Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Strefa 7 - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Strefa 7

Электронная книга - «Strefa 7». Краткое содержание книги:

Ponowne spotkanie czytelników z bohaterem Stacji lodowej porucznikiem Shanem Schofieldem. Do tajnej podziemnej bazy Sił Powietrznych w stanie Utah, zwanej Sferą 7, gdzie amerykańska armia prowadzi badania nad śmiercionosnymi wirusami, przybywa z inspekcją prezydent USA. Goście nie zdają sobie sprawy, że miejsce to jest w rękach generała-renegata, który pragnie policzyć się z prezydentem i przechwycić władzę w kraju. Generał grozi zdetonowaniem ładunków jądrowych w największych miastach Ameryki, dzięki dostępowi do czarnej walizeczki prezydenta kontroluje cały amerykański arsenał nuklearny. Ochroną szefa państwa zajmuje się osobiście Shan Schofield. Tylko on jest zdolny przeciwstawić się rzeszom doborowych komandosów. W labiryncie podziemnych tuneli, hangarów i laboratoriów rozpoczyna się śmiercionośny pojedynek…
1 ... 5 6 7 8 9 10 11 12 13 ... 80
Перейти на страницу:

Shane Schofield patrzył w dół na oddalającą się grupę ludzi otaczających prezydenta, ale nie wiedział, że na niego również ktoś patrzy.

Obserwujący go człowiek stał w zaciemnionej centrali dowodzenia Strefy 7, na piętrze budynku biegnącego wzdłuż wschodniej ściany hangaru. Wokół niego siedziało czterech radiooperatorów, a każdy mówił cicho do stojącego przed nim mikrofonu:

– Oddział Alfa, zabezpieczcie pomieszczenie socjalne na poziomie trzecim…

– Oddział Echo informuje, że trzeba było przy ASE zneutralizować oddział badawczy piechoty z Nighthawka Trzy. Znaleźli Drugą Grupę Osłaniającą. Echo parkuje właśnie helikopter w jednym z zewnętrznych hangarów. Kiedy skończą, wrócą do hangaru głównego…

– Oddziały Bravo i Charlie czekają w głównym hangarze… Oddział Delta zgłasza zajęcie pozycji…

– Secret Service próbuje się skontaktować ze swoją pierwszą Grupą Osłaniającą na poziomie szóstym. Symulowany sygnał „wszystko czyste” wydaje się spełniać zadanie… Do stojącej w cieniu sylwetki podszedł major Kurt Logan.

– Sir, prezydent i jego ochrona właśnie dotarli na poziom czwarty. Wszystkie oddziały są na pozycjach.

– Doskonale.

– Mamy ruszać?

– Nie. Niech sobie zwiedzi Strefę – odparł mężczyzna o niewidocznej twarzy. – Zanim zaczniemy, musimy załatwić jeszcze jedno…

– Cześć!

Schofield odwrócił się i ujrzał przed sobą uśmiechnięte twarze Libby Gant i Matki Newman.

– Cześć! – odparł.

– Ralph ciągle jest na ciebie wkurzony – powiedziała Matka. – Chce rewanżu.

Ralph był mężem Newman. Był niski i krępy, miał przypominającą księżyc, zawsze uśmiechniętą twarz i bezgraniczną zdolność akceptowania ekscentrycznych zachowań małżonki, a pracował jako kierowca osiemnastokołowego tira, którego był właścicielem. Z boku ciężarówki wymalował przebite strzałą serce, nad którym umieścił wielki napis MATKA. Ralph był w piechocie morskiej bardzo popularną postacią.

Niedawno został dumnym właścicielem nowiutkiego grilla i podczas obowiązkowego niedzielnego obiadu u siebie w domu wyzwał Schofielda na pojedynek. Chodziło o to, kto wrzuci więcej piłek do zamocowanego na garażu kosza. Schofield dał mu wygrać i Ralph wiedział o tym.

– Może w przyszły weekend? – zaproponował Schofield. – A co u ciebie? Jak badanie nogi?

– Sen-sac-jo-nal-nie – odparła Matka. – Mogę biegać prawie tak samo szybko jak przedtem. Łapiduchy chyba były zadowolone. Powiedziałam im, że w zeszłym tygodniu uzyskałam w kręgle dwieście siedemdziesiąt pięć punktów, ale nie za bardzo się zachwycili. W każdym razie, odkąd jestem po części mechaniczna, chcę mieć nowy przydomek: Darth Pieprzony Vader.

– W porządku, Darth – odparł ze śmiechem Schofield.

– Znów problemy z Wyciorem? – spytała z powagą w głosie Gant.

– Nic nowego – mruknął Schofield. – Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

– Dzięki.

– Mam coś dla ciebie. – Schofield sięgnął do kieszeni. – Nic wielkiego czy eleganckiego, ale… – Zmarszczył czoło i zaczął oklepywać kieszenie. – Cholera… na pewno miałem. Może zostało w helikopterze.

– Nie przejmuj się.

– Nie obrazisz się, jak dam ci później?

– Skądże.

Matka rozglądała się wokół.

