Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Kamuflaż [Camouflage - pl]
Kamuflaż [Camouflage - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Kamuflaż [Camouflage - pl]

Электронная книга - «Kamuflaż [Camouflage - pl]». Краткое содержание книги:

Od wielu pokoleń wędrują po Ziemi dwie nikomu nieznane istoty. Obcy nie wiedzą o sobie nawzajem, ale zachowują szczątkowe wspomnienia tajemniczego zatopionego reliktu i upodobanie do morskich głębin. Jedna z istot, uzurpator, przetrwała dzięki przystosowaniu, przybierając kształty wielu różnych organizmów. Druga, kameleon, przeżyła wyłącznie dlatego, że niszczy wszystko, co jej zagraża. Teraz podniesiony wreszcie z dna morza przez biologa morskiego Russella Suttona relikt wzywa do siebie obie istoty. Przez tysiąclecia na Ziemi żyły dwa niezniszczalne stworzenia… ale kameleon uważa, że jest tam miejsce tylko dla jednego z nich.
Powieść otrzymała nagrodę Nebula w 2004 r.
1 ... 47 48 49 50 51 52 53 54 55 ... 63
Перейти на страницу:

Być może najmądrzejszą rzeczą było poczekać. Na przykład znów wstąpić do cyrku na kilka dekad i pozostać tam, póki wszystko się nie uspokoi. Jack i Russell zdążą umrzeć, a opiekę nad artefaktem przejmą inni.

Istniały jednak argumenty przemawiające przeciw takiemu rozwiązaniu, wśród których na pierwszy plan wysuwało się jej uczucie do Russa. Chciała pokazać mu — przede wszystkim jemu — co naprawdę się dzieje. Poza tym, za dwadzieścia lat — albo za pięć lat lub za rok — artefakt mógł wylądować w krypcie w Waszyngtonie czy Langley i stać się niedostępny.

Było też coś głębszego — coś, czego nie potrafiła w pełni uchwycić. Wzór zer i jedynek zaczynał się układać w coś, co nie było logiką ani liczbami, ale mimo wszystko było jakiegoś typu wiadomością.

Jan, Russ i reszta Poseidona analizowali cyfry, szukając czegoś analogicznego do wiadomości Drake’a. Może jednak to przesłanie nie było przeznaczone dla nich. Może w ogóle nie było przeznaczone dla ludzi.

43.

Apia, Samoa, 20 lipca 2021

Postanowili zastawić na Obcego pułapkę.

— Rae chciała się dostać do artefaktu, ale rozgrywała to spokojnie. Pytała mnie, jak można ominąć procedury bezpieczeństwa, by znaleźć się w jednym pomieszczeniu z artefaktem, dotknąć go… — mówił Russell, rysując jednocześnie precyzyjne figury geometryczne. Siedział wraz z Jackiem i Jan na balkonie apartamentu Jacka, który poniewczasie zorientował się, że agenci mogli założyć podsłuch w pomieszczeniu. Balkon był stylizowany na patio, ze sprzętami z żelaza zgrzewnego, w których widoczne były wszystkie elementy, więc założenie pluskiew w tym miejscu było mniej prawdopodobne.

— I powiedziałeś jej, że możesz to załatwić? — zapytała Jan.

— Zbyłem ją. Powiedziałem, że jeśli artefakt nic nie wywinie, prawdopodobnie wkrótce środki bezpieczeństwa zostaną złagodzone.

— I tym samym naprowadziłeś ją — zauważył Jack.

— Być może. Ale nie miałem powodu przypuszczać, że kieruje nią coś więcej niż zwykła ciekawość. Kto chciałby tam chodzić i patrzeć na to coś?

— Szczególnie ktoś, kto przyjechał tu i przyjął niskopłatną pracę wyłącznie dlatego, że był ciekaw obiektu — rzekła Jan. — Pamiętasz? Przetestowaliśmy jej entuzjazm, każąc jej płacić z własnej kieszeni za przyjazd na spotkanie w sprawie pracy.

— Możemy to zrobić jeszcze raz, żeby ją zwabić — podsunął Jack. — Może jednak powinniśmy być bardziej subtelni.

Russell skinął głową.

— Czymkolwiek Rae jest, dobrze zna ludzką naturę. Albo będzie bardzo ostrożna, albo całkiem bezpośrednia. Może po prostu zadzwonić do nas i ustalić spotkanie, na którym będzie kontrolować warunki.

— Ciekawe, ile ma lat — zastanowił się Jack.

— Trzydzieści parę.

— Prędzej trzydzieści tysięcy. Nie można jej zabić… a przynajmniej nie zwykłym strzałem między oczy. Utopić też się nie da. Potrafi podszywać się pod inną osobę do tego stopnia, że podrabia jej odciski palców i wzór siatkówki. Kim była, nim stalą się Rae Archer? I jeszcze wcześniej? Mogła tak wędrować przez całą historię ludzkości i prehistorię. Mogła przybyć z innej planety, jeszcze zanim pojawił się człowiek. Włóczyć się po Ziemi jako tygrys szablozębny, a wcześniej jako dinozaur.

