Fontanny raju [The Fountains of Paradise - pl]
- Автор: Кларк Артур Чарльз
- Год: 1996
- Язык: польский
- Год: Amber
- ISBN: 83-7169-045-2
- Переводчик: Radoslaw Kot
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Fontanny raju [The Fountains of Paradise - pl]». Краткое содержание книги:
— Nadal nazbyt wygląda mi to na kaskaderkę. — Ludzie z epoki wiktoriańskiej, czy elżbietańskiej, nie pamiętam, mówili w takich razach: dobra, i co z tego?
— Słuchaj Maxine, właśnie podali, że Nowa Zelandia zatonęła, mogą potrzebować cię w studiu. Ale dziękuję za szczodrą propozycję.
— Doktorze Vannevarze Morgan. Wiem dokładnie, czemu mi pan odmawia. To pan chce być tym pierwszym.
— Jak mówili za królowej Wiktorii: i co z tego?
— Touche. Ale ostrzegam cię, Van, gdy tylko uruchomicie pierwszego pająka, znów się odezwę.
Morgan pokręcił głową.
— Przykro mi, Maxine. W żadnym razie…
35. Gwiezdny Szybowiec osiemdziesiąt lat później
Wyjątek z pozycji Bóg i Gwiezdny Ostrów
(Mandala Press, Moskwa, 2149)
Dokładnie osiemdziesiąt lat temu automatyczny próbnik międzygwiezdny znany jako Gwiezdny Szybowiec wniknął do Systemu Słonecznego i nawiązał krótki acz historyczny kontakt z rasą ludzką. Po raz pierwszy utwierdziliśmy się w tym, co zawsze podejrzewaliśmy: nie jesteśmy jedyną inteligentną rasą we wszechświecie, są wśród gwiazd cywilizacje i starsze, i zapewne o wiele mądrzejsze od nas.
Po tym spotkaniu nic nie mogło zostać takim samym. A jednak, paradoksalnie, niewiele się zmieniło, ludzie nadal tak samo zajmują się swoimi sprawami, jak zawsze od wieków. Jak często nachodzi nas refleksja, że mieszkańcy Gwiezdnego Ostrowia wiedzą już od dwudziestu ośmiu lat o naszym istnieniu i że prawie na pewno przez przestrzeń biegnie już adresowany do nas sygnał, który odbierzemy za niecałe dwadzieścia cztery lata? A może nawet, jak sugerują niektórzy, oni sami osobiście lecą już do nas?
Człowiek posiada niezwykłą zdolność (szczęśliwie ją posiada) przywykania do najdziwniejszych nawet możliwych perspektyw przyszłości. Rzymski rolnik uprawiający swe poletko u stóp Wezuwiusza nie zwracał uwagi na dymiącą górę. Połowę dwudziestego wieku przeżyliśmy w cieniu bomby wodorowej, połowę wieku dwudziestego pierwszego w niemiłym towarzystwie wirusa golgoty. Nauczyliśmy się trwać w obliczu ciągłego zagrożenia lub też nadziei. Na przykład nadziei na kontakt z Gwiezdnym Ostrowem. Szybowiec przekazal nam obrazy z wielu dziwnych światów, pokazał wiele ras, nie ujawnił jednak niemal niczego na temat zaawansowanej technologii, tym samym jego wpływ na techniczny aspekt naszego życia był minimalny. Czy uczynił tak przypadkiem, czy też była to świadoma decyzja? Wciąż pojawia się wiele pytań, które chcielibyśmy zadać Gwiezdnemu Szybowcowi, ale pojawiają się one za późno. Albo za wcześnie.
Z drugiej strony, chętnie podejmował dysputy na tematy filozoficzne i teologiczne, przez co wywarł spore piętno na rozwoju tych dziedzin. Wprawdzie nigdy nie powiedział tego wprostjednak to jemu zawdzięczamy znany powszechnie aforyzm: „Wiara w Boga jest wynikiem sposobu rozmnażania się ssaków”.
Ale czy to prawda? W ciągu dalszym dzieła wykażę, że tak naprawdę cala ta kwestia ma się nijak do pytania o istnienie Boga…