Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Jak poślubić wampira milionera - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Jak poślubić wampira milionera

Электронная книга - «Jak poślubić wampira milionera». Краткое содержание книги:

Roman Draganesti jest czarujący, przystojny, bogaty… i jest wampirem. Wampirem, który stracił właśnie kieł, wgryzając się w coś, w co nie powinien. Teraz ma jedną noc na znalezienie dentysty, zanim zostanie skazany na wieczność z krzywym zgryzem. Sprawy Shanny Whelan też nie układają się za dobrze. Po tym jak była świadkiem morderstwa, jest następna do likwidacji na mafijnej liście. A jej dentystyczna kariera stoi pod znakiem zapytania, bo Shanna boi się widoku krwi. Kiedy Roman ratuje ją przed zabójcą, Shanna zastanawia się, czy znalazła mężczyznę, który sprawi, że jej życie nabierze kolorów. Czy jednak – choć wzajemne zauroczenie jest natychmiastowe i namiętne – zdoła przezwyciężyć strach i wyleczy Romana? A jeśli tak, to co powstrzyma zakochanego Romana… przed jego naturą?
1 ... 63 64 65 66 67 68 69 70 71 ... 74
Перейти на страницу:

Phil nie opuszczał pistoletu. Podejrzliwie przyglądał się facetom w czerni.

– Nic ci nie jest? Chodź już. Sean zastąpił jej drogę.

– Nigdzie z tobą nie pójdzie. Kim ty w ogóle jesteś?

– Ochroniarzem – odparł Phil. – Odpowiedzialnym za jej bezpieczeństwo. Proszę się usunąć, pozwolić jej przejść.

– A ja jestem jej ojcem. Nigdzie nie pójdzie.

– Och, wiem aż za dobrze, coś ty za jeden. – Phil skrzywił się pogardliwie. – CIA, projekt „Trumna”.

– Co? – Garrett i ojciec Shanny wymienili spojrzenia. – Skąd oni wiedzą?

CIA? Wodziła wzrokiem od jednego do drugiego i usiłowała się zorientować, o co w tym wszystkim chodzi. Ojciec zawsze twierdził, że pracuje w Departamencie Stanu, ale jedno można powiedzieć – teraz nie zachowywał się jak dyplomata. I co to jest projekt „Trumna”?

– To pewnie dzienny strażnik Draganestiego. – Głos Seana ociekał pogardą. – Zdradziłeś ludzkość. Pracujesz na rzecz wampira.

Sapnęła głośno. Ojciec wie o wampirach?

– Rzuć broń. – Za plecami Phila stanął kolejny facet w czerni. Phil odwrócił się i z przekleństwem na ustach upuścił broń.

– Dobra robota, Austin – mruknął Sean. Podszedł do Phila, zabrał mu pistolet.

– Jesteś człowiekiem, więc pozwolę ci odejść. Wracaj do potwora, któremu służysz, i powiedz mu, że jego dni, a właściwie noce, są policzone. Likwidujemy wampiry, i nic nie może na to poradzić.

Phil spojrzał na Shannę niespokojnie.

– Nic mi nie będzie. Idź. – Odprowadzała go wzrokiem. Jezu, co za bałagan. Jej ojciec przywódcą zabójców wampirów?

Garrett zdawał się potwierdzać jej podejrzenia. Wyjął kołek z kieszeni.

– Skoro już tu jesteśmy, może załatwimy kilka wampirów?

– Na pewno mają ochronę. – Do saloniku wszedł mężczyzna o imieniu Austin, młody blondyn o niesfornej czuprynie. Spojrzał na Rosjanina na podłodze. – Zazwyczaj w ciągu dnia w tym domu jest dziesięciu, dwunastu mężczyzn uzbrojonych po zęby. Nie widziałem, żeby wychodzili, więc gdzie są?

Sean skinął głową.

– Za cicho tu. – Spojrzał na Shannę. – Mówiłaś, że nie jesteś sama?

Z trudem przełknęła ślinę; mówiła, zanim się dowiedziała, że jej ojciec jest zabójcą wampirów. Jeśli on i jego ludzie zaczną sprawdzać dom w poszukiwaniu wampirów do zabicia, mogą skrzywdzić Romana albo Laszlo.

– Myliłam się. Chodźmy już. – Schyliła się po torebkę. Telefon nadal działał. Podniosła głos. Oby Howard Barr ją usłyszał.

– Idę z tobą, tato.

Sean porwał telefon, odczytał numer, podniósł aparat do ucha.

– Halo? Kto tam? – Spojrzał na córkę. – Rozłączył się.

– Złożył telefon i wsunął do kieszeni. – Co tu się dzieje, Shanno?

– Nic. – Nonszalancko zarzuciła torebkę na ramię. – Jestem gotowa. Idziemy? – Nie szkodzi, że ojciec zabrał aparat. Roman może skorzystać z innego, żeby wrócić do domu, a tam Phil i Howard Barr powiedzą mu, co się z nią stało. Teraz najważniejsze, to zabrać ich stąd, jak najdalej od Romana.

– Idziemy – ruszyła do drzwi.

– Chwileczkę. – Sean powstrzymał ją ruchem ręki. – Nie zdziwiłaś się, słysząc o wampirach. – Przyglądał się jej uważnie.

– Spędziłaś sporo czasu w domu Draganestiego. Wiesz, że to potwór, prawda?

