Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Strefa 7 - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Strefa 7

Электронная книга - «Strefa 7». Краткое содержание книги:

Ponowne spotkanie czytelników z bohaterem Stacji lodowej porucznikiem Shanem Schofieldem. Do tajnej podziemnej bazy Sił Powietrznych w stanie Utah, zwanej Sferą 7, gdzie amerykańska armia prowadzi badania nad śmiercionosnymi wirusami, przybywa z inspekcją prezydent USA. Goście nie zdają sobie sprawy, że miejsce to jest w rękach generała-renegata, który pragnie policzyć się z prezydentem i przechwycić władzę w kraju. Generał grozi zdetonowaniem ładunków jądrowych w największych miastach Ameryki, dzięki dostępowi do czarnej walizeczki prezydenta kontroluje cały amerykański arsenał nuklearny. Ochroną szefa państwa zajmuje się osobiście Shan Schofield. Tylko on jest zdolny przeciwstawić się rzeszom doborowych komandosów. W labiryncie podziemnych tuneli, hangarów i laboratoriów rozpoczyna się śmiercionośny pojedynek…
1 ... 28 29 30 31 32 33 34 35 36 ... 80
Перейти на страницу:

Jakimś sposobem Maszynie Miłości udało się nie spaść do szybu. Przeskoczył nad północno-wschodnim brzegiem wielkiej dziury, przemknął obok ostrzeliwującego go wroga i z ogromną prędkością wpadł w resztki Nighthawka Dwa, stojącego niedaleko północnej ściany hangaru – wciąż przywiązanego do ciągnika holowniczego – dokładnie w miejscu, gdzie Book II pozostawił go półtorej godziny wcześniej.

Elvis dostrzegł to zderzenie ze środka Marine One – widział, jak karaluch Maszyny Miłości wbija się w Nighthawka Dwa, jak podobny do cegły pojazd niemal do połowy zagłębia się w pogniecionym boku helikoptera i zatrzymuje się, dygocząc.

Patrzył, jak trzech komandosów 7. Szwadronu rusza na zmasakrowanego karalucha.

– O, nie… – jęknął.

W tym czasie Schofield, Book II, Juliet i prezydent – wciąż ubrani w czarne mundury – przekradali się wschodnim brzegiem platformy.

Po opuszczeniu w głąb szybu zamieniła się ona w dno gigantycznej studni, z której nie było jak uciec, a z powodu porozrzucanych wszędzie resztek AWACS-a poruszanie się na niej przypominało błądzenie po labiryncie.

Między szczątkami samolotu sunęło siedmiu komandosów oddziału Bravo – szukając uciekającej czwórki.

Schofield omijał przeszkody i wypatrywał wroga, ale tak naprawdę szukał czegoś innego.

Jest!

Oderwany kawał skrzydła znajdował się dokładnie w tym samym miejscu, w rogu wschodniej i północnej ściany szybu.

Schofield podbiegł do niego. Z pomocą Booka II podniósł złamane skrzydło, odsłaniając prostokątny otwór w platformie.

Miał on jakieś trzy na trzy metry. Tu właśnie mieściła się „winda w windzie”.

Miniplatforma znajdowała się teraz mniej więcej pięć metrów niżej – ukryta w cieniu, nieruchoma. Czekała na nich.

Schofield zakrył otwór resztką skrzydła, by nie zauważyli go komandosi 7. Szwadronu.

Była to droga ich ucieczki.

– Maszyna Miłości! Żyjesz? – wrzasnął do mikrofonu Elvis.

– Kurwa mać… – doleciała zbolała odpowiedź.

– Możesz się ruszać?

– Wynoście się stąd. Ze mną już koniec. Jestem trafiony, a poza tym rozwaliło mi kostkę.

– Nikogo nie zostawiamy – powiedział na tej samej częstotliwości inny głos.

Był to głos Schofielda.

– Elvis – dodał kapitan – wycofaj się razem z Lis, ja jestem bliżej, więc zajmę się Maszyną Miłości. Maszyna Miłości – nie łam się i czekaj. Idę po ciebie.

Schofield spojrzał w górę.

– Co zamierzasz? – spytał go Book II.

– Idę po Maszynę Miłości – odparł Schofield, przyglądając się zniszczonemu kadłubowi AWACS-a.

Kadłub samolotu przez cały czas był ustawiony skosem – dziób nisko, tył w górze. Wysoko wznosząca się resztka ogona samolotu w dalszym ciągu wystawała ponad krawędź szybu. Nie miało to jednak potrwać długo.

– Weźcie prezydenta na dół – powiedział Schofield do Booka II i Juliet.

– A pan? – spytała Juliet.

– Idę po Maszynę Miłości. Spotkamy się na dole. Powiedziawszy to, ruszył w plątaninę metalu nad ich głowami.

Book II i Juliet przyglądali mu się przez chwilę, a potem skoczyli do znajdującej się w dole mini windy.

Schofield biegł w górę skośnie leżącego skrzydła zniszczonego samolotu.

Dotarł do krawędzi skrzydła, po czym wykorzystując wgniecenia w blasze, wspiął się na kadłub. Był na dachu samolotu, kiedy dostrzegło go dwóch stojących na platformie komandosów wroga.

