Przejście
- Автор: Уиллис Конни
- Год: 2003
- Язык: польский
- Год: Zysk i S-ka
- ISBN: 83-7298-253-8
- Переводчик: Piotr Budkiewicz
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Przejście». Краткое содержание книги:
W tym momencie Tish litościwie zasłoniła słuchawkami uszy Joanny, która leżała w oczekiwaniu na Richarda. Spodziewała się. że podejdzie, podniesie słuchawkę i spyta, czy jest już gotowa.
Gotowa na co?, zamyśliła się. Na opadnięcie popiołu? Na Tommy’ego Lee Jonesa? Wezuwiusz eksplodował o pierwszej, pomyślała i znalazła się w tunelu.
W przejściu panowała cisza, jakby głośny dźwięk ucichł. Od otwartych drzwi oślepiająco błyszczało złote światło. Jeśli to Wezuwiusz, przykryj usta i nos ręką, a potem biegnij z powrotem do korytarza, przykazała sobie, ruszając w stronę drzwi. Nie był to jednak Wezuwiusz ani zbliżający się pociąg, ani też nie stała w korytarzu na drugim piętrze, co zresztą wiedziała od chwili, gdy się tu znalazła. Przebywała na Titanicu, a przez otwarte drzwi widziała ubraną w białą nocną koszulę kobietę rozmawiającą z panią w białych rękawiczkach.
— Jestem pewna, że nie ma się czym przejmować, Edith — stwierdziła kobieta w białych rękawiczkach.
— Idź poszukać pana Briarleya — Przykazał brodacz stewardowi. — On będzie wiedział, jaka jest sytuacja.
— Tak jest, proszę pana — potwierdził steward.
— Będziemy w kabinie.
— Tak jest, proszę pana — oświadczył steward i skierował się ku światłu.
Joanna próbowała wypatrzyć, dokąd idzie, lecz poświata okazała się zbyt jasna. Poszła krok do przodu, usiłując jak najwięcej zobaczyć, ale zaraz się zatrzymała. Muszę przekroczyć próg, pomyślała, i znowu ogarnął ją strach.
Głos powiedział: „Nie możesz przejść na tę stronę”, jak stwierdziła pani Grant, a pan Olivetli mówił: „Wiedziałem, że gdybym przeszedł przez bramę, nigdy bym nie powrócił”. A jeśli wejdzie na pokład, czy będzie mogła powrócić? A może Vielle się nie myliła i doświadczenia graniczne stanowiły element procesu umierania, zapoczątkowywanego przez przekroczenie progu?
To niemożliwe, zadecydowała Joanna. Oboje się mylą, a wraz z nimi pan Mandrake. Doświadczenia graniczne nie są bramą prowadzącą na Tamtą Stronę. Są czymś innym, a ja muszę się dowiedzieć czym. Kiedy stanęła na progu, ponownie spojrzała na podłogę, wyraźnie widoczną w mocnym świetle. Pomiędzy wyłożoną woskowanym drewnem podłogą korytarza i nic lakierowanymi deskami pokładu przebiegała zauważalna granica.
Joanna przyłożyła rękę do klatki piersiowej, jakby pragnąc uspokoić serce.
— „Śmierć jest także wielką przygodą” — powiedziała, przekroczyła próg i wyszła na pokład.
Rozdział 25
„Teraz możemy pokonać ruchome piaski”.