne — stwierdził, unikając spojrzenia Joanny. — Nie wątpię, że uda nam się wypracować kompromis. Może ograniczymy sesje do jednej w tygodniu? Albo jeśli w przyszłym tygodniu jest pani zbyt zajęta, w ogóle go sobie darujemy?
— Nie chodzi tylko o przyszły tydzień — stwierdziła z ociąganiem Amelia. — Chodzi o każdy tydzień. Po prostu nie wyrabiam się z obowiązkami.
— Będę z panią szczery. Brakuje mi ochotników, a pani jest jedną z najlepszych badanych. Naprawdę zależy nam na pani udziale w projekcie.
Widząc spojrzenie Amelii, Richard przez moment myślał, że udało mu się skłonić ją do zmiany decyzji, lecz po chwili dziewczyna ponownie pokręciła głową.
— Po prostu nie mogę…
— Czy to z powodu projektu? — odezwała się Joanna, a Richard popatrzył na nią ze zdumieniem. — Czy podczas jednej z sesji coś się stało? Czy dlatego chce pani zrezygnować?
— Skąd, oczywiście, że nie. — Amelia uśmiechnęła się do Richarda. — Badania są bardzo ciekawe, a ja po prostu uwielbiam z panem pracować, z państwem pracować — poprawiła się, zerknąwszy na Joannę. — To nie jest kwestia projektu. Po prostu przejmuję się swoimi zajęciami. Na przykład psychologia…
— Rozumiem — oznajmił Richard. — Proszę mi wierzyć, absolutnie nie chciałbym, żeby pani oblała psychologię, ale też nie chcę pani tracić. Właśnie dlatego tak bardzo się upieram przy wypracowaniu kompromisu.
— Och, panie doktorze — westchnęła Amelia.
— Może w weekendy? — Wyciągnął asa z rękawa. — Moglibyśmy spotykać się w soboty rano, gdyby pani chciała. Albo w niedziele. Proszę po prostu powiedzieć, co pani odpowiada, a my się dostosujemy. — Uśmiechnął się do niej. — To by mi naprawdę pomogło.
Przygryzła wargę i wbiła w niego niepewny wzrok.
— Albo wieczorami. Będziemy się umawiali późno, jeśli pani woli.
— Nie — zdecydowanie stwierdziła Amelia i podniosła głowę. — Już podjęłam decyzję. Nie ma sensu próbować jej zmienić. Rezygnuję z dalszego udziału w projekcie.
Rozdział 15
„Adieu, przyjaciele! Jadę ku chwale!”