Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Прочая поэзия » Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Moralność Pani Dulskiej

Электронная книга - «Moralność Pani Dulskiej». Краткое содержание книги:

Moralność Pani Dulskiej
1 ... 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17
Перейти на страницу:

ZBYSZKO

Ach, ty! Ach, ty!…

JULIASIEWICZOWA

Cóż ja? Ciocia powiedziała, że ja mam złodziejski spryt. Tak! Bo zgodziłam się z życiem i kradnę to, co jest najmilszego. To jest szczyt mądrości. Walczyć? Donkiszot! Śmieszne! Zresztą, sam powiedziałeś: wyciągniemy kopyta.

ZBYSZKO

Ty umiesz budzić we mnie kołtuna.

JULIASIEWICZOWA

Ależ on na chwilę w tobie nie zasnął! Ty się z nim nie borykaj. To na nic. Wiesz sam. Zresztą, co ty od cioci chcesz? Ona cię kocha, dała ci życie…

ZBYSZKO

Cha! Cha!… Ja się na świat nie prosił.

JULIASIEWICZOWA

To komunał. Wychowała cię, według niej, najlepiej.

ZBYSZKO

Najlepiej! To zgroza słuchać, co ty mówisz.

JULIASIEWICZOWA

Według niej. Wszystko to zrobiła przez miłość dla ciebie. I teraz ona płacze, Zbyszku, ona płacze…

ZBYSZKO

E!

JULIASIEWICZOWA

Nie "e"… to jest matka…

Zbyszko siada na fotelu, zgnębiony. Juliasiewiczowa podchodzi.

No… i co będzie, Zbyszko?

Zbyszko milczy.

No, no…

ZBYSZKO

Jest jeszcze czas.

JULIASIEWICZOWA

Nie, nie, takie rzeczy przecina się od razu. Raz, dwa! Zobaczysz, odetchniesz, jak z tym skończysz.

ZBYSZKO

cicho

Ale jak?

JULIASIEWICZOWA

Już my na to poradzimy.

ZBYSZKO

Będzie skandal.

JULIASIEWICZOWA

A widzisz! a mówiłeś, że ci o świat nie chodzi!

Chwila milczenia.

Zbyszko milczy.

I przeprosisz matkę?

ZBYSZKO

Za co?

JULIASIEWICZOWA

Zrób to, obraziłeś ją bardzo. Ona chora, ona biedna. (biegnie do drzwi) Ciociu!

ZBYSZKO

Ale… krzywda się jej nie stanie?

JULIASIEWICZOWA

Proszę cię, już ja w tym będę. Ciociu!

SCENA DZIEWIĄTA

Zbyszko, Dulska, Juliasiewiczowa.

JULIASIEWICZOWA

Ciociu! Zbyszko cofa, co powiedział. Powrócił do rozumu… i przeprasza ciocię.

Dulska płacze.

ZBYSZKO

podchodzi ku niej, całuje ją w rękę i mówi cicho

Przepraszam mamę za to… A psiakrew… psiakrew!

DULSKA

do Juliasiewiczowej

No widzisz… znów klnie.

JULIASIEWICZOWA

Ach, to głupstwo! To nie ma znaczenia.

ZBYSZKO

z wybuchem

Ma, ma znaczenie! Ma!

JULIASIEWICZOWA

Cofasz się?

ZBYSZKO

Tak… tak… będę tym, kim byłem! A! Możecie być dumni! (z wybuchem nerwowym) Ach, jak ja się będę teraz łotrował! Jak ja się będę łotrował!…

JULIASIEWICZOWA

Dopóki się nie ożenisz, dobrze nie ożenisz… z panną fajną, z dobrego domu.

ZBYSZKO

Dopóki się dobrze nie ożenię z posagiem, z kamienicą, z diabłem, z czortem…

Wybiega do swego pokoju.

DULSKA

Boże! Boże!

JULIASIEWICZOWA

Niech ciocia pozwoli mu wyburzyć się. Główna rzecz zrobiona. Teraz trzeba się wziąć do niej. Ciocia mi daje carte blanche?

DULSKA

Nie rozumiem.

JULIASIEWICZOWA

dochodzi do drzwi

Tadrachowa!

SCENA DZIESIĄTA

Też same, Tadrachowa.

