Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Śpiąca Laleczka
Śpiąca Laleczka - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Śpiąca Laleczka

Электронная книга - «Śpiąca Laleczka». Краткое содержание книги:

Z kalifornijskiego więzienia ucieka Daniel Pell, skazany na dożywocie za wymordowanie rodziny zamożnego biznesmena. Zbieg przystępuje do realizacji swojego planu, zabijając kolejne ofiary i manipulując ludźmi, z których czyni posłuszne sobie marionetki. Na czele pościgu staje Kathryn Dance, agentka Biura Śledczego Kalifornii. Aby odkryć zamiary psychopatycznego mordercy, zwraca się o pomoc do kobiet należących niegdyś do założonej przez Pella grupy fanatycznie oddanych mu wyznawców. Odpowiedź może także znać Śpiąca Laleczka, dziewczynka, która jako jedyna przeżyła zbrodnię popełnioną przez Pella przed siedmiu laty. Żeby wygrać pojedynek z bezwzględnym zbrodniarzem, Kathryn Dance musi przedrzeć się przez labirynt kłamstw i przemilczeń i dotrzeć do prawdy o przeszłości
1 ... 102 103 104 105 106 107 108 109 110 ... 142
Перейти на страницу:

– Kiedy byłam mała i matkę aresztowano…

– Za co?

– Och, nie starczyłoby czasu, żeby wszystko wymienić.

Pell znów się rozejrzał. Nikogo.

– Tak było źle?

Trudno powiedzieć, czego nie robiła. Kradzieże w sklepach, wymuszenia, prześladowanie. No i napaść. Atakowała mojego ojca. I swoich chłopaków, kiedy chcieli z nią zerwać – sporo ich było. Kiedy wybuchała awantura, do naszego domu czy tam, gdzie akurat byłyśmy, przyjeżdżała policja. Często się spieszyła i jechała na sygnale. Ile razy słyszałam syrenę, myślałam sobie, dzięki Bogu, zaraz ją zabiorą. Jak gdyby anioły przychodziły mi na ratunek. Zaczęłam tak myśleć o syrenach. Że to anielskie pieśni.

– Anielskie pieśni. Podoba mi się – rzeki Pell.

Nagle odwrócił ją do siebie i pocałował w usta. Potem odsunął się, patrząc w jej twarz.

Tę samą, którą pół godziny wcześniej zobaczył w telewizji w pokoju motelowym, kiedy Jennie poszła na zakupy.

Mamy nowe informacje w sprawie ucieczki Daniela Pella. Zidentyfikowano jego wspólniczkę. To Jennie Ann Marston z Anaheim w Kalifornii. Wiek dwadzieścia pięć lat, wzrost około stu sześćdziesięciu pięciu centymetrów, waga około pięćdziesięciu kilogramów. W lewym górnym rogu ekranu widzą państwo jej zdjęcie, a z prawej strony i poniżej pokazujemy, jak może teraz wyglądać podejrzana, po zmianie fryzury i koloru włosów. Jeżeli ktokolwiek ją zobaczy, proszę nie próbować jej zatrzymywać na własną rękę, ale natychmiast zadzwonić pod 911 lub numer wyświetlony u dołu ekranu.

Fotografia przedstawiała pochmurną twarz, jak gdyby Jennie była niezadowolona, że aparat wydziału komunikacji uwiecznia jej niedoskonały nos, który będzie się bardziej rzucał w oczy niż oczy, usta i uszy.

Najprawdopodobniej Jennie coś jednak zostawiła w pokoju motelu Sea View.

Odwrócił ją w stronę wzburzonego oceanu, stając za jej plecami.

– Anielskie pieśni – wyszeptała.

Pell objął ją mocno i pocałował w policzek.

– Spójrz – powiedział, pokazując na plażę.

– Gdzie?

– Na ten kamień w piasku.

Pochylił się i wygrzebał gładki, może czterokilogramowy kamień. Był szary i błyszczący.

– Co twoim zdaniem przypomina, najdroższa?

– Och, kiedy go tak trzymasz, wygląda jak kot, nie sądzisz? Śpiący kot, zwinięty w kłębek. Jak moja Jasmine.

Miałaś kota? – Pell ważył kamień w dłoni.

– Kiedy byłam mała. Moja matka ją uwielbiała. Nigdy nie zrobiła Jasmine krzywdy. Znęcała się nade mną, nad innymi ludźmi. Ale Jasmine nigdy nic nie zrobiła. Czy to nie zabawne?

