Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku
- Автор: Мастертон Грэхэм
- Язык: польский
- Жанр: Романы для взрослых
Электронная книга - «Magia Seksu czyli Co Zrobić, By Twój Mężczyzna Był Wspaniały W Łóżku». Краткое содержание книги:
Moje myśli stawały się coraz bardziej sprośne. Rozparłam się na fotelu, zamknęłam oczy i chciałam, żeby mnie przeleciał tam i wtedy, i wyobrażałam sobie jego wielkiego, twardego kutasa znikającego pośród moich włosów łonowych, a potem zaczęłam się modlić, żeby nie przestawał drażnić mnie palcem – łechtaczka była taka ogromna, taka wielka jak cały świat. Potem nagle ta kula ziemska rozpadła się na kawałki, przycisnęłam mu rękę do mojej cipki i miałam nieprawdopodobny orgazm w fotelu auta.
Pojechaliśmy dalej i jego prawa dłoń – no wiesz, ta na kierownicy – cała połyskiwała od śluzu z mojej pochwy i w samochodzie czułam powietrze przesycone tym zapachem. Był on cudowny, superseksy. On wiedział, że nie mam w tym momencie najmniejszego zamiaru zrobić dla niego czegokolwiek w zamian, a pewnie miał jądra obkurczone i przepełnione jak wypchane jedzeniem policzki wiewiórki ziemnej. Obrócił się i spoglądając na mnie powiedział:»Jeżeli zapamiętam na zawsze jakiś obraz twojej osoby – to właśnie ten, gdy siedzisz z tym szerokim, lubieżnym uśmiechem na twarzy, a kropla z twojej cipki spływa ci po udzie spod tych cholernych gaci«."
No cóż, można i tak. Ale nie musisz wcale biegać bez majtek, żeby podniecać facetów wokół Ciebie. Możesz być odrobinę subtelniejsza, bo subtelna przekora jest niejednokrotnie skuteczniejsza niż perfidna złośliwość.
Rozważ taką erotyczną przekorę w kategoriach zwiastuna serialu filmowego – jako smaczku tego, co nastąpi później. Podtrzyma to w mężczyźnie zainteresowanie Tobą, a także rozbudzi jego apetyt na pełny seans seksualny, gdy będą sprzyjać okoliczności.
Nie musisz nawet prowokować swoim ciałem. Lois, 27-letnia stewardesa, powiedziała mi:
„Sądzę, że kilka słów potrafi dokonać tyle, co tysiąc sukienek z bardzo głębokim dekoltem. Myślę, że takie suknie są śliczne ł jeśli tylko masz ładny biust, to cudownie jest móc paradować w nich i obserwować facetów, którzy nie potrafią oderwać od ciebie wzorku. Jednak ja zawsze wolę posłużyć się sugestywną rozmową, żeby sprowokować mężczyznę.
Od pewnego czasu chodzę z Allenem. Facet jest tak wrażliwy na sprośne kawałki, że wystarczy tylko przybrać taki wyraz twarzy, jak byś zamierzała powiedzieć coś seksownego, a on już jest praktycznie bliski dokonania gwałtu na tobie. Ale powiem ci, jak to robię. Gdy jesteśmy gdzieś poza domem, na przykład u przyjaciół albo na spacerze, ni stąd ni zowąd zaczynam pośrodku zwykłej rozmowy opowiadać mu o czymś seksownym.
Przykładowo taki numer. Siedzieliśmy kiedyś w restauracji i rozmawialiśmy o kupnie nowych krzeseł do naszego mieszkania. Kiedy Allen skończył opisywać mi krzesła, jakie mu odpowiadały, spytał:»Co wolisz?«a ja odpowiedziałam:»Wolę trzymać w ustach twojego cudownego, sztywnego kutasa«.
Allan wiedział, że zaraz zacznę go dalej podniecać, więc próbował zmienić temat i wrócić do sprawy krzeseł, ale nie pozwoliłam na to. Bardzo mnie ekscytuje takie przekomarzanie się z nim. Przybrałam minę, jakbym mówiła o czymś absolutnie normalnym i za każdym razem, gdy zbliżał się kelner, albo ktoś przechodził koło naszego stolika w drodze na swoje miejsce, zaczynałam mówić o krzesłach, nawet nie zmieniając tonu mego głosu.
Ale przez cały czas powtarzałam takie słowa, jak:»chciałabym czuć twój cudowny wał głęboko w gardle, a twoje wielkie, twarde jaja na ustach. Uwielbiam cię ssać i lizać i przebiegać językiem w dół aż do twego pięknego tyłka. Chętnie pomasowałabym ci kutasa ręką, aż śliczny, czysty soczek wypłynąłby z tej małej dziurki na twoim penisku, a ja zlizałabym go czubkiem języka. Potem ssałabym cię i lizała tak szybko i mocno, że nie mógłbyś powstrzymać wytrysku nawet, gdybyś bardzo chciał.
1 gdy wytryśnie z ciebie biała, prześliczna sperma, otworzę usta i połknę ją wszystką. A później wycałowałabym cię całego, aż nie zmorzyłby cię sen«.
