Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Pierworodni [Firstborn - pl]
Pierworodni [Firstborn - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Pierworodni [Firstborn - pl]

Электронная книга - «Pierworodni [Firstborn - pl]». Краткое содержание книги:

Pierworodni po raz pierwszy dali znać o sobie wywołując Nieciągłość, w wyniku której Ziemia została rozbita na fragmenty pochodzące z różnych epok. Jednym z rozbitków na tak odmienionej planecie, którą nazwano Mirem, była kobieta, imieniem Bisesa Dutt. Z przyczyn, których nie była w stanie zrozumieć, udało jej się nawiązać osobliwy kontakt z zagadkowym artefaktem i kryjącą się za nim potęgą, która odesłała ją z powrotem na Ziemię. Po powrocie odegrała zasadniczą rolę w podjętej przez całą ludzkość próbie powstrzymania katastrofy, potężnej burzy słonecznej, wywołanej przez Pierworodnych, która miała unicestwić wszelkie życie na całej planecie. Groźbie tej udało się wprawdzie zapobiec, ale straty, jakie poniosła Ziemia, były niewyobrażalne.
Teraz, w dwadzieścia lat później, Pierworodni wracają. Tym razem zastosowali broń ostateczną: w stronę Ziemi zmierza „bomba kosmologiczna”, urządzenie, którego działania ziemscy naukowcy właściwie nie pojmują i którego nie da się zatrzymać ani zniszczyć. Całemu światu grozi zagłada.
Rozpaczliwie poszukując ratunku, Bisesa udaje się na Marsa, a następnie na Mir, którego koniec także jest bliski. Ale kiedy wychodzą na jaw szokujące cechy natury Pierworodnych i ich mrożące krew w żyłach plany dotyczące rodzaju ludzkiego, z odległych o wiele lat świetlnych otchłani kosmosu przybywa nieoczekiwany sprzymierzeniec.
1 ... 30 31 32 33 34 35 36 37 38 ... 91
Перейти на страницу:

— Po prostu zrób to — powiedział John.

— Proszę o cierpliwość…

* * *

Bisesa powoli obeszła wykutą w lodzie komorę. Miała z grubsza kulisty kształt i Oko wypełniało ją całą. Spojrzała w górę i zobaczyła swoje zniekształcone odbicie, groteskową głowę w hełmie kosmicznym. Czuła, że coś tam jest. Czuła czyjąś obecność.

— Hej, chłopaki — mruknęła. — Pamiętacie mnie?

Ellie, Aleksiej, Jurij i Myra stłoczyli się wokół, wymieniając podniecone, nerwowe spojrzenia.

— Właśnie dlatego cię tutaj sprowadziliśmy, Biseso — powiedział Jurij.

— OK. Ale co to, u diabła, robi tutaj? Wszystkie Oczy w układzie słonecznym po burzy słonecznej znikły.

— Mogę to wyjaśnić — powiedziała Ellie. — Oko znalazło się tutaj najwyraźniej przed burzą słoneczną, i to na długo przed nią. Wysyła we wszystkich kierunkach cząstki o wysokiej energii, jego promieniowanie ma charakterystyczną sygnaturę. I dlatego mnie tutaj ściągnięto. Pracowałam przy księżycowym aleftronie. Jestem w jakimś sensie autorytetem w dziedzinie kwantowych czarnych dziur. Uznano więc, że jestem właściwym kandydatem, by to zbadać…

Ellie po raz pierwszy skierowała dłuższą wypowiedź do Bisesy. Jej zachowanie było dziwne, mówiła, nie patrząc rozmówcy w oczy, od czasu do czasu uśmiechała się i marszczyła brwi, i umieszczała akcenty w niewłaściwych miejscach. Była najwyraźniej osobą, której inteligencja opierała się na jakiejś skazie o charakterze psychologicznym. Bisesie przypominała Eugene’a.

Księżycowy aleftron był najpotężniejszym akceleratorem cząstek zbudowanym przez człowieka. Jego zadaniem było badanie wewnętrznej struktury materii, rozpędzając cząstki do prędkości bliskiej prędkości światła i zderzając je ze sobą.

— Jesteśmy w stanie osiągnąć gęstość masy i energii przekraczającą gęstość Plancka, to znaczy gęstość, przy której efekty kwantowo-mechaniczne zaburzają strukturę czasoprzestrzeni.

Myra zapytała:

— I co się wtedy dzieje?

— Powstaje czarna dziura. Maleńka, ale cięższa niż którakolwiek z cząstek elementarnych. Prawie natychmiast się rozpada, a to co po niej pozostaje, to ulewa egzotycznych cząstek.

— Tak jak promieniowanie Oka — odgadła Bisesa.

— A co wspólnego — zapytała Myra — mają maleńkie czarne dziury z Okiem?

— Naszym zdaniem żyjemy we wszechświecie o wielu wymiarach przestrzennych, to znaczy więcej niż trzy — powiedziała Ellie. — Inne przestrzenie leżą obok, w wyższych wymiarach, jak strony książki. Mówiąc ściślej, mamy prawdopodobnie do czynienia z zakrzywioną kompaktyfikacją, zresztą mniejsza o to. Te wyższe wymiary określają podstawowe prawa fizyczne, ale nie wpływają bezpośrednio na nasz świat — nie za pośrednictwem oddziaływań elektromagnetycznych czy jądrowych - z wyjątkiem oddziaływań grawitacyjnych. I właśnie dlatego wytwarzamy na Księżycu czarne dziury. Czarna dziura to artefakt grawitacyjny, istnieje więc zarówno w wyższych wymiarach, jak i w świecie, który obserwujemy. Badając czarne dziury, dowiadujemy się czegoś o tych wyższych wymiarach.

