Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Остросюжетные любовные романы » Miasteczko Innocente [На польском / Carnal Innocence]
Miasteczko Innocente [На польском / Carnal Innocence] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Miasteczko Innocente [На польском / Carnal Innocence]

Электронная книга - «Miasteczko Innocente [На польском / Carnal Innocence]». Краткое содержание книги:

Po ciężkich przeżyciach skrzypaczka Caroline Waverly szuka wytchnienia w miasteczku Innocence na amerykańskim Południu. Jednakże ten idylliczny z pozoru zakątek okaże się miejscem śmiertelnie niebezpiecznym – grasuje tu sadystyczny, nieuchwytny morderca kobiet. Do grona podejrzanych należy Tucker, miejscowy playboy, który zakocha się w Caroline. Skrzypaczkę porwie wir strasznych, tajemniczych wydarzeń…
1 ... 98 99 100 101 102 103 104 105 106 ... 113
Перейти на страницу:

– Burke mianował mnie swoim zastępcą. – Tucker rozciągnął usta w uśmiechu. Burke aż przystanął w drzwiach łazienki, ale nie zaprzeczył. – Czwartego Lipca zawsze potrzebuje pomocy.

– To prawda – powiedział Burke wytrząsając tabletki z plastikowej butelki. – I mając na uwadze, że mój najmłodszy ma dzisiaj urodziny, byłby wdzięczny, gdybyśmy ruszyli z miejsca.

– Bardzo dobrze. – Burns włączył magnetofon. – Panie Longstreet, mieszka pan w posiadłości Sweetwater w okręgu Bolivar, w stanie Missisipi?

– Zgadza się. – Dwayne przyjął od Burke'a kubek kawy i aspirynę. – Longstreetowie mieszkają tam od blisko dwustu lat.

– Tak. – Historia i schedy rodzinne nie interesowały Burnsa. – Mieszka pan z bratem i siostrą.

– I z Delią. Jest gospodynią w Sweetwater od ponad trzydziestu lat. Gościmy tam również kuzynkę Lulu. – Dwayne oparzył się w język kawą, ale udało mu się przełknąć tabletki. – Kuzynka ze strony mamy. Nie wiadomo, jak długo zostanie. Od niepamiętnych czasów kuzynka Lulu przyjeżdża i wyjeżdża, kiedy jej się podoba. Pamiętam raz…

– Gdyby zechciał pan się streszczać – powiedział Burns. – Chciałbym skończyć przed paradą.

Dwayne podchwycił rozbawione spojrzenie Tuckera i wzruszył ramionami.

– Odpowiadam tylko na pytanie. O, zapomniałem o Cyrze i Caroline. Oni też z nami mieszkają. Czy to chciał pan wiedzieć?

– Pański stan cywilny?

– Jestem rozwiedziony. W październiku będzie dwa lata. W październiku, prawda. Tucker?

– Zgadza się.

– Gdzie mieszka pańska była małżonka?

– W Nashville. Rosebank Avenue. Ma tam mały, śliczny domek, niedaleko szkoły, tak że chłopcy mogą chodzić spacerkiem.

– Jej nazwisko brzmi Adalaide Koons?

– Sissy – poprawił go Dwayne. – Jej mały braciszek mówił do niej Sissy, i tak już zostało.

– Pani Longstreet była w ciąży, kiedy się pobraliście? Dwayne spojrzał na niego spode łba.

– Nie jest to wprawdzie pański interes, ale fakt, była w ciąży. To żadna tajemnica.

– Ożenił się pan, żeby dać dziecku nazwisko?

– Ożeniłem się, ponieważ uznałem za stosowne.

– Rozumiem – mruknął Burns. – I wkrótce po narodzinach drugiego syna, żona opuściła pana.

Dwayne podniósł kubek z kawą i wbił ciężki wzrok w Burnsa.

– To również nie jest tajemnicą.

– Przyznaje pan, że była to nieprzyjemna scena? – Burns pochylił się nad papierami. – Po gwałtownej kłótni, zdaje się, że nadużywał pan alkoholu, żona zamknęła przed panem dom, po czym wyrzuciła pańskie ubrania przez okno na piętrze. Następnie zabrała dzieci do Nashville, gdzie zamieszkała ze sprzedawcą obuwia, który dorabiał jako muzyk.

Dwayne obejrzał dokładnie papierosa, którego podał mu Tucker.

– Zgadza się, mniej więcej.

– Co pan czuł, panie Longstreet, kiedy kobieta, którą poślubił pan z obowiązku, porzuciła pana dla drugorzędnego gitarzysty?

Dwayne bardzo powoli zapalał papierosa.

– Zrobiła, co jej się podobało.

– Więc przyjął to pan spokojnie?

– Nie zatrzymywałem jej, jeżeli o to panu chodzi. Małżeństwo mi nie służyło.

– W sądzie został pan oskarżony o okrucieństwa, stosowanie przemocy, niezrównoważone i gwałtowne zachowanie. Stwierdzono, że stanowi pan fizyczne zagrożenie dla niej i dzieci. Nie wydało się to panu niesprawiedliwe?

Dwayne zaciągnął się głęboko i zamarzył o whisky.

– Sissy czuła się pokrzywdzona. Nie mógłbym powiedzieć z czystym sumieniem, że byłem dobry dla niej i dla dzieci.