Oczywiście, zanim doszłam do tego momentu, Allen nabrał takiej ochoty, że zapragnął natychmiast wracać do domu i iść do łóżka. Ale powiedziałam mu, że muszę iść tu i tam i kupić sobie bluzkę, i nie widzieliśmy się aż do wieczora. Wyobraź sobie, że facet był jak naładowany pistolet. Przez cały dzień chodził po mieście, rozmyślając o tym, co mu powiedziałam i nie mógł się mnie doczekać. Ale przyjmuję zakład o jedno. Założę się, że przez całe popołudnie nawet nie spojrzał na inną kobietę. Nie był w stanie myśleć o czymkolwiek innym, jak tylko o tym, co mu obiecałam.
Ale wiesz co, gdy tak wystawiasz swego chłopaka na próbę, to któregoś dnia musisz mu dostarczyć towar. Niekoniecznie tej samej nocy ani nawet w ciągu najbliższego tygodnia. Ale jeśli coś przyrzekasz, to znaczy coś erotycznego, to w końcu musisz spełnić obietnice.
Więc gdy Allen wrócił wieczorem do domu, jeszcze tego samego dnia zrobiłam to wszystko, o czym mu opowiadałam. Było cudownie. Można tak drażnić się i przekomarzać z mężczyzną, ale ostatecznie trzeba go również zaspokoić. Myślę, że to absolutnie istotne."
To prawda, że jeśli chcesz zatrzymać przy sobie na dłużej stałego kochanka, wtedy musisz mu dawać zaspokojenie seksualne, a nie tylko wystawiać go na próbę. Są jednak sytuacje, kiedy możesz drażnić facetów nic im w zamian z siebie nie dając, a mianowicie – gdy prowokujesz mężczyzn z wyraźnym zamiarem wywołania zazdrości i instynktów opiekuńczych u Twego partnera. Jeśli istnieje jakakolwiek gwarancja, że Twój ukochany poświęci Ci więcej uwagi, to z pewnością daje ją widok innego mężczyzny węszącego wokół Ciebie z pożądaniem w oczach i wzwodem widocznym przez kieszeń.
Jest wiele sposobów prowadzenia takiej podwójnej gry. Ale bądź ostrożna. Jest to potencjalnie wybuchowa sytuacja (dlatego też przynosi takie dobre efekty), a jeden fałszywy ruch z Twej strony może wyzwolić przedwczesny wybuch. Nie chcesz przecież za nic, by zniszczył on związek z mężczyzną, którego kochasz.
Posłuchajmy Poiły, 25-letniej urzędniczki z biura podróży:
„Mam szczególnego rodzaju chłopaka, który połowę swego czasu spędza na zastanawianiu się, czy ja podniecam innych facetów, a drugą połowę na tym, czy inni faceci podniecają mnie. Jest bardzo zazdrosny, co czasami bywa miłe, ale czasem szlag mnie trafia. Jednak, gdy tylko zaczyna mi się wydawać choć troszkę, że on przestaje się mną interesować i nie poświęca mi dość uwagi, kiedy jesteśmy gdzieś razem, wtedy wystarczy, że zacznę flirtować z innymi mężczyznami, a on zaraz pojawia się przy mnie, gotowy posiekać ich na hamburgery, natychmiast zabrać mnie do domu i kochać się ze mną jak szalony.
Muszę oczywiście flirtować ostrożnie i nie przeciągać struny, bo gdyby zauważył, że za dużo sobie pozwalam, to zacząłby oskarżać mnie za to, co się dzieje, a nie innych mężczyzn, a wówczas oznaczałoby to cały wieczór dąsów i awantur. Nie chcę tu przedstawiać Allena jako rozpuszczonego szczeniaka – co to, to nie on -jest wspaniałym facetem i bardzo mnie kocha, ale czasami trzeba mu dać kuksańca, żeby to okazał.
Zwykle robię to w ten sposób, że nad jego ramieniem podczas tańca albo rozmowy zaczynam gapić się na jakiegoś faceta, starając się wywołać u niego wrażenie, jak gdybym mówiła w myślach:»O Boże, czy nikt mnie nie uwolni od tego nudziarza?«Kiedy po tańcu wracamy do towarzystwa odnajduję tam tego drugiego faceta, zaczynam,,<;; z nim rozmowę, przewracam oczyma i oblizuję sobie usta, jakbym była cała gotowa iść z nim do łóżka, a to go oczywiście bardzo podnieca.
Ale gdy tylko pojawia się mój chłopak, od razu całkowicie zmieniam zachowanie. Udaję, że ten drugi facet mnie zaczepia, nudzi mnie śmiertelnie i chcę się od niego uwolnić. Więc mój chłopak podchodzi do niego z wyrazem twarzy typu:»Spa-daj mały!«, a potem bierze mnie za rękę i wyprowadza niczym rycerz w błyszczącej, srebrnej zbroi. Przez resztę wieczoru jest zwykle naprawdę miły i opiekuje się mną odpowiednio, a po powrocie do domu potrafi kochać się ze mną zapamiętale. Nie mam najmniejszego zamiaru zerwać z nim, ale nic nie zaszkodzi, jeśli tak sobie czasem myśli."