Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Punkt widokowy
Punkt widokowy - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Punkt widokowy

Электронная книга - «Punkt widokowy». Краткое содержание книги:

W punkcie widokowym przy Mulholland Drive patrol policji znajduje zwłoki zastrzelonego mężczyzny. Ofiarą zabójstwa jest doktor Stanley Kent, mający dostęp do niebezpiecznych izotopów promieniotwórczych w większości szpitali w Los Angeles. Prowadząc swoje pierwsze od kilku miesięcy dochodzenie, Harry Bosch odkrywa, że tuż przed śmiercią lekarza skradziono dużą ilość radioaktywnego cezu, który w rękach terrorystów może się stać potężną bronią zagrażającą całemu miastu. W obawie przed zamachem do akcji wkraczają służby federalne. Detektyw nie zamierza rezygnować ze śledztwa, choć wyjaśnienie zagadki morderstwa utrudniają mu agenci FBI przekonani, że sprawa jest zbyt poważna, by mogła sobie z nią poradzić policja Los Andeles.
1 ... 27 28 29 30 31 32 33 34 35 ... 44
Перейти на страницу:

Bosch podszedł do Ferrasa i oddał mu telefon. Polecił partnerowi zostać i nadzorować oględziny chryslera.

– Dokąd jedziesz, Harry?

– Do centrum.

– A zebranie z FBI?

Bosch nawet nie spojrzał na zegarek.

– I tak jesteśmy spóźnieni. Zadzwoń, jeżeli kryminalistyka coś znajdzie.

Bosch ruszył ulicą w kierunku centrum rekreacyjnego, gdzie zostawił swój samochód.

– Bosch, dokąd się wybierasz? – zawołał Hadley. – Jeszcze nie skończyłeś!

Bosch machnął ręką, nie odwracając się. Szedł dalej. Gdy był w połowie drogi do centrum rekreacyjnego, minęła go pierwsza furgonetka telewizyjna zmierzająca do domu Samira.

15

Bosch miał nadzieję, że dotrze do budynku federalnego przed wiadomością o szturmie nad dom Ramina Samira. Próbował się dodzwonić do Rachel Walling, ale bezskutecznie. Wiedział, że Rachel może być w wydziale wywiadu taktycznego, nie miał jednak pojęcia, gdzie to jest. Wiedział tylko, gdzie jest budynek federalny i liczył na to, że ze względu na rosnącą wagę i rozmiary śledztwa, nie będzie nim kierowało żadne tajne biuro, lecz centrala.

Wszedł do budynku służbowym wejściem i poinformował szeryfa federalnego, który go wylegitymował, że idzie do FBI. Wjechał windą na czternaste piętro i gdy otworzyły się drzwi, powitał go Brenner. Najwyraźniej błyskawicznie przekazano na górę sygnał, że Bosch jest w budynku.

– Myślałem, że dostałeś wiadomość – powiedział Brenner.

– Jaką wiadomość?

– O odwołaniu zebrania.

– Powinienem to chyba wiedzieć, kiedy się tylko pojawiliście. W ogóle nie zamierzaliście organizować żadnego zebrania, co?

Brenner puścił pytanie mimo uszu.

– Czego chcesz, Bosch?

– Chcę się zobaczyć z agentką Walling.

– Jestem jej parterem. Wszystko, co chcesz jej powiedzieć, możesz powiedzieć mnie.

– Nie. Chcę rozmawiać tylko z nią.

Brenner przyglądał mu się przez chwilę.

– Chodź – rzekł w końcu.

Nie czekając na odpowiedź, otworzył kartą magnetyczną drzwi i wszedł, a Bosch ruszył za nim. Gdy szli długim korytarzem, Brenner cały czas rzucał pytania przez ramię.

– Gdzie twój partner?

– Na miejscu zdarzenia – odparł Bosch.

Nie kłamał. Nie powiedział tylko, o które miejsce zdarzenia chodzi.

– Poza tym – dodał – uznałem, że tam będzie bezpieczniejszy. Nie chcę, żebyście próbowali go naciskać i przez niego dobrać się do mnie.

Brenner nagle się zatrzymał, obrócił i natarł na Boscha.

– Bosch, zdajesz sobie sprawę z tego, co robisz? Przeszkadzasz w śledztwie, które może mieć dalekosiężne konsekwencje. Gdzie jest świadek?

Bosch wzruszył ramionami, jak gdyby to było pytanie retoryczne.

– Gdzie jest Alicia Kent?

Brenner pokręcił głową, ale nie odpowiedział.

– Zaczekaj tu – rzekł. – Pójdę po agentkę Walling.

Brenner otworzył drzwi oznaczone numerem 1411 i przepuścił go przodem. Bosch stanął w progu i zobaczył mały, pozbawiony okien pokój przesłuchań, podobny do tego, w którym spędził część dzisiejszego poranka z Jessem Mitfordem. Nagle został wepchnięty do środka, a gdy się odwrócił, zdążył dojrzeć Brennera, który został w korytarzu. -Ej!

