Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Opal księżniczki Sissi». Краткое содержание книги:

Książę Aldo Morosini po odnalezieniu historycznych kamieni szlachetnych - Błękitnej Gwiazdy i Róży Yorku - popada w apatię i przygnębienie. Kiedy jednak Szymon Aronow proponuje mu, by wyruszył do Wiednia śladem trzeciego z zaginionych klejnotów, opalu księżniczki Sissi, Aldo odzyskuje dawny entuzjazm. Nowe wyzwanie sprowadza go w najpiękniejsze zakątki Austrii. Jednak atmosfera tych miejsc jest tylko na pozór sielankowa. Na drodze Morosiniego stają bezwzględni złoczyńcy, gotowi za wszelką cenę zdobyć klejnot dla siebie. Czy piękna Anielka Solmańska ma z nimi coś wspólnego?...
1 ... 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69
Перейти на страницу:

Hrabia widocznie podjął już decyzję, gdyż nawet przez chwilę się nie namyślając, spytał:

- Za pięć dni moja córka zostanie księżną Morosini?

- Ma pan moje słowo...

- Więc niech pan zadzwoni do znajomej i każe nas tam zawieźć. Musimy się przygotować!

*   *   *

Aldo stojąc przy oknie w bibliotece, obserwował, jak ojciec i córka, z pomocą Ziana, wsiadają do motorówki.

W ostatniej chwili Anielka się odwróciła i spojrzała w stronę okna, w którym majaczyła postać księcia, odgadując jego obecność.

Aldo po chwili zszedł do kuchni, w której pan Buteau zamotany w jeden z szerokich fartuchów Ceciny, siekał świeże zioła, a Fulwia stawiała wodę na makaron.

- Proszę to zostawić - powiedział. - Pozbyliśmy się wroga na całe pięć dni, a ty się już dość napracowałeś. Zabieram cię do San Travaso na una zuppa di verdure i na scampi u Montina. Będziemy jadali w restauracji aż do soboty. Tego dnia, mam nadzieję, oddadzą nam Cecine.

- A więc ślub się odbędzie?

Na twarzy starego belfra widać było smutek i złość. Aldo chwycił go za ramiona, ucałował i odparł:

- Nie miałem wyboru, muszę ich uratować.

- Cecina nienawidzi tej kobiety. Nigdy się nie zgodzi...

- Będzie musiała. Chyba że nie kocha mnie tak jak, ja ją kocham...

Fulwia, która do tej pory się nie odzywała, podbiegła do swego pana i pocałowała go w rękę. Ona również miała w oczach łzy...

- Zrobimy wszystko, żeby panu pomóc, don Aldo! Obiecuję też, że Cecina zrozumie! Zresztą, ta młoda kobieta jest bardzo ładna! I zdaje się bardzo zakochana!

Co za ironia losu! Był taki czas, nie tak dawno, że Aldo oddałby cały majątek, by śliczna Anielka chciała zostać jego żoną, i marzył o dniach i nocach z nią spędzanych. A teraz, kiedy została mu oddana, odczuwał bezgraniczny wstręt.

Zresztą, nie oddana, lecz sprzedana! Sprzedana... za cenę podłego szantażu. Szantażu, na który wyraziła milczącą zgodę, a może nawet sama go wymyśliła. Zbyt wiele cieni kładło się teraz między nimi, zbyt wiele rodziło się wątpliwości. Nic nie mogło być takie jak dawniej.

*  *  *

- A gdybyś postawił sobie jedyne sensowne pytanie? -podpowiadał Hieronim podczas przyjemnej kolacji w restauracji Montin, w której przy nakrytych kraciastymi obrusami stolikach zbierała się wenecka bohema.

- Jakie pytanie?

- Kochałeś ją... Czy już nic nie pozostało z dawnego uczucia?

Odpowiedź księcia była gwałtowna i bezwzględna:

- Nic. Jedyne uczucie, jakie ona we mnie wzbudza w tej chwili, to nieufność. I zapamiętaj sobie przyjacielu: w wyznaczonym dniu dam jej moje nazwisko, lecz wiedz, że nigdy nie zostanie moją żoną, nigdy!

