Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Przejście - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Przejście

Электронная книга - «Przejście». Краткое содержание книги:

Jedna z rzadkich, niezapomnianych powieści, zarówno dramatycznych, jak i głęboko refleksyjnych oraz pełnych napięcia. Zdumiewająca mieszanka suspensu i nauki. Joanna Lander jest psychologiem prowadzącym badania nad śmiercią. Kiedy decyduje się na udział w projekcie polegającym na symulowaniu śmierci klinicznej, okazuje się, iż może rozwiązać największą tajemnicę życia, albo też stać się ofiarą nauki. Poddaje się jednak eksperymentowi młodego, błyskotliwego neurologa, zainteresowanego symulowaniem śmierci klinicznej za pomocą psychoaktywnego leku…
1 ... 104 105 106 107 108 109 110 111 112 ... 225
Перейти на страницу:

Nieco przed mostkiem, bliżej lewej burty. Właśnie tam stali obydwaj mężczyźni, wysyłając sygnały za pomocą latarni.

— Nie wiesz może, jak wyglądała ta lampa?

— Niestety. — Kit pokręciła głową. — Chociaż ta książka nosi tytuł Ilustrowany Titanic, nie ma w niej ani ilustracji, ani opisu. Spróbuję jeszcze poszukać. Co do statków, z którymi próbowano nawiązać łączność, nie jestem pewna, czy wyłapałam je wszystkie. Temat radiotelegrafu jest poruszany w rozmaitych miejscach różnych książek, a połowa z nich nie ma indeksów, więc nie wiem, czy wypisałam wszystkie jednostki, ale te, co mam, to… — Zerknęła na kartkę, usiłując odczytać coś w świetle latarni drogowych. — Virginian, Carpathia — na jej pokład zabrano rozbitków — Burma i Olympic.

Virginian, Carpathia, Burma i Olympic. Nie Baltic i nie Frankfurt. Ale Kit podkreśliła, że informacje o radiotelegrafie są rozsiane w różnych miejscach, a Titanic mógł próbować skontaktować się z dziesiątkami statków. Niewykluczone, że w książkach pojawiły się wzmianki wyłącznie o jednostkach znajdujących się wystarczająco blisko, aby udzielić pomocy rozbitkom, lub o statkach, które odpowiedziały na wezwanie. Oficer stwierdził, że Frankfurt nie odpowiadał.

— No i oczywiście Californian — uzupełniła Kit — ale chodziło ci o statki, z którymi udało się nawiązać łączność radiową, a Californian nie reagował na żadne wezwania. Wiedziałaś, że radiooperator wyłączył urządzenia i poszedł spać na pięć minut przed tym, jak Titanic wysłał pierwsze SOS?

Joanna wybuchnęła śmiechem.

— Co się stało? — zdziwiła się Kit. — Powiedziałam coś zabawnego?

— Właśnie przypomniała mi się pewna dziewczynka, która zawsze rozpoczyna zdania od „Wiedziała pani…?”

— To jedna z twoich pacjentek?

— Mniej więcej. A dowiedziałaś się czegoś o jadalni pierwszej klasy?

— Salonie jadalnianym pierwszej klasy — poprawiła Kit. — Tak, na ten temat jest mnóstwo materiałów. To było… — Znowu zerknęła do notatek, próbując dojrzeć cokolwiek w słabym świetle lamp ulicznych. — „…luksusowe pomieszczenie restauracyjne, urządzone na wzór angielskiego Haddon Hall i umeblowane w stylu Jakuba I”.

W stylu Jakuba I. Joanna nie miała pojęcia, jak wyglądają meble w stylu Jakuba I. Zatrzymała się na parkingu przed blokiem Vielle.

— A teraz muszę cię ostrzec — zwróciła się do Kit — że podczas wieczorów smakołyków obowiązuje zakaz rozmawiania o pracy, więc naszą rozmowę będziemy musiały dokończyć w drodze powrotnej.

— W porządku. Tylko dopowiem o tym salonie jadalnianym.

Joanna skinęła głową i włączyła lampkę nad lusterkiem.

— Znajdował się w samym środku statku, na pokładzie salonowym, obok głównych schodów. Miał trzydzieści pięć metrów długości i jednorazowo mógł pomieścić pięciuset pasażerów. Jego ściany pomalowano na biało, a przez środek przebiegały dwa rzędy białych kolumn. Krzesła i stoły wykonano z ciemnego dębu, a krzesła obito ciemnozielonym aksamitem. Zagłówki ozdobiono haftami przedstawiającymi irysy. — Kit złożyła kartkę i wsunęła ją do kieszeni płaszcza. — Jak będziemy wracały, i powiem ci, czego się dowiedziałam na temat zatrzymania pracy silników — dodała, ale dalsza rozmowa straciła sens.