– Wiem, że musimy zmykać, zanim nas tu zdybie mafia. Odgarnął jej włosy, oglądał kark.

– Czy ten potwór cię ukąsił?

– To nie potwór. – Shanna się cofnęła. – Skoro obserwowaliście i jego, i Petrovskiego, wiecie, że są zupełnie inni. Roman to dobry człowiek.

Ojciec skrzywił się z niesmakiem.

– To drań z piekła rodem.

– Nieprawda! Ryzykował życiem, żeby mnie chronić.

– Syndrom sztokholmski – mruknął Garrett. Sean skinął głową. Zmrużył oczy.

– Wpuściłaś go, Shanno?

Do umysłu? Tak. Do serca i ciała także, ale nie powie tego ojcu. Chciał go zabić, a gdyby się dowiedział, Roman stałby się celem numer jeden. Musi ostrzec ukochanego przed nowym niebezpieczeństwem. Ale może już wie o projekcie „Trumna”. Phil wiedział.

– Wszystko, co zrobiłam, zrobiłam z własnej woli.

Sean przekrzywił głowę. Przyglądał się jej.

– Zobaczymy.

Pokój wypełnił się ruchem. Roman zatrzymał się gwałtownie, taszczył na plecach Laszla.

– Słyszałem głosy. Co tu się dzieje?

Sean, Austin i Garrett z pistoletami w dłoniach wpatrywali się w niego.

Posłał Shannie pytające spojrzenie.

– Znasz ich? Wskazała głową ojca.

– Mój tata uznał, że potrzebuję wsparcia. Sean zamrugał.

– To niemożliwe. Wampir za dnia?

– I taki szybki – sapnął Austin. – W ogóle nie wiem, kiedy się tu zjawił.

Roman zmarszczył brwi.

– Sean Whelan? Sean skinął głową – A to pan Draganesti. Obrzydliwy potwór, który uwięził moją córkę.

Roman zacisnął usta w wąską kreskę.

– Ona jest innego zdania, prawda, Shanno? Zobaczyła, że Garrett staje za Romanem. Miał kołek w dłoni.

– Musisz stąd wyjść.

– Bez ciebie się nie ruszę.

– Drań. – Sean wyjął drewniany kołek z kieszeni. – Nie wiem, co zrobiłeś mojej córce, ale słono za to zapłacisz.

Podbiegła do ojca w nadziei, że jej bliskość nie pozwoli mu zaatakować Romana.

Biedak stał wpatrzony w nią, narażony na ciosy.

– Idź!

– Widzisz? – Sean objął córkę. – Zostaje ze mną. Ba, wstąpi do mojej drużyny.

Roman wyglądał, jakby było mu niedobrze.

– To prawda, Shanno? Chcesz mnie zabić? Jej oczy zaszły łzami.

Za tobą jest facet z kołkiem.

Roman zerknął za siebie, zobaczył Garretta. Posłał Shannie jeszcze jedno udręczone spojrzenie i pobiegł na górę.

– Za nim! – ryknął Sean. Austin i Garrett rzucili się do schodów.

Sean puścił Shannę i spojrzał na nią z rozczarowaniem.

– Ostrzegłaś go, prawda? Współczujesz potworowi, który cię uwięził.

– To nie potwór. I wcale mnie nie uwięził! Odeszłam, kiedy chciałam.

– A potem do niego wróciłaś. Spójrzmy prawdzie w oczy: opanował cię. To ich sposób działania. Manipulują ofiarami, aż te nie wiedzą już, gdzie jest prawda.

Po jej policzkach spływały łzy.

– Nie. Prawda jest taka, że śmierć nie zmienia człowieka. Źli ludzie, tacy jak Ivan Petrovsky, stają się złymi wampirami. Ale inni, jak Roman Draganesti, na zawsze pozostają uczciwi i szlachetni.

Zacisnął usta.

– W wampirach nie ma ani krzty honoru czy szlachetności. To seryjni zabójcy. Od stuleci bezkarnie mordują. – Pochylił się nad nią. – Ale z tym już koniec.

Przeszył ją dreszcz.

– Nie zabijesz wszystkich.

– Ależ owszem. Wbijemy kołki w ich serca, po kolei, aż uwolnimy świat od tej zarazy.

Austin i Garrett wrócili na dół.

– Nie ma go – powiedział Austin. – Zniknął, na piętrze znaleźliśmy tylko odłożoną słuchawkę.

Odetchnęła z ulgą. Roman jest bezpieczny. W domu nic mu nie grozi, ale zadręcza się myślą, że go zdradziła. Musi do niego wrócić.

Ojciec chwycił ją za ramię.

– Idziesz z nami.

Piętnaście minut później siedziała wraz z ojcem na tylnym siedzeniu SUV-a. Austin prowadził, Garrett siedział koło niego.

Wyjrzała przez okno – jechali na Manhattan, zbliżali się do mostu brooklyńskiego.

Roman pewnie jest w swoim pokoju, na górze. Oby środek przestał już działać. Jeśli śpi, nie cierpi. No i Laszlo obudzi się wieczorem w przyjaznym, bezpiecznym miejscu. Miała łzy w oczach, ale opanowała się. – Nie chciała płakać przy ojcu.

– Zdaję sobie sprawę, że masz za sobą ciężki czas – zaczął Sean łagodnie. – Ale już po wszystkim. Nic ci nie grozi.

1 ... 63 64 65 66 67 68 69 70 71 ... 74
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)