— Nie — rzekła Jan. — W ogóle nie sądzę, by była Obcym. To po prostu inny rodzaj istoty ludzkiej. Prawdopodobnie ewoluowały równolegle do nas i nauczyły się ukrywać swoją naturę, przynajmniej w jakimś stopniu. Istnieją legendy o zmiennokształtnych i nieśmiertelnych.

— Jeśli tak — Jack potarł brodę — nie może ich być wielu. W przeciwnym razie po prostu przejęliby władzę.

— Może to zrobili — zauważył Russ. — Powinniśmy przetestować na obecność DNA wszystkich przywódców światowych.

Oboje z Jan zaśmiali się nerwowo.

— W CIA prawdopodobnie rozmawiają teraz o tym samym — mruknął Jack.

* * *

W istocie, jeszcze zanim to powiedział, każdy członek CIA zdążył podarować agencji kilka komórek ze swego policzka. Podobnie pracownicy NSA i Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego. Z Białego Domu przywędrowała „sugestia”, że należy przebadać wszystkich ludzi zajmujących kluczowe stanowiska polityczne w kraju.

Początkowo laboratoria przeprowadzające takie testy były przeciążone, ale to dlatego, że nie ograniczały się do badań na obecność DNA, lecz — jak zwykle — analizowały próbki w celu przypisania ich poszczególnemu mikroorganizmowi czy osobie. Wymagało to czasochłonnych procesów, takich jak elektroforeza czy spektrometria masowa. W tamtych przypadkach, rzecz jasna, było jednak oczywiste, że próbka zawiera DNA; chodziło jedynie o ustalenie, skąd ono pochodzi.

Test na obecność DNA okazał się znacznie prostszy. Brało się wymaz z policzka i wstrząsało go w probówce zawierającej roztwór, który staje się kwaśny w obecności nawet mikrograma DNA, po czym dodawało kroplę czerwieni fenolowej. Jeśli roztwór robił się żółty, znaczyło to, że próbka pochodzi z ludzkiego policzka, a przynajmniej z czegoś, co zawiera jakiś typ DNA. Nie dało się w ten sposób odróżnić DNA cebuli od DNA człowieka, ale też nie było takiej potrzeby. Próbki „ciała” i „krwi” z ręki trzymanej w zamrażarce na komisariacie policji w Apii rozesłano do analizy po całym świecie. Zawierały odpowiednie proporcje węgla, wodoru, tlenu, fosforu, siarki i azotu, by pochodzić z aminokwasów tworzących ludzkie (lub zwierzęce) proteiny, ale ich chemia nie była ludzka. Nie była to w ogóle chemia organiczna.

To coś, z czego pochodziła próbka, w ogóle nie było żywe w ludzkim sensie.

Badania wykazały, że każdy członek amerykańskiego wywiadu jest człowiekiem, przynajmniej w sensie nominalnym. Podobnie rzecz się miała z wysokiej rangi politykami, a nawet prezydentem, co zaskoczyło niektóre osoby.

44.

Apia, Samoa, 21 lipca 2021

Zaledwie tydzień po tym, jak została postrzelona i uciekła przez morze na lotnisko, uzurpatorka wróciła. Sharon Valida miała nowiutki paszport, sześciomiesięczne pozwolenie na pracę i walizkę pełną lekkich, lecz oficjalnych ubrań. Załatwiła sobie bowiem przez internet pracę w banku w Apii, który poszukiwał pracownicy ze znajomością niemieckiego i francuskiego do obsługi klienta.

Zapakowała też ładne bikini i uroczy strój do joggingu, suknię wieczorową i butelkę kropli do nosa Sudafed, inną niż jakakolwiek na świecie. Każda kapsułka została ostrożnie otwarta, opróżniona i napełniona wartą kilkaset dolarów wzorcową próbką DNA, skradzioną z laboratorium University of Hawaii. Co kilka godzin w podróży z lotniska w Honolulu do lotniska w Apii zgryzała jedną. W Apii umundurowany mężczyzna przepraszająco włożył jej wacik do ust i potarł wnętrza obu policzków. Potem zrobił coś pod ladą i machnął na Sharon, by przechodziła.

Uzurpatorka prowadziła cichy wyścig z czasem. Musiała sobie zbudować przekonującą tożsamość jako pracująca w Apii kobieta, nim recepcjonistka Poseidona, Michelle Watson, pójdzie na porodówkę. Wiedziała, że mąż Michelle jest sympatycznym, ale bezrobotnym włóczęgą plażowym, w związku z czym kobieta chciała pracować tak długo, jak tylko będzie w stanie doturlać się do banku po wypłatę. Załoga Poseidona nie miała nic przeciwko temu.

1 ... 47 48 49 50 51 52 53 54 55 ... 63
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)