TADRACHOWA

Rączki całuję! Jestem… jestem…

JULIASIEWICZOWA

Moja Tadrachowa, zaszły tu pewne zmiany. Młody pan żenić się z Hanką nie chce.

TADRACHOWA

Jakże to? Sam mi to godnie oświadczył.

JULIASIEWICZOWA

Ale się namyślił.

TADRACHOWA

Tak niby: mir nichts – dir nichts?

DULSKA

Pod błogosławieństwem matki.

TADRACHOWA

To duże słowo. No, ale to krzywda dla Hanki, a ja przecie dziecka, com go do chrztu świętego podawała, ukrzywdzić nie dam!

JULIASIEWICZOWA

Nikt jej ukrzywdzić nie chce. Pani gospodyni jest bardzo zacna osoba i może tam coś niecoś Hance da jako odszkodowanie.

DULSKA

cicho

Nie galopuj się.

Tadrachowa milczy.

JULIASIEWICZOWA

No, czy ja wiem, co i jak…

TADRACHOWA

Proszę wielmożnej pani, święty związek małżeński a pieniądze – to całkiem insza inszość.

JULIASIEWICZOWA

No… tak, ale dobre i to. Każda inna matka to by dziewczynę wygnała bez dobrego słowa. A tu się jeszcze troszczą i chcą coś dodać… No, moja Tadrachowa, przyznajcie, że takich ludzi to mało na świecie.

TADRACHOWA

Ja zawsze mówiłam, że to święte państwo. Ale krzywda krzywdą…

JULIASIEWICZOWA

E, samiście mówili, że pieniądze wszystko kryją. Jak Hanka mieć będzie coś w Sparkasie, to ani się nikt o resztę nie spyta.

TADRACHOWA

Może być.

JULIASIEWICZOWA

Jak myślicie, co i jak?

TADRACHOWA

Proszę wielmożnej pani, to już Hanki rzecz. Trzeba mi z nią pogadać.

JULIASIEWICZOWA

Naturalnie. Zaraz wam Hankę przyślemy. Chodźmy, ciociu!

TADRACHOWA

Całuję rączki wielmożnym paniom.

Dulska wychodzi.

JULIASIEWICZOWA

I miejcie rozum! Bo to tylko dobre serce pani, a żaden mus. Rozumiecie?

TADRACHOWA

Niby…

Wchodzi Hanka. Juliasiewiczowa wychodzi.

SCENA JEDENASTA

Tadrachowa, Hanka.

TADRACHOWA

ogląda się

Chodź tu, chodź!

HANKA

Jak się macie.

TADRACHOWA

A to ci dopiero, a to ci dopiero!

HANKA

Wiecie? No!

TADRACHOWA

A jakże, chciał się żenić!

HANKA

A!…

TADRACHOWA

A teraz nie chce.

HANKA

A niech go pokręci z jego żenieniem! Co mi tam po takim ożenku. Ja do tego, czy co? Poniewierajom mną już od wczoraj. Myśleli, że wielki cymes.

TADRACHOWA

Zawszeć to honorowo.

HANKA

E!

TADRACHOWA

I byłabyś panią – kamieniczną.

HANKA

E!

TADRACHOWA

Lepiej jak za tego twego finansa. Bo choć to niby coś, ale zawsze trybelulka.

HANKA

To moja rzecz. Ale by mną nikt nie poniewierał. Każden ma swój honor.

TADRACHOWA

To ty nie obstajesz, żeby się pan z tobą żenił?

HANKA

Powiedziałam, co mi taki morowicz. Niech ta będzie moja krzywda.

TADRACHOWA

Oni cię ta nie ukrzywdzą. Chcą ci dać coś na rękę.

HANKA

płacze

Daj ta, matka chrzestna, spokój, daj ta, matka chrzestna, spokój…

TADRACHOWA

Ty jesteś durna, durna! Młoda jesteś i nie wiesz, co to świat. Jak będziesz mieć pieniądze, to będziesz mocarna… Ta czego beczysz? Ta już tamto przepadło. Teraz jeno, żeby cię nie skrzywdzili.

HANKA

jak wyżej

Daj ta, matka chrzestna, spokój…

TADRACHOWA

Ta to żadna łaska, ja już za ciebie będę gadać. Ja cię skrzywdzić nie dam.

1 ... 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)