Bosch złapał za klamkę, ale było już za późno. Zostały zamknięty od zewnątrz. Załomotał dwa razy w drzwi, lecz wiedział, że Brenner ich nie otworzy. Odwrócił się, by zlustrować ciasną przestrzeń, w której został uwięziony. Tak jak w policyjnych pokojach przesłuchań, stały tu tylko trzy meble. Niewielki kwadratowy stół i dwa krzesła. Przypuszczając, że jest tu gdzieś zainstalowana kamera, Bosch wyciągnął rękę i uniósł środkowy palec. Dla wzmocnienia efektu potrząsnął dłonią.

Bosch wysunął krzesło i usiadł na nim przodem do oparcia, gotów to przeczekać. Wyciągnął komórkę i otworzył. Wiedział, że jeśli go obserwują, nie pozwolą, by do kogoś dzwonił i informował o sytuacji -mogłoby to postawić biuro w niezręcznym położeniu. Gdy jednak spojrzał na wyświetlacz, nie było sygnału. To był bezpieczny pokój. Nikt wewnątrz nie mógł nadawać ani odbierać sygnałów radiowych. Na federalnych zawsze można liczyć, pomyślał Bosch. O wszystko zadbają.

Minęło dwadzieścia długich minut, po czym wreszcie otworzyły się drzwi. Weszła Rachel Walling. Zamknęła drzwi i bez słowa usiadła naprzeciw Boscha.

– Przepraszam, Harry, byłam w taktycznym.

– Cholera jasna, Rachel. Przetrzymujecie już gliniarzy wbrew ich woli?

Wyglądała na zaskoczoną.

– Co ty wygadujesz?

– Co ty wygadujesz? – powtórzył kpiąco Bosch. – Twój partner mnie tu zamknął.

– Kiedy weszłam, nie było zamknięte. Sam spróbuj.

Bosch zbył te bajeczki machnięciem ręki.

– Daj spokój. Nie mam czasu na komedie. Co się dzieje ze śledztwem?

Zacisnęła usta, jak gdyby zastanawiała się, jak odpowiedzieć.

– Przede wszystkim to, że ty i twój departament biegacie jak zgraja złodziei u jubilera i rozwalacie każdą gablotę w zasięgu ręki. Nie potraficie odróżnić szkiełek od brylantów.

Bosch skinął głową.

– Czyli już wiesz o Raminie Samirze.

– A kto nie wie? Mówili już w wiadomościach. Co tam się stało?

– Koncertowo spieprzyliśmy sprawę. Ktoś nas wrobił. Ktoś wrobił BBK.

– Zdaje się.

Bosch pochylił się nad stołem.

– Ale to coś znaczy, Rachel. Ludzie, którzy nasłali BBK na Samira, wiedzieli, kim jest i że będzie łatwym celem. Podstawili pod jego domem samochód Kentów, bo wiedzieli, że to łykniemy.

– Mogli też w ten sposób wziąć rewanż na Samirze.

– Jak to?

– Przez parę lat w CNN dolewał oliwy do ognia. Być może uważali, że szkodzi ich sprawie, bo daje wrogowi twarz, podsyca gniew Amerykanów i utwierdza ich w determinacji.

Bosch nie zrozumiał.

– Zdawało mi się, że celowo wywoływali poruszenie. Przecież uwielbiali tego faceta.

– Może. Trudno powiedzieć.

Bosch nie był pewien, co miała na myśli. Ale kiedy nachyliła się nad stołem, nagle zobaczył, jaka jest wściekła.

– Pogadajmy lepiej o tobie, o tym, jak sam koncertowo wszystko spieprzyłeś, zanim jeszcze znaleziono ten samochód.

– O czym tym mówisz? Staram się wyjaśnić sprawę zabójstwa. To mój…

– Tak, wyjaśnić sprawę zabójstwa kosztem narażenia na niebezpieczeństwo całego miasta, próbując z oślim, egoistycznym uporem…

– Przestań, Rachel, myślisz, że nie wiem, jakie zagrożenie wchodzi w grę?

Pokręciła głową.

– Chyba nie wiesz, skoro ukrywasz przed nami kluczowego świadka. Nie rozumiesz, co robisz? Nie masz pojęcia, dokąd prowadzi śledztwo, bo musisz melinować świadków i z zaskoczenia spuszczać manto agentom.

Bosch odsunął się, wyraźnie zdumiony.

– Tak powiedział Maxwell, że spuściłem mu manto z zaskoczenia?

– Nieważne, co powiedział. Próbujemy opanować sytuację, która może się skończyć katastrofą, i zupełnie nic nie rozumiem z tego, co wyprawiasz.

Bosch pokiwał głową.

– To logiczne – powiedział. – Jeżeli wyłączacie kogoś z jego własnego śledztwa, nic dziwnego, że nie wiecie, co robi.

Uniosła ręce, jak gdyby chciała zatrzymać pędzący pociąg.

– Dobra, skończmy z tym. Pogadajmy spokojnie, Harry. O co ci chodzi?

Bosch popatrzył na nią, po czym przeniósł spojrzenie na sufit. Obejrzał rogi pokoju i utkwił wzrok w jej oczach.

– Chcesz pogadać? To chodźmy się gdzieś przejść.

Nie wahała się ani chwili.

1 ... 27 28 29 30 31 32 33 34 35 ... 44
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)