Richard miał rację. To nie był Titanic.

Rozdział 28

„SOS. Przybywajcie natychmiast — duży przechył — dziesięć mil na południe od Head Old Kinsale — SOS…”

Wiadomość radiotelegraficzna z Lusitanii

Vielle się wściekła na widok Kit.

— Oszalałaś? — wyszeptała do Joanny, kiedy Kit zaniosła prażoną kukurydzę do pokoju. — Chcesz ją poznać z Richardem? Przyjrzałaś się jej? Jest piękna, a faceci od razu lecą na delikatne i bezbronne panienki. Wystarczy, że raz na nią spojrzy, i możesz pożegnać się ze swoimi szansami na doktora Righta.

— Richard nie może przyjść — wyjaśniła Joanna. — Podczas dzisiejszej sesji doszło do pewnych komplikacji i teraz musi…

— Jakich komplikacji? — wykrzyknęła Vielle. — I czyjej sesji? Twojej?

— Zasada numer jeden, podczas wieczoru smakołyków nie mówimy o pracy — wykręciła się Joanna. — Już poinformowałam o tym Kit.

— Właśnie dlatego ją przyprowadziłaś? Żebym nie mogła cię wypytywać o sprawy związane z projektem? Albo dlaczego nagle się zainteresowałaś filmem, który nie podobał się żadnej z nas? Albo dlaczego nie chciałaś go obejrzeć…? — Urwała, kiedy do kuchni weszła Kit, trzymając w ręku telefon komórkowy i wpatrując się w jego przyciski.

— Skąd wiadomo, że jest włączony?

Vielle rzuciła okiem na aparat.

— Jest włączony — zadecydowała. — Chciałaś zadzwonić, aby sprawdzić, co z wujkiem?

— Nie, tylko się upewniłam. Pani Gray ma twój numer. Trochę się denerwuję. Kiedy nie ma mnie przy wujku, czasami czuje się zagubiony. — Odwróciła się do Joanny. — Przepraszam, wiem, że podczas wieczoru smakołyków nie można rozmawiać o takich sprawach. Właściwie o czym mogę mówić?

— O filmach — oświadczyła Joanna. — A raczej o filmie. Wizyta w Blockbusterze zakończyła się tylko częściowym powodzeniem. Nie mieli Chwały. Ani Jumping Jack Flash. — Wręczyła kasetę Vielle. — Pożyczyłam komedię. Z Julią Roberts.

— Uciekająca panna młoda. — Vielle odczytała tytuł.

— Panna młoda? — powtórzyła Kit.

— Już to widziałaś? — zainteresowała się Vielle.

— Nie — zaprzeczyła Kit, ale jej ton sprawił, że Joanna zaczęła się zastanawiać, czy to nie jest przypadkiem kłamstwo, które ma na celu ochronienie ich odczuć. Policzki Kit nabrały intensywnie różowej barwy. — Przez kilka ostatnich lat w ogóle nic oglądałam żadnych filmów, a Julia Roberts ogromnie mi się podobała w Pretty Woman. I w Linii życia.

— Tylko że w Linii życia niepotrzebnie się naraża. — Vielle spojrzała znacząco na Joannę.

— I kończy z Kieferem Sutherlandem — dodała beztrosko Joanna. — Kevin Bacon podobał mi się znacznie bardziej. — Wyciągnęła kasetę z rąk Vielle. — W tym filmie gra Richard Gere. — Wsunęła taśmę do magnetowidu i włączyła telewizor. — No to zaczynamy seans. Kit nie chce zbyt długo pozostawać poza domem. — W tym momencie rozległ się dzwonek telefonu komórkowego. Kit rzuciła się, żeby go odebrać.

— Słucham? — odezwała się niespokojnie. — To pani Gray — wyjaśniła Joannie i Vielle.

— Możesz przejść do sypialni, jeśli wolisz — zaproponowała Vielle, a Kit z wdzięcznością skinęła głową. Vielle zaprowadziła ją do drugiego pokoju i zamknęła drzwi.

— Mam nadzieję, że pan Briarley nie zdenerwował się tak bardzo, by Kit musiała wracać — stwierdziła Joanna. — Bardzo się cieszyła, że obejrzy film.

— Nie zmieniaj tematu — przerwała jej Vielle. — Wspomniałaś o komplikacjach podczas dzisiejszej sesji. Kto był badany?

— Nie ja — oświadczyła Joanna, a Vielle odetchnęła z ulgą. — Poza tym niepotrzebnie użyłam słowa „komplikacje”. Nic się nikomu nie stało. — Zerknęła na drzwi do sypialni.

1 ... 104 105 106 107 108 109 110 111 112 ... 225
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)