Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Эзотерика » Sztuka Medytacji
Sztuka Medytacji - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Sztuka Medytacji

Электронная книга - «Sztuka Medytacji». Краткое содержание книги:

Joel Goldsmith, jeden z wielkich mistyków XX w. poświęcił swe życie nauczaniu innych „Drogi do Nieskończoności” – wypracowanych przez siebie zasad rozwoju duchowego. Sztuka Medytacji jest fascynującym wprowadzeniem do regularnego programu codziennych medytacji, które stwarzają jednię z Bogiem powodując zrozumienie Twego miejsca w świecie. Goldsmith nie zajmuje się teoriami, ani teologią, lecz potrzebą modlitwy. Poczynając od powszechnego przekonania ludzkości, że nie jesteśmy sami – i że jest wyższa siła – ten praktyczny przewodnik pomoże czytelnikom stać się autentycznie wolnymi od pułapek dnia codziennego, które stwarza świat.
Sztuka słuchania wewnętrznego głosu jest zaawansowaną formą modlitwy praktykowaną przez mistyków wszystkich czasów, niezależnie od przyjętej tradycji religijnej. Praktykowanie procedur przedstawionych w Sztuce Medytacji połączy czytelników szukających duchowego umocnienia ze Stwórcą i otworzy ich świadomość na wiedzę, kim naprawdę są.
1 ... 8 9 10 11 12 13 14 15 16 ... 35
Перейти на страницу:

Gdy dotyka nas Palec Boga; może On przenieść nas w zupełnie inne miejsce w życiu – jeżeli takie będzie nasze przeznaczenie. Każdy z nas ma inne przeznaczenie. Nie wszyscy mamy być zaangażowani w ten sam rodzaj działalności.

Różne są dary łaski, ale Duch jest jeden… Różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkim. Jednemu dany jest przez Ducha dar wyrażania słowem, drugiemu umiejętność poznawania… Innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie tego, co naprawdę pochodzi od Ducha, a co nie; jedni otrzymują dar modlitwy w niezwykłych językach, a inni dar ich tłumaczenia. Wszystkie te dary pochodzą jednak od tego samego Ducha, który ich udziela różnym ludziom tak jak chce. Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo że są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest z Chrystusem.

Bóg pracuje jako budowniczowie mostów, górnicy, nauczyciele, sprzedawcy, prawnicy, artyści, pastorzy; i jest to Bóg, nieskończona inteligencja w centrum naszej istoty, która determinuje właściwą nam formę wyrazu. Po to by się dowiedzieć, co przeznaczył On dla nas, musimy w medytacji skontaktować się z tym ośrodkiem wewnątrz nas.

Spełnienie doświadczane jest proporcjonalnie do stopnia rozwoju świadomości. To, gdzie znajdujemy się w tym momencie w życiu, odpowiada temu, w jakim stopniu Bóg-życie ujawniony jest w świadomym wyrazie, i możemy zmienić ten wyraz otwierając naszą świadomość. Ci, którzy otwierają siebie na Boga poprzez medytację, pozostają w jedności z Niewidzialnym Nieskończonym. Bóg używa umysłu, duszy i ciała jako narzędzi Swojej aktywności i wyrazu, a płynąca poprzez nie łaska Boga jest błogosławieństwem dla świata:

"Łaska moja jest dla ciebie wystarczająca." Twoja łaska nie tylko jest wystarczająca dla mnie, ale i dla tych wszystkich, którzy znajdują się w zasięgu mojej myśli. Ojcze, jestem narzędziem, przez które niewidzialna łaska może przejawić się w świecie dla tych, którzy Cię poszukują. Królestwo Boga jest wewnątrz mnie, królestwo praworządności jest to Twoje królestwo, Twoja moc i Twoja łaska. Łaska Twoja jest błogosławieństwem dla wszystkich na świecie. Raduje mnie, że błogosławieństwo to – dobrodziejstwo Boga, łaska Boga – przejawia się jednakowo wobec przyjaciela i wroga, blisko i daleko, i będzie płynąć dla wszystkich ludzi, wszelkiej narodowości, rasy czy wyznania, dla każdego, kto wznosi serce do Boga. Raduje mnie, że ci wszyscy, którzy szczerze wznoszą swe myśli czy głos do Boga, odnajdą swe błogosławieństwo przez Twą łaskę, płynącą przeze mnie.

5

Trudności

Gdy zaczniemy pilnie praktykować uprzednio przedstawione formy medytacji, bez wątpienia pojawią się pytania dotyczące sposobów medytowania: Co zrobić ze zbędnymi myślami, które natrętnie przychodzą nam do głowy? Czy mamy oczekiwać wizji? Czy istnieje jakiś określony czas trwania medytacji? W jakim stopniu potrzebne jest zrozumienie? Czy dieta ma jakikolwiek wpływ na skuteczność medytacji? Czy istnieje jakaś szczególna postawa, niezbędna lub preferowana?

Zacznijmy od pytania na temat postawy. Medytację najłatwiej jest praktykować, gdy nie jesteśmy świadomi ciała. Gdy siedzimy na krześle z pionowym oparciem, ze stopami spoczywającymi na podłodze, wyprostowanymi plecami, lekko pochyloną głową i obiema dłońmi opartymi na udach, ciało nie powinno zakłócać biegu myśli. Tę naturalną i normalną pozycję powinniśmy być w stanie utrzymać przez pięć, dziesięć czy dwadzieścia minut bez absorbowania myśli ciałem.

