Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Polka». Краткое содержание книги:

Prowokacyjny dziennik szcz??liwej mi?o?ci, najbardziej intymna z ksi??ek pisarki. Za spraw? jej talentu, ??cz?cego si?? wyrazu z wyrafinowaniem, osobiste wyznania nabieraj? warto?ci uniwersalnych. Polka zawiera, co w prozie Manueli Gretkowskiej najlepsze: celne obserwacje paradoks?w wsp??czesno?ci, b?yskotliwe eseje, zmys?owe relacje z podr??y oraz pe?ne ironii i poezji opisy codzienno?ci.
1 ... 91 92 93 94 95 96 97 98 99 ... 182
Перейти на страницу:

Drept, drept, spacerniak. Adwentowe zapalanie światełek w oknach: gwiazdy, rozgwiazdy, świeczniki. Palą się dzień i noc. W typowych szwedzkich, drewnianych domach o kształcie wywróconej łodzi te płonące lampki są ostatnim błyskiem przed zatonięciem na dnie nordyckich ciemności. Pamiątką po czasach żeglarzy, gdy zapalano w oknach świeczki dla powracających z morza? Niedaleko, w polu, jest kamień runiczny z Xl wieku, opleciony wężowym napisem:

„Wzniesiony ku czci Bjorna, który zginął w dalekiej wyprawie na wschód od Grecji”.

Wyciągamy z szaf gwiazdę i świecznik, ustawiamy na parapecie. Jedyna obrona przed szarością zza okna.

Pola stanowczo nie lubi mojego siedzenia przed komputerem. Od ósmej do szóstej z przerwą na spacer i obiad to dla niej za dużo. Delikatnie naciska mi żołądek, przez co mam ochotę „zwrócić zawartość dnia”. Dziecko należy bujać, chodząc, czasem potańczyć, porobić w brzuszku fale z wód płodowych, kołysząc się przy figurach tai – chi: żuraw rozpościera skrzydła, gra na harfie…

Nie mogę się jej doczekać. Zaraz potem wyrzuty sumienia: szykuję ją na śmierć. Te powstające w bólach i mdłościach łapki, oczy… umrą. Życie jest tego warte? Zabicia myślącej (głównie o śmierci, skoro myślącej) istoty? Czy kiedykolwiek świadomie powiedziałabym: „Tak, bądź” (?). W tym znaku zapytania, zamkniętym szczypcami nawiasu, nawiasem jest czas bez Poli. Znakiem zapytania – embrion wątpliwości: skąd prawo wybierać komuś przeznaczenie?

Swojej śmierci się nie boję, mam do niej zaufanie. Raz była zwierzęca – ból wyjący o koniec. Zwierzęca – bo ciało, przyszpilone bólem, wije się, skowycząc o pomoc.

Innym razem była przerzutką bez ciała, sama lekkość. Zostało wspomnienie tamtej chwili, niby kość do wiecznego obgryzania z tęsknoty za prawdziwym mięsem.

Pola powstała bez mojej woli, z moją czułością. Mam czyste sumienie – zdecydowała mądrzejsza, silniejsza natura z kłami i pazurami. Najpierw obroni Połę, potem zagryzie.

Figurki ze świątyni Sziwy na Bali. Przypieczone do skały słońcem. Kali kopulująca krowio rozwartą waginą i pożerająca jednocześnie ludzi, wpadających w jej zębate gardło. Ani okrutna, ani lubieżna. Samicza, rozdziawiona kobiecość.

1 ... 91 92 93 94 95 96 97 98 99 ... 182
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)