Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Другие детективы » Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret
Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret

Электронная книга - «Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret». Краткое содержание книги:

14-letni Eryk podkochuje się w nauczycielce, rysuje komiksy o czarnych charakterach i ostatnich sprawiedliwych, no i marzy o zaznajomieniu się ze świerszczykami ojca, 6-palczastego Edmunda. Właśnie kończy się rok szkolny, nadarza się niespodziewana okazja. Eryk ma spędzić wakacje nad jeziorem Genezaret w towarzystwie Henry'ego, swojego starszego brata, oraz Edmunda. Będą zajadać się parówkami, watą cukrową i goframi, nudzić, wiosłować, wyruszać na tajemnicze nocne wyprawy, wchodzić za friko na festyny, podglądać życie dorosłych oraz marzyć o pewnej nastolatce, która pracuje w sklepie, i rzecz jasna o nauczycielce, która na nieszczęście okazuje się dziewczyną reprezentacyjnego szczypiornisty, Bennego Armaty, słynącego z atomowego uderzenia…
1 ... 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42
Перейти на страницу:

Nic oprócz brązowo-czarnej przyschniętej mazi po jednej stronie młota. To niesamowite, jak niektóre rzeczy potrafią przetrwać. Przetrwać i przylgnąć.

Z powrotem zagarnąłem ziemię, całość przykryłem mchem. Włożyłem kilof do czarnego plastikowego worka. Położyłem go w samochodzie na podłodze, pod siedzenie pasażera, i odjechałem.

Dwie godziny później patrzyłem, jak worek tonie w czarnym i mulistym bajorze leśnym niedaleko Skara.

Słońce zaczęło zachodzić, komary bzyczały wokół mojej głowy, mimo to stałem jeszcze przez dłuższą chwilę, próbując zobaczyć otwór, który kilof przebił w tafli wody.

Gdy nie mogłem już nic dostrzec, wzruszyłem ramionami i ruszyłem w drogę powrotną do Göteborga.

***

Parę dni później leżeliśmy nago po tym, jak się kochaliśmy, Ewa i ja. Okno było szeroko otwarte. Była to jedna z tych letnich nocy, które w Szwecji zdarzają się trzy, cztery razy do roku, z ogrodu sąsiadów słychać było muzykę.

– Ta książka, którą piszesz… – powiedziała Ewa, gładząc mnie delikatnie po brzuchu. – Jak ci właściwie idzie?

– A, jakoś – odpowiedziałem. – Do przodu.

Leżała przez chwilę, nic nie mówiąc.

– Zawsze mnie nurtowała jedna sprawa.

– Tak? – powiedziałem. – Jaka?

– Właściwie to który z was zabił Berrę? Ty czy Edmund? To musiał być przecież któryś z was.

Obróciłem się na bok i przywarłem twarzą do jej piersi.

– Masz rację – odparłem. – To musiał być jeden z nas.

Potem powiedziałem kto.

– Co? – powiedziała Ewa. – Nie słyszę, co mówisz. Nie mów tak prosto w moje ciało.

Głęboko wciągnąłem nozdrzami jej zapach i w tej samej chwili w mojej głowie pojawił się obłok.

To niesamowite, jak niektóre obłoki potrafią przetrwać.

Håkan Nesser

***
1 ... 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)