Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Wojna Honor [War of Honor - pl]
Wojna Honor [War of Honor - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wojna Honor [War of Honor - pl]

Электронная книга - «Wojna Honor [War of Honor - pl]». Краткое содержание книги:

Nikt nie chciał tej wojny — ani Thomas Theisman, ani Królestwo Manticore, ani Imperium Andermańskie. A już na pewno nie Honor Harrington. Mimo to wybuchła, i to na kilku frontach równocześnie. Teraz zaś nie było już szans na ucieczkę w ciągnące się latami negocjacje pokojowe. Co gorsza, wszystko zaczęło wskazywać na to, że zwiększy się zarówno jej skala, jak i liczba uczestników. Tymczasem kolejna próba pozbycia się admirał Harrington spełzła na niczym za sprawą jej wiernych przyjaciół i nieprzeciętnych zdolności taktycznych.
1 ... 23 24 25 26 27 28 29 30 31 ... 224
Перейти на страницу:

— Już?! — skrzywiła się Honor. — Przecież tam prawie jeszcze nikt nie mieszka.

— Mości Księżno — w głosie Maxwella pojawiła się nagana, o jego dezaprobacie świadczyło także użycie oficjalnej formy grzecznościowej, której Honor nie znosiła. — Jeśli ktokolwiek w Gwiezdnym Królestwie powinien wiedzieć, co i kiedy jest w takich wypadkach potrzebne, to właśnie pani. W końcu organizowała już pani zupełnie nową domenę na Graysonie.

— Niczego nie organizowałam! — zaprotestowała Honor. — Zostawiłam wszystko na głowie Howarda Clinkscalesa i tylko sygnowałam podjęte przez niego decyzje!

— Tak się składa, że koresponduję z lordem Clinkscalesem i wiem, że brała pani znacznie większy udział w tworzeniu domeny — Maxwell uśmiechnął się z lekką satysfakcją. — A nawet gdyby tak nie było, miała pani dość czasu, by zorientować się, że w takich sytuacjach jak ta potrzebna jest jak najszybciej dobrze zorganizowana administracja i wymiar sprawiedliwości.

— Sytuacja nie jest taka sama — sprzeciwiła się Honor. — Jako patronka mam pełną władzę sądowniczą, jestem, można by rzec, ostatnią instancją w sprawach wszelkiego rodzaju. Władza ta jest przez ostatnich kilkaset lat stopniowo ograniczana i nie mogę na przykład podejmować arbitralnych decyzji sprzecznych z prawem graysońskim, ale nadal jestem samodzielną głową państwa mającą wszelkie wynikające z tego prerogatywy prawne. Natomiast jako księżna Harrington…

— …oraz gubernator sprawuje pani nadzór nad sądami i ma prawo łaski — wpadł jej w słowo Maxwell. — Jako gubernator jest pani odpowiedzialna za skuteczne działanie wymiaru sprawiedliwości na podległym sobie terenie. Żeby coś działało, musi zaistnieć, zatem najpierw musi powstać system sądownictwa i policji.

— I co ten system ma robić? — spytała uprzejmie Honor. — Ludność księstwa liczy ze dwa tysiące osób rozrzuconych na Bóg wie ilu tysiącach kilometrów kwadratowych.

— Więcej. Niewiele, ale jednak więcej. A w najbliższym czasie gwałtownie wzrośnie, i dlatego właśnie powinna się pani oprzeć na graysońskich doświadczeniach. Zwłaszcza tych z okresu tworzenia Sky Domes. Kiedy pojawią się drużyny miernicze i zespoły budowlane, liczba ta wzrośnie co najmniej pięciokrotnie. A gdy ośrodki wczasowe zaczną funkcjonować, przyjadą pracownicy i pojawią się turyści, i…

— Już dobrze — westchnęła Honor. — Poddaję się. Na następną środę przygotuj, co uważasz; obiecuję zająć się tym najszybciej, jak będę mogła.

— Słyszałeś, Nimitz? — Maxwell obejrzał się przez ramię na wygodną grzędę, na której w leniwych pozach spoczywały dwa treecaty.

Zapytany zastrzygł prawym uchem.

— Spodziewam się, że dopilnujesz, żeby dotrzymała słowa i naprawdę się tym zajęła. — Tym razem Maxwell uśmiechnął się złośliwie.

Nimitz przez chwilę przyglądał mu się z namysłem, po czym usiadł i uniósł eh wytnę łapy na wysokość piersi. Położył prawą dłoń na lewej, odwróconej i skierowanej palcami na zewnątrz, a następnie przesunął prawą tak, że jej kant znalazł się na opuszkach palców lewej, co oznaczało: „Zgoda”.

— Zdrajca! — skomentowała Honor.

Nimitz bleeknął i zaczął sygnalizować: „Nie moja wina, że potrzebujesz dozorcy. Poza tym on przynosi seler”.

— Nie sądziłam, że twoją lojalność można kupić tak tanio — odparła, potrząsając smętnie głową.

Nie lojalność. Współpracę”.

— Pewnie! — prychnęła i spojrzała na Maxwella. — Skoro już skaptowałeś sobie kudłatego pomagiera, to faktycznie nie będę miała wyjścia i przeczytam, co przyniesiesz. Choć pojęcia nie mam, kiedy znajdę na to czas.