– Co to, kurwa, za miejsce? Wygląda jak Fort Knox.

– To coś znacznie więcej niż Fort Knox.

– Czyli?

– Popatrz na podłogę przy wejściu.

Matka i Gant skierowały wzrok ku wrotom. W betonowej podłodze znajdowały się rozmieszczone w regularnych odstępach, biegnące prostą linią, kwadratowe zagłębienia o szerokości mniej więcej 30 centymetrów i podobnej głębokości.

– To hydrauliczne pancerne drzwi – wyjaśnił Schofield. – Jak na lotniskowcach klasy Nimitz. Służą do dzielenia ładowni okrętów na sektory w przypadku wybuchu lub pożaru. Zauważyłyście chyba jednak, że w tym hangarze nie ma innych pancernych drzwi, co oznacza, że to jedyne wyjście.

– Co chcesz przez to powiedzieć? – spytała Matka.

– To, że cokolwiek tu robią, może być znacznie ważniejsze, niż sobie wyobrażamy.

Platforma wioząca prezydenta Stanów Zjednoczonych stanęła z szarpnięciem przed wielkimi stalowymi drzwiami z namalowaną na nich gigantyczną czwórką.

Betonowy szyb wznosił się nad głowami ludzi jak ogromny tunel. Jaskrawe sztuczne światło, świecące w hangarze na poziomie ziemi, zamieniło się w niewielki kwadracik bieli – sto metrów nad platformą.

Kiedy tylko winda się zatrzymała, z łoskotem zaczęły się otwierać wielkie stalowe drzwi. Pułkownik Jerome Harper prowadził – i mówiąc bardzo szybko, przedstawiał prezydentowi szczegóły dotyczące Strefy 7.

– Ośrodek ten był kiedyś kwaterą główną NORAD – Północnoamerykańskiego Dowództwa Obrony Powietrznej – zanim w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym piątym roku przeprowadziło się do nowej siedziby w Colorado, wybudowanej pod górą Cheyenne.

Podał prezydentowi kartkę papieru, na której narysowano schemat podziemnych budowli.

Hangar znajdował się na górze kartki – na poziomie ziemi, zwieńczony wzgórzem – a w dół odchodził od niego szyb platformy transportowej, przechodzący przez kilka podziemnych poziomów.

– Część podziemna składa się z sześciu poziomów, z których dwa pierwsze – poziomy jeden i dwa – są hangarami dla wymagających specjalnego zabezpieczenia maszyn latających, podobnych do tych, jakie pan widział dziś w Strefie Osiem. Na poziomie trzecim znajdują się kwatery personelu oraz centrala komunikacyjna. Poziom piąty jest zamknięty. Na poziomie szóstym znajduje się kolej typu X. Każdy poziom można zablokować i odizolować, aby nie dotarło do niego promieniowanie ani niesione powietrzem skażenia, a cały ośrodek posiada zapas tlenu, pozwalający po całkowitym zamknięciu żyć załodze przez trzydzieści dni. Zapasy żywności znajdują się na poziomie trzecim, rezerwa wody – czterysta milionów litrów – w hangarze na poziomie pierwszym.

Po chwili doszli do krótkiego, wznoszącego się korytarzyka, na końcu którego znajdowały się masywne drzwi – przypominające drzwi do sejfu. Jeden z żołnierzy zaczął je otwierać.

– Tu znajduje się projekt Fortuna… od czterech lat, odkąd pierwszy przydatny embrion osiągnął dojrzałość – kontynuował Harper. – Teraz wszedł w stadium, w którym może zostać użyty.

Prezydent czekał cierpliwie na otwarcie mających prawie metr grubości drzwi.

Za jego plecami stali w milczeniu Frank Cutler i ośmiu pozostałych agentów Secret Service – Cutler co trzy minuty sprawdzał, czy w słuchawce ma sygnał „wszystko czyste” od obu Grup Osłaniających. Sygnały popiskiwały czysto i wyraźnie.

Wreszcie drzwi stanęły otworem i prezydent zajrzał za nie.

– O… mój… Boże… – jęknął.

– Stawiam na superbombę – powiedział Elvis Haynes i rozparł się na krześle.

Elvis, Schofield, Gant i Matka siedzieli w jednym z oszklonych biur przy wrotach hangaru. Byli z nimi komandor Grier i komandor porucznik Dallas, komandosi piechoty morskiej stacjonujący na pokładach prezydenckich helikopterów, oraz trzech pozostałych agentów Secret Service.

Niezbyt subtelny podział na „władzę” i „roboli” sprawił, że wszyscy urzędnicy z Białego Domu, którzy pozostali na górze, siedzieli w oszklonym biurze po drugiej stronie wrót albo pracowali na pokładach helikopterów, które – jak twierdzili, bardziej pasowały do ich stanowisk niż spartańsko urządzone pomieszczenia sił powietrznych.

Poza tym – jak wyraził się Nicholas Tate, zapraszając Gant do pozostania z nim na pokładzie Marine One – mieli tam lepszą kawę, „taką, co łatwiej wchodzi”.

1 ... 5 6 7 8 9 10 11 12 13 ... 80
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)