Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Dwie wojowniczki [Le due guerriere - pl]
Dwie wojowniczki [Le due guerriere - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Dwie wojowniczki [Le due guerriere - pl]

Электронная книга - «Dwie wojowniczki [Le due guerriere - pl]». Краткое содержание книги:

Po ucieczce z Sekty Zabójców młoda wojowniczka Dubhe musi uwolnić się od klątwy, która została na nią rzucona. Jedyną osobą, która może ją uratować, jest Sennar, niegdyś najpotężniejszy czarodziej Świata Wynurzonego, do którego udaje się wraz z Lonerinem po pomoc i radę. Tropem Dubhe podąża Rekla, Strażniczka Trucizn, wierna członkini Sekty Zabójców, z zamiarem zgładzenia dziewczyny. Tymczasem krwiożercza Gildia odkrywa w końcu, jak przywrócić do życia wielbionego przez nich Tyrana — Astera. Potrzebują jedynie ciała, w którym mógłby się odrodzić. Ich wybrańcem zostaje San, wnuk Sennara i Nihal, którego przed pazurami dzikiej sekty chroni gnom Ido. Czy Sennar, który po śmierci Nihal w poczuciu winy odsunął się od ludzi, nie wierząc w uratowanie Świata…
1 ... 76 77 78 79 80 81 82 83 84 ... 91
Перейти на страницу:

Była piękna z tym światłem zdecydowania w oczach i Lonerin poczuł, że pragnie jej rozdzierająco. Odwrócił się do Sennara, starając się skoncentrować na misji.

On zaś oparł się na chwilę na krześle, po czym podniósł się i poszedł wziąć kilka książek. Były to grube tomy oprawione na czarno — niewątpliwie zakazane formuły — i utrzymywał je z trudem. Dubhe wstała, żeby mu pomóc.

— Nie jestem tak stary i słaby, jak myślisz — skarcił ją, ale ona nie zwróciła na to uwagi. Po prostu wzięła jedną z książek, położyła na stole, po czym usiadła.

Sennar zrobił to samo. Wydawał się lekko zakłopotany. Musiał już pożałować swojego wybuchu złości.

— No dobrze, Dubhe, opowiedz mi dokładnie o twarzy, którą widziałaś. Opisz mi scenę we wszystkich szczegółach. To, co tobie może wydawać się bez znaczenia, może okazać się zasadnicze. Niczego więc nie pomijaj.

Ona usłuchała i mówiła tak jak wcześniej przed Radą, opisując ową scenę jak z koszmaru, na którą natknęła się w czeluściach Domu.

Sennar wysłuchał wszystkiego z zainteresowaniem i koncentracją, ale jego dłonie, jak zauważył Lonerin, lekko drżały. Zadał Dubhe kilka pytań dotyczących rozmieszczenia i natury niektórych symboli w pokoju, koloru kuli, jej granic i parę innych. Dziewczyna zdawała się wszystko dokładnie pamiętać.

W końcu stary czarodziej znowu oparł się na krześle, jakby śmiertelnie zmęczony.

— Magia przywołania użyta przez Yeshola to bardzo stare czary elfickie. Aster znał je, znalazłem je w kilku jego tomach. Ponadto utrzymuje się, że Nieprzyjaciel z Wielkiej Pustyni, z którym walczyły Elfy, przybył do Świata Wynurzonego właśnie wskutek błędnego wykonania rytuału przywołania zmarłych.

Lonerin natężył uwagę.

— Czy to coś podobnego do zaklęcia przywołującego zmarłych i nakazującego im walkę?

Sennar potrząsnął głową.

— Tamta formuła przywołuje tylko obraz zmarłych, nie ich duszę. Rzeczywiście, kiedy Aster wskrzesił ich podczas Walki Duchów, biliśmy się z duchami pozbawionymi duszy i woli. W tym przypadku jest inaczej. Ta magia pozwala przywołać z powrotem ducha zmarłego, jego istotę. To właśnie widziała Dubhe w naczyniu, ducha Astera. Teraz tak: formuła przywołania wymaga pojemnika. Niektórzy używają ciała zmarłego, jeżeli śmierć nastąpiła niedawno, a niektórzy ciała jakiegoś królika doświadczalnego. W naszym przypadku… mojego syna.

Sennar przerwał na chwilę, po czym podjął wypowiedź. Wydawało się, że teraz, kiedy mówi o magii, odzyskał wigor, ale był też w jakiś sposób zlękniony, skrępowany, a jego głos przebiegały niedostrzegalne drżenia.

— Dopóki nie ma się do dyspozycji ciała, duch nie może naprawdę powrócić na ziemię. Wtedy taki duch pozostaje zawieszony w naszym świecie, dopóki ktoś go nie uwolni.

Lonerin kiwnął głową.

— Co zatem musimy zrobić?

— Należy zaryzykować własne życie. Trzeba użyć bardzo potężnego katalizatora, wewnątrz którego czarodziej przelewa swojego ducha. To pozwala przyciągnąć duszę zmarłego i uwięzić ją w tym samym katalizatorze. Poprzez właściwe zaklęcie czarodziej uwalnia duszę ducha z katalizatora i oddaje ją światu zmarłych, a potem będzie mógł przywrócić własną duszę do ciała.