— Jestem pewien, że Mac z Mirandą zdołają zorganizować pani wspólnymi siłami ze dwie wolne godziny. Obiecuję, że będę tak konkretny, jak tylko się da, ale nim to pani zaaprobuje, proszę przeczytać nie tylko nagłówki, dobrze? Jestem zaszczycony pani zaufaniem, księżno Harrington, ale ostateczną decyzję musi podjąć pani, choćby dlatego że na panią spadną jej konsekwencje.

— Wiem — odparła poważnie i wpisała coś na klawiaturze komputera, po czym popatrzyła przez chwilę na ekran i przyznała: — Środę wzięłam z sufitu, ale wygląda na to, że był to dobry wybór. Po południu mam egzaminy w akademii i przez weekend będę sprawdzać prace egzaminacyjne. Jeżeli zdołasz mi dostarczyć projekt w środę rano albo we wtorek wieczorem, przeczytam go, nim te papiery mnie przysypią.

I wpisała coś na klawiaturze.

— Miło mi to usłyszeć, ale czy przypadkiem w środę nie ma posiedzenia Izby Lordów? Gdzieś czytałem, że rząd chce przedstawić w tym tygodniu nowy budżet, a choć sprawa wymiaru sprawiedliwości w księstwie jest ważna, nie chciałbym, by przeszkodziła pani w politycznych obowiązkach.

— Nie przeszkodzi. — Honor skrzywiła się z uczuciem. — Posiedzenie zostało przeniesione na przyszłą środę. Nie bardzo wiem dlaczego, ale zawiadomiono nas przedwczoraj, a przygotowywać się specjalnie nie mam do czego… High Ridge powie to samo, co powtarza przez ostatnie trzy lata, earl White Haven i ja powiemy też to samo co zawsze, potem będzie głosowanie i też jak zwykle o włos budżet zostanie klepnięty. Izba Gmin wprowadzi poprawki, które zostaną odrzucone w następnym głosowaniu, i absolutnie nic się nie zmieni.

Maxwell spojrzał na nią zaniepokojony. Był ciekaw, czy zdawała sobie sprawę, ile w jej słowach było goryczy i zniechęcenia. Nie dziwiło go to, że tak czuła, ale że dała to po sobie poznać.

Prawo inicjowania ustaw finansowych było tylko częścią kontroli Izby Lordów nad skarbem. Oprócz tego każda ustawa przegłosowana w Izbie Gmin wracała na ostateczne głosowanie do nich i mogła zostać pozbawiona wówczas wszelkich poprawek wniesionych w izbie niższej. Izba Gmin musiała wówczas głosować ponownie nad wersją pierwotną. W normalnych warunkach mogła odrzucić tę wersję lub odrzucić jakiekolwiek dodatkowe środki niezbędne do zbilansowania takiego budżetu. Ponieważ jednak takie nadzwyczajne środki już obowiązywały w związku z nadzwyczajnym pełnomocnictwami rządu w okresie wojny, w praktyce Izba Gmin nie mogła zrobić nic. Wystarczyła decyzja Izby Lordów.

Naturalnie, żaden rozsądny premier nie nadużywał takiej władzy, gdyż zignorowanie decyzji Izby Gmin przez Izbę Lordów wymagało sytuacji, w której spora część wyborców gotowa była uznać tę pierwszą za winną braku kompromisu. Wtedy znalazłaby się ona w nieciekawej sytuacji w kolejnych wyborach. Natomiast jeśli w opinii publicznej to Izba Lordów była odpowiedzialna za bałagan finansowy trwający dłuższy czas, otwierało to Koronie drogę do próby pozbawienia jej kontroli nad finansami.

Ponieważ ta sytuacja trwała właśnie od trzech lat standardowych, był to główny powód, dla którego rząd High Ridge’a tak zabiegał o poparcie społeczne. I dlatego właśnie księżna Harrington i earl White Haven byli tak ważni dla opozycji. Dla wyborców miały duże znaczenie ich opinie we wszystkich kwestiach, natomiast w sprawie finansów przeznaczonych na cele militarne — wręcz olbrzymie.

I dlatego też High Ridge i jego zwolennicy tak desperacko usiłował w każdy możliwy sposób zredukować siłę ich oddziaływania.

Członkowie rządu byli nadzwyczaj ostrożni w oficjalnych wypowiedziach i starali się jak mogli nie powodować konfliktów z parą najsłynniejszych bohaterów wojennych. Co wymagało planowania, pomysłowości i zlecania tegoż wybranym pomagierom. Ci ostatni musieli być przynajmniej oficjalnie niezależni, za to nie obowiązywały ich żadne ograniczenia. Fakt, iż nagonka ze strony sponsorowanych przez rząd mediów, poszczególnych komentatorów czy półgłówków autentycznie wierzących w to, co mówią, trwała bez przerwy, tylko z różnym nasileniem, zaczynała odbijać się na wytrzymałości psychicznej Honor Harrington, choć to mogli stwierdzić jedynie ci, którzy ją dobrze znali i to prywatnie.

1 ... 23 24 25 26 27 28 29 30 31 ... 224
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)