Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Śpiąca Laleczka
Śpiąca Laleczka - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Śpiąca Laleczka

Электронная книга - «Śpiąca Laleczka». Краткое содержание книги:

Z kalifornijskiego więzienia ucieka Daniel Pell, skazany na dożywocie za wymordowanie rodziny zamożnego biznesmena. Zbieg przystępuje do realizacji swojego planu, zabijając kolejne ofiary i manipulując ludźmi, z których czyni posłuszne sobie marionetki. Na czele pościgu staje Kathryn Dance, agentka Biura Śledczego Kalifornii. Aby odkryć zamiary psychopatycznego mordercy, zwraca się o pomoc do kobiet należących niegdyś do założonej przez Pella grupy fanatycznie oddanych mu wyznawców. Odpowiedź może także znać Śpiąca Laleczka, dziewczynka, która jako jedyna przeżyła zbrodnię popełnioną przez Pella przed siedmiu laty. Żeby wygrać pojedynek z bezwzględnym zbrodniarzem, Kathryn Dance musi przedrzeć się przez labirynt kłamstw i przemilczeń i dotrzeć do prawdy o przeszłości
1 ... 86 87 88 89 90 91 92 93 94 ... 142
Перейти на страницу:

Niedługo potem przewodniczący ławy przysięgłych odczytał wyrok. W jednej chwili zniknęła jego cudowna góra, jego wolność, jego niezależność, jego Rodzina. Bez śladu. Całe życie przekreślił szyderczy śmiech.

A teraz Reynolds – równie groźny dla Pella jak Kathryn Dance – zapadnie się pod ziemię i o wiele trudniej będzie go znaleźć.

Zadygotał z wściekłości.

– Nic ci nie jest, kochanie? Wyglądasz na zdenerwowanego. Możesz mi powiedzieć?

Nadal czując, jak gdyby był w innym wymiarze, Pell opowiedział Jennie o zachowaniu Reynoldsa w sądzie i zagrożeniu, jakie w nim widział nikt nie znał tej historii.

Zabawne, ale wcale nie uznała jej za dziwną.

– To okropne. Moja matka była taka sama, też śmiała się ze mnie przy innych. I biła. Chyba jednak gorszy był śmiech. Dużo gorszy.

Naprawdę wzruszyło go jej współczucie.

– Wiesz co, najdroższa?… trzymałaś się dzisiaj mocno.

Uśmiechnęła się, unosząc zaciśnięte dłonie – jak gdyby pokazując wytatuowane na palcach marynarskie zaklęcie.

– Jestem z ciebie dumny. Chodź, wejdźmy do środka.

Ale Jennie nie ruszała się z miejsca. Uśmiech zniknął z jej twarzy.

– Zastanawiałam się nad czymś.

– Nad czym?

– Jak on się domyślił?

– Kto?

– Ten człowiek. Reynolds. – Spojrzała na niego z poważną miną.

– Chyba mnie zobaczył. I poznał.

– Nie wydaje mi się. Syreny było słychać, jeszcze zanim zapukałeś.

– Naprawdę?

– Chyba tak.

Kathryn… Zielone oczy, jasne jak moje, krótkie różowe paznokcie, warkocz spięty czerwoną gumką, pierścionek z perłą na palcu i błyszcząca muszla na szyi. Przekłute uszy, ale bez kolczyków. Widział ją w wyobraźni w najdrobniejszych szczegółach. Czuł nawet obecność policjantki obok siebie. Balon w środku zaczął pęcznieć.

– Ta policjantka. Z nią możemy mieć kłopot.

– Opowiedz mi o niej.

Pell pocałował ją, wędrując dłonią po jej wystającym kręgosłupie, przez pasek stanika, wsuwając palce za spodnie, gdzie poczuł dotyk delikatnej koronki.

– Nie tutaj. Wejdźmy do środka. Opowiem ci o niej w pokoju.

Rozdział 37

Mam już tego dosyć – oznajmiła Linda Whitfield, wskazując telewizor, w którym wciąż powtarzano wiadomości o Pellu.

Samantha przyznała jej rację.

Linda poszła do kuchenki, zaparzyła herbatę i bezkofeinową kawę, po czym przyniosła do salonu kubki, mleko, cukier i ciastka. Rebecca wzięła kawę, ale odstawiła ją na bok, dalej sącząc wino.

– Ładnie mówiłaś przy kolacji – powiedziała Sam.