W tej pozycji nie ma nic tajemniczego. Na Wschodzie do rzadkości należy siedzenie na krześle, dlatego też podczas medytacji siedzi się zazwyczaj na podłodze ze skrzyżowanymi nogami. Ale dla nas, ludzi świata zachodniego, pozycja ta byłaby nie tylko trudna do osiągnięcia, ale też dla większości bardzo niewygodna do utrzymania.

Jeżeli będziemy pamiętać o tym, że podczas medytacji cała nasza uwaga ma być skupiona na Bogu i tym, co Boga dotyczy, łatwo zrozumiemy, że ciało powinno znajdować się w naturalnej, wygodnej pozycji, tak by uwaga go nie dotyczyła. Jedynym powodem przyjmowania jakiejkolwiek szczególnej pozycji jest ułatwienie nam ześrodkowania uwagi na Bogu i otwarcia na Jego nieskończoną moc. W trakcie medytacji zmiany w ciele stają się zauważalne. Kręgosłup jest wyprostowany, klatka piersiowa uniesiona, oddech ulega zwolnieniu, a natłok myśli stopniowo się zmniejsza, żeby ostatecznie ustać.

Medytacja jest świadomym doświadczeniem. Jak już sugerowałem wcześniej, wielce pomocnym jest rozpoczęcie medytacji od pytania, myśli czy jakiejś szczególnej idei, w zakresie których pragniemy oświecenia. Zaczynamy od pragnienia, aby otrzymać od Boga wyjaśnienie. Jeżeli zdamy sobie sprawę z tego, że medytacja jest świadomym działaniem naszej Duszy, unikniemy niebezpieczeństwa zaśnięcia czy uczucia senności. Dwie, trzy minuty medytacji powinny wystarczyć, by opuściło nas znużenie, które czasami czujemy pod koniec dnia wytężonej pracy. Nie można zasnąć będąc w stanie otwartości, czekając na instrukcje. Ci, którzy zasypiają podczas medytacji, nie czynią jej świadomym doświadczeniem. W pewnym stadium medytacji może się pojawić sen, ale taki sen nie jest zapadnięciem się w nieświadomość. Świadomość jest nadal aktywna w czasie takiego snu. Medytacja nie jest leniwym rozluźnieniem się w rodzaju: "W porządku, Boże, zaczynaj." Jest to pełne uwagi czuwanie, a jednocześnie jest to: "spokój, który przechodzi zrozumienie. "

Bądźmy pewni, że ten spokój jest. Bądźmy pewni, że medytacji nie towarzyszy wysiłek. Nie mamy przecież zamiaru sforsować królestwa bożego – używając umysłowej czy fizycznej siły. Gdy medytacja zaczyna być wysiłkiem, przerwijmy, inaczej zaprzepaścimy jej cel. Medytacja nie musi trwać przez jakiś określony czas. Bądźmy zadowoleni, że trwała ona minutę, bo gdy byliśmy w stanie skupić umysł na Bogu chociaż przez pół minuty, przepływ został zapoczątkowany.

Medytacja jest trudną sztuką do opanowania. Gdyby nie była trudna, cały świat dawno opanowałby tę technikę. Jeśli chodzi o moje własne doświadczenie, potrzebowałem pięciu do dziesięciu medytacji dziennie przez osiem miesięcy, zanim doświadczyłem po raz pierwszy uczucia, że „zaskoczyło”, czy też poczucia wewnętrznej Obecności – osiem miesięcy medytowania dzień i noc. Co więcej, nie miałem pojęcia, że możliwe jest coś takiego jak nawiązanie kontaktu z Bogiem, czy że mógłby się on na coś przydać. Istniało jednak głęboko we mnie niezachwiane przekonanie, że można dotknąć czegoś większego niż ja sam, połączyć się z wyższą siłą. Żadna za znanych mi osób nie szła tą drogą przede mną, nikt nie przygotował gruntu. Istniało jedynie owo wewnętrzne przekonanie, że gdybym mógł dotknąć Boga, w centrum mojej istoty, zawładnęłoby To moim życiem, pracą, praktyką i moimi pacjentami. Po upływie ośmiu miesięcy byłem w stanie osiągnąć jedną sekundę realizacji – być może nie trwało to nawet jednej sekundy. Nie wiem, jak mierzyć czas, gdy chodzi o mniejszą jednostkę niż sekunda, a z pewnością było to mniej niż sekunda realizacji. Upłynął kolejny tydzień, zanim nastąpiła następna sekunda realizacji, i wiele dni, zanim miała miejsce trzecia. Upłynął cały tydzień, zanim czwarty moment realizacji został osiągnięty; następnie zdarzyło się to dwa razy w ciągu jednego dnia. Wreszcie nadszedł dzień, gdy realizacja zdawała się trwać wieczność i wieczność ta z pewnością trwała mniej niż minutę. Upłynęły prawdopodobnie trzy lata, zanim zdałem sobie sprawę, że wstając o świcie, gdzieś pomiędzy czwartą i ósmą rano, byłem w stanie doświadczyć owego "zaskoczenia" czy przeświadczenia, że Bóg jest w polu działania. Czasem owo "zaskoczenie" pojawiało się w ciągu pięciu minut, a innym razem wymagało to całych czterech godzin. Nigdy jednak się już nie zdarzyło, żebym wyszedł do pracy, zanim stan Obecności nie został zrealizowany.

1 ... 8 9 10 11 12 13 14 15 16 ... 35
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)