— I uważasz — powiedziała Bisesa — że Oczy mają coś wspólnego z tymi wyższymi wymiarami.

— To ma sens. Cofająca się powierzchnia, która się nie porusza. Nienormalna geometria. Ten obiekt nie pasuje do naszego wszechświata…

Tak jak i ty, złośliwie pomyślała Bisesa.

— Więc może to jest projekcja czegoś innego. Jak palec przechodzący przez powierzchnię wody: na poziomie menisku widzimy koło, ale w rzeczywistości jest to przekrój poprzeczny bardziej skomplikowanego obiektu, istniejącego w świecie o wyższych wymiarach.

Bisesa podświadomie czuła, że tamta ma rację, wyczuwała ten związek z wyższymi wymiarami. Oko nie było stacją końcową, lecz drogą prowadzącą do czegoś o wyższych wymiarach.

Myra powiedziała:

— Ale co ono robi w tym miejscu?

— Myślę, że zostało uwięzione — powiedziała Ellie.

* * *

Statek jeszcze raz ruszył w kierunku bomby Q. W głębi jego trzewi antymateria anihilowała z materią, a przegrzana para z rykiem wydobywała się z dysz napędowych.

W chwili największego zbliżenia statek zawrócił, nie wyłączając silników, i gazy wylotowe owionęły powierzchnię bomby Q. Był to pierwszy jawnie wrogi akt z jego strony; wystarczyłby, żeby zabić wszystkie istoty ludzkie na tej lustrzanej powierzchni.

Następnie napęd wyłączono i statek poruszał się teraz siłą bezwładności.

— Żadnych widocznych efektów — natychmiast powiedział John.

Edna spojrzała na niego.

— Obserwuj nadal. Ale myślę, że znamy wynik. Więc użyjemy naszej broni czy nie?

Ostateczna decyzja należała do załogi. Czas przelotu sygnału do Stacji Trojańskiej i z powrotem wynosił czterdzieści pięć minut, a na Ziemię i z powrotem jeszcze więcej.

John wzruszył ramionami, ale był podenerwowany i pocił się obficie.

— Rozkazy są jasne. Nie było żadnej reakcji ze strony bomby Q na nasz neutralny przelot, sonda została zniszczona, nie było reakcji na strumień gazów wylotowych. Nikt nie może znaleźć się znowu tak blisko. Musimy działać.

— Libby? — Oficjalnie sztuczna inteligencja statku była organem wykonawczym i formalnie miała głos przy podejmowaniu decyzji.

— Zgadzam się z analizą Metternesa.

— Doskonale.

Edna wyciągnęła z kombinezonu elastyczny ekran, rozwinęła go i rozpostarła przed sobą na konsoli. Nawiązawszy połączenie z systemami Liberatora, ekran włączył się, po czym zaczęły na nim błyskać na czerwono nakazy dotyczące bezpieczeństwa. Korzystając z wirtualnej klawiatury, Edna wprowadziła odpowiednie kody i pochyliła się do przodu, tak aby ekran mógł przeskanować jej siatkówkę i sprawdzić tatuaż. Po chwili ekran zmienił barwę na złocistożółtą.

— Gotów do trzeciego przelotu — oznajmiła Libby.

— Wykonać.

W trzydzieści sekund później napęd A włączył się ponownie i Liberator popędził do przodu. Tym razem szybkość była większa, a przyspieszenie przekraczało 2g. Pięć sekund przed chwilą maksymalnego zbliżenia Edna wcisnęła przycisk na ekranie, przekazując ostateczne potwierdzenie ataku.

Wystrzelenie bomby termojądrowej sprawiło, że statek znów zadrżał, podobnie jak przy odpaleniu niegroźnej sondy.

Następnie Liberator szybko odleciał. Ednę wcisnęło w siedzenie.

* * *

Bisesę zawiodła wyobraźnia.

— Jak można uwięzić obiekt czterowymiarowy?

— W trójwymiarowej klatce — odparła Ellie. — Patrz. — Do rękawa kombinezonu miała przypięte pióro. Odczepiła je, zbliżyła do powierzchni Oka i puściła.

Pióro podskoczyło do góry i przywarło do stropu komory.

— Co to było? — spytała Myra. — Magnetyzm?

— Nie. Grawitacja. Jeśli Oko nie stoi na drodze, można chodzić po suficie. Do góry nogami! Wokół Oka istnieje anomalia grawitacyjna, najwyraźniej kolejny artefakt podobny do samego Oka. W rzeczywistości udało mi się odkryć w nim pewną strukturę. Wzory na granicy wykrywalności. Sama struktura pola grawitacyjnego może nieść informacje…

Jurij uśmiechnął się.

— Myśląc o tym, można się uśmiać. Widzisz, istnieją sposoby, dzięki którym istota dwuwymiarowa, żyjąca na wodnym menisku, może schwytać ten wystający palec. Owinąć wokół niego nić i zacisnąć ją tak, aby nie mógł się cofnąć. Ta struktura grawitacyjna musi mieć analogiczną własność.

1 ... 30 31 32 33 34 35 36 37 38 ... 91
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)