– Właśnie tak pomyślałem, najdroższa. Wygląda jak śpiący kot.

Dance najpierw zadzwoniła z nowiną do O’Neila.

Nie odbierał, więc zostawiła mu wiadomość. Nie miał zwyczaju nie podnosić słuchawki, ale wiedziała, że się przed nią nie chowa. Nawet jego wybuch – zgoda, może nie wybuch – nawet jego dzisiejsza krytyka wynikała z policyjnej sumienności, nakazującej mu jak najskuteczniej poprowadzić sprawę.

Przyszła jej do głowy myśl, która nawiedzała ją od czasu do czasu: jak wyglądałoby życie u boku gliny – kolekcjonera książek – żeglarza. Zwykle dochodziła do wniosku, że czekałoby ją dużo dobrego i równie dużo złego. Odłożyła na bok tę refleksję, odkładając jednocześnie słuchawkę.

Dance znalazła Kellogga w sali konferencyjnej.

– Mamy Theresę Croyton – oznajmiła. – Z Napa właśnie dzwonił Walker. Wyobraź sobie, że wpłaciła za niego kaucję.

– Co ty powiesz? Napa, hm? A więc tam się przeprowadzili. Zamierzasz tam pojechać?

– Nie, dziewczyna przyjedzie tutaj. Z ciotką.

– Tutaj? Kiedy Pell jest ciągle na wolności?

– Sama chce przyjechać. Prawdę mówiąc, nalegała. To był jej warunek.

– Ma dziewczyna odwagę.

– Też tak sądzę.

Dance wezwała zwalistego Alberta Stemple’a i wyznaczyła mu zadanie ochrony Theresy.

Gdy uniosła wzrok, zauważyła, że Kellogg przygląda się zdjęciom na jej biurku – tym, na których były dzieci. Jego twarz niczego nie zdradzała. Znów zaczęła się zastanawiać, czy fakt, że była matką, wywołuje w nim niepokój lub porusza jakieś wspomnienie. Była to otwarta kwestia między nimi i Dance zadawała sobie pytanie, czy pojawią się inne – lub, co bardziej prawdopodobne, czego będą dotyczyć.

Długie, skomplikowane wędrówki serc.

– Theresa przyjedzie dopiero za jakiś czas – powiedziała. – Chciała bym wrócić do hotelu i jeszcze raz spotkać się z naszymi gośćmi.

Lepiej, żebyś sama z nimi porozmawiała. Wydaje mi się, że mężczyzna będzie wam przeszkadzać.

Zgodziła się z nim. Płeć każdego z uczestników przesłuchania ma wpływ na sposób prowadzenia sesji i Dance często korygowała własne zachowanie, reagując bardziej kobieco lub męsko, w zależności od tego, kogo badała. Ponieważ postać Daniela Pella odgrywała w życiu kobiet tak ogromną rolę, obecność mężczyzny mogła zaburzyć dynamikę przesłuchania. Przedtem Kellogg wycofał się, pozwalając jej przepytywać kobiety samodzielnie, ale z pewnością byłoby lepiej, gdyby w ogóle nie pojawił się w hotelu. Powiedziała mu o tym, wyrażając wdzięczność za zrozumienie.

Zaczęła wstawać, lecz zaskoczył ją prośbą:

– Zaczekaj.

Dance usiadła. Kellogg zaśmiał się krótko i popatrzył jej w oczy.

– Nie byłem z tobą całkiem szczery, Kathryn. I nie miałoby to żadnego znaczenia… gdyby nie wczorajszy wieczór.

Co jest grane? Czyżby była żona nie była jeszcze byłą żoną? A może istniała bardzo obecna dziewczyna?

W tym momencie żadna z tych możliwości nie zmieniała niczego. Prawie się nie znali, a emocjonalna więź, jaka w przyszłości mogła ich połączyć, na razie nie miała znaczenia. Cokolwiek to było, lepiej ujawnić to teraz, od razu.

– Chodzi o dzieci.

Dance porzuciła rozważania na własny temat i wyprostowała się na krześle, poświęcając mu całą uwagę.

– Prawda jest taka, że mieliśmy z żoną dziecko.

Słysząc czas przeszły, Kathryn Dance poczuła skurcz w żołądku.

– Zginęła w wypadku samochodowym, kiedy miała szesnaście lat.

1 ... 102 103 104 105 106 107 108 109 110 ... 142
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)