– Dwayne, dość tego. – Tucker stracił zimną krew. Podszedł do brata i położył mu rękę na ramieniu. – Nie musisz odpowiadać na pytania tego fiutka o swoje małżeństwo i uczucia z nim związane.

– Czy istnieje powód, dla którego twój brat nie miałby potwierdzić czegoś, co już wiem?

Tucker puścił Dwayne'a, podszedł do biurka i pochylił się nad Burnsem.

– Nie widzę żadnego. Tak jak nie widzę powodu, dlaczego nie miałbym skopać ci tyłka.

– Porozmawiamy o tym we właściwym czasie, Longstreet. W tej chwili prowadzę śledztwo. Jeżeli będziesz mi to nadal uniemożliwiał, będę zmuszony zamknąć cię w celi.

Tucker chwycił Burnsa za prążkowany krawat i szarpnął w górę.

– Pokażę ci. jak załatwiamy takie sprawy w delcie.

– Zostaw go. – Dwayne chwycił Tuckera za rękę.

– Ani mi się śni.

– Powiedziałem, zostaw go! – Dwayne zbliżył twarz do twarzy Tuckera. – Nie mam nic do ukrycia. Ten jankeski skurwiel może zadawać pytania do usranej śmierci, i to nic nie zmieni. Skończmy.

Tucker rozluźnił niechętnie uścisk.

– Wrócimy do tego, Burns.

Burns z kamienną twarzą poprawił krawat.

– Z przyjemnością. – Odwrócił się w stronę korkowej tablicy. – Panie Longstreet, znał pan Arnette Gantrey? – Burns puknął palcem w tablicę, między portretem uśmiechniętej blondynki a czarno – białym zdjęciem policyjnym zrobionym nad brzegiem Gooseneck Creek.

– Znałem Arnette. Chodziliśmy razem do szkoły. Parę razy wybraliśmy się na randkę.

– A Francie Logan? – Palec Burnsa zjechał niżej, na drugi zestaw zdjęć.

– Znałem Francie. – Dwayne odwrócił oczy. – Wszyscy znali Francie. Wyrosła tu. Przez jakiś czas mieszkała w Jackson, ale po rozwodzie wróciła do Innocence.

– A czy znał pan Eddę Lou Hatinger?

Dwayne zmusił się, by spojrzeć na tablicę, ale skupił wzrok na palcu Burnsa.

– I Eddę Lou, i Darleen też, bo do tego pan zmierza.

– Znał pan kobietę o nazwisku Barbara Kinsdale?

– Nie sądzę. – Dwayne zmarszczył brwi, powtarzając nazwisko w myślach. – Tutaj nikt się tak nie nazywa.

– Jest pan pewien? – Burns odczepił zdjęcie od tablicy. – Proszę się przyjrzeć.

Dwayne wziął zdjęcie, dziękując Bogu, że przedstawia żywą kobietę. Ładną brunetkę koło trzydziestki, z prostymi włosami do ramion.

– Nigdy jej nie widziałem.

– Nie widział pan? – Burns zajrzał do notatek. – Barbara Kinsdale, metr siedemdziesiąt wzrostu, waga pięćdziesiąt dwa kilogramy, brązowe włosy, niebieskie oczy. Wiek trzydzieści jeden lat. Czy ten opis z nikim się panu nie kojarzy?

– Trudno powiedzieć.

– To niemal dokładny opis pana byłej żony. Pani Kinsdale pracowała jako kelnerka w klubie „Stars and Bars” w Nashville. Adres zamieszkania: 3034 Eastland Avenue. Trzy przecznice od domu pana eks – żony. Emmett Cotrain, narzeczony pana eks – żony, występował w „Stars and Bars”. Interesujący zbieg okoliczności, prawda?

Strużka potu spłynęła Dwayneowi po plecach.

– Chyba tak.

– Co więcej, pani Kinsdale została znaleziona w Percy Pirest Lake, na obrzeżach Nashville, późną wiosną. Była naga, miała poderżnięte gardło i okaleczone ciało.

Burns rzucił fotografię na biurko. Tym razem było to zdjęcie trupa.

– Gdzie pan był w nocy dwudziestego drugiego maja, panie Longstreet?

– O Jezu! – Dwayne zamknął oczy. Ciało zostało odkryte do zdjęcia i leżało nagie, sine i umęczone.

– Według moich informacji był pan w Nashville od dwudziestego pierwszego do dwudziestego trzeciego.

– Zabrałem chłopców do zoo. – Dwayne przesunął drżącymi dłońmi po oczach. Ta Barbara Kinsdale faktycznie przypomina Sissy. Boże Wszechmogący, zwłaszcza jako trup. – Zabrałem ich do zoo i na pizzę. Nocowali ze mną w hotelu.

– W nocy dwudziestego drugiego widziano pana w hotelowym barze. Około trzeciej trzydzieści. Dzieci z panem nie było.

– Spały. Zostawiłem je w pokoju i zszedłem na dół na drinka. Na parę drinków – powiedział z westchnieniem. – Sissy suszyła mi głowę, żebym dał jej więcej pieniędzy. Wychodziła za mąż i chciała kupić większy dom. Wypiłem tylko dwa drinki, bo pamiętałem, że chłopcy śpią na górze.

1 ... 98 99 100 101 102 103 104 105 106 ... 113
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)