Linda głośno zmówiła modlitwę, najwyraźniej improwizowaną. Samantha nie była religijną osobą, lecz wzruszyły ją słowa Lindy, która modliła się o spokój dusz ludzi zamordowanych przez Daniela Pella i ich rodzin, wyrażała wdzięczność za możliwość spotkania z siostrami i prosiła o szczęśliwe rozwiązanie tej przykrej sytuacji. Nawet Rebecca – stalowa magnolia – wyglądała na wzruszoną.

Gdy Sam była mała, żałowała często, że rodzice nie zabierają jej do kościoła. Nie interesowało jej żadne konkretne miejsce, ale wiele jej koleżanek chodziło z rodzinami do kościoła, więc widocznie była to rzecz, którą córka może robić wspólnie z rodzicami. Zresztą ona ucieszyłaby się, nawet gdyby zabrali ją tylko do supermarketu albo na lotnisko, gdzie mogliby przyglądać się startującym i lądującym samolotom, jedząc hot dogi kupione w samochodzie zaparkowanym przy ogrodzeniu jak Ellie i Tim Schwimmerowie z sąsiedniego domu ze swoimi staruszkami.

Samantho, bardzo chciałabym jechać z tobą, ale dobrze wiesz, jakie to ważne zebranie. Nie chodzi tylko o Walnut Creek. Ta sprawa może mieć wpływ na cały okręg Contra Costa. Ty też mogłabyś z czegoś zrezygnować. Świat nie kręci się wokół ciebie.

Ale dość już tego, nakazała sobie Samantha.

Podczas kolacji rozmawiały na mało istotne tematy: o polityce, pogodzie, swojej ocenie Kathryn Dance. Teraz Rebecca, która wypiła sporo wina, próbowała skłonić Lindę do zwierzeń i dowiedzieć się, co takiego przytrafiło się jej w więzieniu, że stała się tak religijna, ale ona, podobnie jak Samantha, wyczuła w jej głosie prowokacyjny ton i zbywała pytania ogólnikami. Z trzech kobiet Rebecca zawsze była najbardziej niezależna i wciąż tak samo brutalnie szczera jak kiedyś.

Linda opowiedziała jednak o swoim codziennym życiu. Prowadziła w dzielnicy ośrodek kościelny – Samantha wywnioskowała, że była to darmowa jadłodajnia – i pomagała bratu i bratowej wychowywać ich przybrane dzieci. Z rozmowy i widoku jej sfatygowanego ubrania jednoznacznie wynikało, że Linda z trudem wiąże koniec z końcem. Mimo to twierdziła, że pod względem duchowym ma „bogate życie”, powtarzając to kilka razy.

– W ogóle nie rozmawiasz z rodzicami? – spytała Sam.

– Nie – odrzekła cicho Linda. – Mój brat raz na jakiś czas się z nimi kontaktuje, aleja nie. – Samantha nie była pewna, czy w jej głosie dominuje nuta złości czy smutku. (Przypomniała sobie, że ojciec Lindy startował w jakichś wyborach zaraz po jej aresztowaniu i przegrał – kiedy w reklamach jego konkurenta pojawiła się sugestia, że jeśli Lyman Whitfield nie potrafi dopilnować przestrzegania prawa i porządku we własnej rodzinie, to nie może dobrze służyć społeczeństwu).

Linda wyznała, że spotyka się z mężczyzną ze swojego kościoła. Określiła go jako „miłego”, dodając, że pracuje w Macy’s. Nie wdawała się w szczegóły, a Samantha zaczęła się zastanawiać, czy Linda naprawdę z nim chodzi, czy po prostu są przyjaciółmi.

Rebecca o wiele chętniej opowiadała o swoim życiu. Inicjatywa Kobiet działała świetnie, zatrudniając czworo pracowników na pełnym etacie, a Rebecca mieszkała w apartamentowcu wychodzącym na morze. Mówiąc o życiu uczuciowym, opowiedziała im o swoim ostatnim chłopaku, architekcie krajobrazu, prawie piętnaście lat starszym od niej, ale przystojnym i dosyć zamożnym. Rebecca zawsze chciała wyjść za mąż, gdy jednak poruszyła temat ich wspólnej przyszłości, Samantha domyśliła się, że coś stoi im na przeszkodzie i jej partner zapewne nie zakończył jeszcze poprzedniego związku (jeżeli w ogóle wystąpił o rozwód). Rebecca wspomniała też o innych chłopakach.

1 ... 86 87 88 89 90 91 92 93 94 ... 142
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)