Lonerin poczuł, jak zimne dreszcze przechodzą mu po plecach. Był to skomplikowany rytuał, jeszcze bardziej złożony niż te, które studiował i które znał.

— Nie przeczę, że operacja ta jest bardzo skomplikowana, a szanse na powodzenie małe. Wiele rzeczy może się nie udać i rozważ też, że rytuał wysysa olbrzymie pokłady energii. Kiedy dusza zmarłego zostaje uwolniona, pozostające siły są niemal żadne, a jest się praktycznie w połowie drogi. Jeżeli nie dozuje się dobrze siły magicznej, człowiek jest zbyt wyczerpany, żeby móc zawrócić.

To naprawdę niewdzięczne zadanie — pomyślał Lonerin.

— A ten katalizator? Jakiego rodzaju musi być?

— Jest tylko jeden, który może wytrzymać tak silne energie: talizman władzy.

Znał go aż nazbyt dobrze. Był to potężny wyrób elficki, którego użyła Nihal, żeby pokonać Tyrana: złożony z ośmiu magicznych kamieni skrywanych w tyluż sanktuariach, był w stanie wessać całą moc magiczną Świata Wynurzonego.

— Ale… czy nie został on zniszczony przy śmierci Nihal?

Dubhe spojrzała na niego pytająco, ale chłopak dał jej znak, aby nie zadawała pytań.

— Nihal zniszczyła tylko jeden z kamieni. To wystarczyło, aby jej dusza się rozwiała, ale talizman nie stracił swoich właściwości. Rozważ, że dwa duchy muszą pozostać w katalizatorze przez krótki czas. Pęknięcie tego kamienia w sumie ułatwia zadanie czarodziejowi w momencie, kiedy musi wrócić.

Lonerin przytaknął. Starał się nabrać odwagi, ale ten rytuał go przerażał.

— Problem leży raczej gdzie indziej. Kiedy Tarik odszedł, zabrał talizman ze sobą. Teraz on go ma.

Lonerin wzruszył ramionami.

— Ido pewnie już go odzyskał.

Sennar oparł się o krzesło i zmierzył go surowym spojrzeniem.

— To ty musisz dokonać tego rytu, rozumiesz?

— Wiem. Wiem o tym, od momentu, kiedy rozpocząłem tę podróż.

— Ja nie mam więcej sił i już dawno wyczerpałem moją magię. Ale będę ci asystował.

— Chcecie powiedzieć, że pójdziecie z nami?

Sennar przytaknął zmęczony.

— Tarik jest w niebezpieczeństwie, nie mogę tu zostać i tylko się przyglądać.

Lonerin uśmiechnął się i dostrzegł, że Dubhe robi to samo.

Sennar jednak nie odwzajemnił uśmiechu.

— Nie będę mógł być dla ciebie żadnym wsparciem. Mogę nauczyć cię, jak to zrobić, ale nie jestem już potężnym czarodziejem, o którym mówi legenda. Pamiętaj o tym.

Lonerin przytaknął. Był zmieszany. Jasne, stan fizyczny miał wpływ na moce czarodzieja, ale nie do tego stopnia, a Sennar był bardzo potężnym czarodziejem. Jak mógł utracić część swoich zdolności?

— Czy to podczas tamtego wypadku z duchami straciliście moc?

Oczy Sennara stały się twarde, a mina pełna bólu.

— To historia, o której nie mam zamiaru mówić.

— Wybaczcie — powiedział pospiesznie Lonerin. — Nie chciałem być niedyskretny.

Sennar uczynił niedbały gest ręką.

— Wszystko w porządku, nie przejmuj się. — Następnie przeniósł wzrok na Dubhe. — A teraz przejdźmy do ciebie.

Testy, jakim poddał ją Sennar, nie były odmienne od tych, jakie już jej robiono. Znowu poczuła się jak owad pod szkłem powiększającym i musiała przejść znaną już procedurę płonących węgli, specyficznych roślin, oparów i innych. Było jej dziwnie, że bada ją tak potężny czarodziej, ale poza tym wszystko przebiegało tak samo jak zawsze.

— Czym kontrolujesz klątwę? — spytał ją.

Lonerin odpowiedział za nią.

— Naparem z zielonej trawy i wyciągiem ze smoka, dopóki była w Gildii, a potem ja stworzyłem eliksir, który mniej uzależniał, dodając trochę różowego kamienia. Kiedy on też się skończył, ludzie z plemienia Huve poradzili mi użyć ambrozji.

Dubhe nie miała pojęcia, że eliksiry, jakie przyjmowała, to właśnie takie kompozycje.

Sennar pokiwał poważnie głową, kontemplując jej symbol.

— Wyobrażam sobie, że bardzo cierpisz…

Po raz pierwszy badający ją czarodziej wspominał o jej cierpieniu i bezpośrednio o niej jako osobie. Poczuła się wręcz wzruszona, jak gdyby Sennar potrafił popatrzeć na nią przez klątwę, Bestię, a nawet jej pracę.

1 ... 76 77 78 79 80 81 82 83 84 ... 91
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)