Ich P-90 zaczęły strzelać.

Schofield nawet na sekundę się nie zatrzymał. Biegł po skośnie ustawionym kadłubie i cały czas zbliżał się do najwyższego punktu zniszczonego ogona – wciąż jeszcze wystającego nad krawędzią szybu.

Dotarł tam w chwili, gdy szczyt kadłuba zrównał się z krawędzią szybu. Skoczył do przodu, wyciągnięty jak struna, i wylądował z łomotem na betonowej podłodze hangaru, siedem metrów od rozwalonego karalucha Maszyny Miłości – poza linią strzału.

Kiedy podniósł głowę, zobaczył trzech komandosów wroga przy ciągniku.

Na widok lufy P-90 przed nosem Maszyna Miłości westchnął.

Rysy twarzy trzymającego karabinek szturmowy komandosa zakrywała maska gazowa, ale oczy miał odsłonięte. Błyszczały z zadowolenia.

Maszyna Miłości zacisnął powieki i czekał na koniec.

BLAMM!

Koniec nie nastąpił.

Maszyna Miłości, zdziwiony, otworzył oczy i ujrzał, że jego niedoszły oprawca – pozbawiony połowy głowy – zatacza się, po czym jakby w zwolnionym tempie przewraca na bok.

Pozostali dwaj komandosi natychmiast się odwrócili i zaraz potem ścięła ich z nóg seria pistoletu samopowtarzalnego. Maszyna Miłości stwierdził, że stoi przed nim…

…Strach na Wróble.

W mundurze komandosa 7. Szwadronu.

– Chodź! – rzucił Schofield. – Spadamy stąd.

Book II wylądował na miniplatformie obok Juliet i prezydenta – po przeleceniu mniej więcej dwóch i pół metra.

Było tu bardzo ciemno.

Kiedy wszyscy się tam znaleźli, Juliet wcisnęła klawisz, umieszczony na konsolecie w podłodze, i miniplatforma zaczęła zjeżdżać w dół – na własnych prowadnicach. Poruszała się szybciej niż duża platforma, więc coraz bardziej się od niej oddalali.

Schofield zaczął wyciągać Maszynę Miłości z karalucha.

Kiedy to robił, zauważył, że na podłodze zniszczonego kokpitu Nighthawka Dwa leży porozrzucana broń: dwa MP-10, kilka granatów, pistolet samopowtarzalny kaliber 44 Desert Eagle oraz dwa karabiny tkwiące w czarnych skórzanych pochwach do mocowania na plecach. Wszystko to musiało wypaść z arsenału helikoptera, kiedy został trafiony.

Broń, która najbardziej spodobała się Schofieldowi, wyglądała jak tradycyjny pistolet maszynowy, miała krótką grubą lufę i dwie rączki. Z lufy wystawał złożony chromowany hak, pośrodku którego znajdowała się pękata bryła metalu.

Był to sławny armalite MH-12 maghook, wyrzutnia specjalnego haka, którego część można było zamieniać w silny magnes, przyczepiający się do dowolnych metalowych przedmiotów.

– Wspaniale… – mruknął Schofield, złapał oba maghooki i podał jeden Maszynie Miłości. Wziął też MP-10 i wielkiego desert eagle’a, którego wsunął sobie za pasek.

PING!

Drzwi windy osobowej znajdujące się obok nich rozsunęły się…

…ukazując dziesięciu uzbrojonych po zęby komandosów 7. Szwadronu.

Był to Pyton Willis i jego oddział Charlie.

Na widok ubranego w mundur 7. Szwadronu Schofielda Pytonowi omal oczy nie wyskoczyły z orbit.

Jego ludzie natychmiast unieśli broń.

– Cholera! – Schofield wepchnął Maszynę Miłości z powrotem do ciągnika i sam wskoczył do kabiny. W tym momencie w jej bok załomotały pociski.

Schofield wrzucił wsteczny bieg – mając nadzieję, że pojazd może się poruszać – i wcisnął gaz do deski.

Karaluch zaskrzeczał, spod jego opon poleciał dym i ciągnik wystrzelił spomiędzy resztek Nighthawka Dwa, sypiąc za sobą snopy iskier.

Pędził do tyłu po cementowej podłodze, o centymetry minął szyb centralny i zbliżał się do znajdującej się po wschodniej stronie hangaru pustej barykady.

Schofield odwrócił się o sekundę za późno.

Wcisnął hamulec i trzytonowy pojazd obrócił się o sto osiemdziesiąt stopni. Przód karalucha niczym kij bejsbolowy jednym uderzeniem zmiótł barykadę, rozrzucając we wszystkie strony drewniane skrzynki i walizki.

Karaluch z szarpnięciem stanął.

Schofieldem gwałtownie rzuciło. Kiedy rozejrzał się, by się zorientować, gdzie jest, ku swemu zaskoczeniu – w odległości mniej więcej trzydziestu centymetrów – ujrzał krzesło z prezydencką walizką – Piłką.

1 ... 28 29 30 31 32 33 34 35 36 ... 80
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)