- Nie należy mówić: nigdy. Życie jest długie, drogi Aldo, a Anielka jest jedną z najładniejszych kobiet, jakie widziałem w swoim życiu.

- ...a ja jestem tylko mężczyzną? No proszę, dokończ!

- Dobrze. Jeśli ona naprawdę cię kocha, drogi chłopcze, będzie to twardy orzech do zgryzienia. Zacznie cię wodzić na pokuszenie!

- To możliwe, lecz wiem, jak temu sprostać: nawet jeśli się zgodzę, pod groźbą, żeby córka tego bandyty, który zabił moją matkę, została moją żoną w oczach świata, nigdy nie wyrażę zgody, aby w żyłach moich dzieci płynęła jej zdradziecka krew!

Rozdział trzynasty

Niespodziewany przybysz

W sobotę, ósmego grudnia o dziewiątej wieczór, w malej, przypałacowej kaplicy wybudowanej w 1630 roku przez bogobojną antenatkę, książę Morosini poślubił lady Ferrals. Surowe sanktuarium z kamienia, pomimo magii obrazu Veronesego przedstawiającego Matkę Boską w iście królewskich szatach, która uśmiechała się nad ołtarzem, nie pozwalało, by ceremonia była radosna.

Tylko panna młoda, w kostiumie z białego aksamitu wykończonego gronostajowym futrem, wydawała się szczęśliwa.

Świadkami Aida był jego przyjaciel Franco Guardini, aptekarz z Santa Margarita, i Hieronim Buteau. Przyszłej księżnej towarzyszyła Anna Maria Moretti, która zgodziła się na to ze względu na przyjaźń z księciem, i commendatore Ettore Fabiani. Futro z kruczoczarnych karakułów tej pierwszej nie było weselsze od uniformu tego drugiego. W dalekim kącie stał Zachariasz z wyrazem zaciętości na twarzy. U jego stóp Cecina, w ostentacyjnej żałobie, modliła się, klęcząc. Oboje w dobrym stanie zostali przywiezieni do pałacu tego samego rana.

- Nie miałeś prawa się zgadzać! - wykrzyczała księciu prosto w twarz. - Nawet dla nas! To wszystko moja wina! Gdybym trzymała język za zębami, nie zabraliby nas! Aleja nigdy nie umiałam milczeć!

- I za to cię kocham, Cecino! Nie przejmuj się, nawet gdybyś nic nie powiedziała, Solmański wymyśliłby co innego, by zmusić mnie do małżeństwa. A i tak by was zabrali, może nawet z panem Buteau. Co tam ślub, skoro wy zostaliście uwolnieni!

Cecina wpadła mu w ramiona, szlochając, a on ukołysał to wielkie, zapłakane dziecko, podczas gdy Zachariasz na pozór spokojny, z trudem starał się zachować fason. I kiedy wreszcie wzajemnym pocieszeniom stało się zadość, Aldo oznajmił, że mają oboje zamieszkać w domu, który kupił rok temu, niedaleko mostu Rialto, dodając, że nie chciałby ich, a zwłaszcza jej, zmuszać do służby, która im niemiła.

Na co Cecina gwałtownie osuszyła łzy i na nowo wpadła w straszną złość.

- Czy myślisz, że cię zostawimy tu samego z tą trucicielką? Nigdy!"

- To nieprawda - odparł Morosini. - Jak zwykle przesadzasz, Cecino! Ona nigdy nikogo nie otruła.

- A jej mąż? Ten angielski lord, przez którego poszła do więzienia, jesteś pewien, że nie maczała w tym palców?

- Została uznana za niewinną, lecz proszę cię, zanim . odmówisz, zastanów się, jak będzie wyglądało życie w pałacu z nową księżną. Jeśli zostaniesz, będziesz musiała jej usługiwać.

- W tym domu? Może jeszcze mi powiesz, że w pokoju donny Izabeli?

Aldo wziął ją za rękę i pociągnął w stronę schodów.

- Chodź ze mną! I ty też, Zachariaszu... Poprowadził ich przed dwuskrzydłowe drzwi do pokoju matki, do którego po jej śmierci nikt nie miał wstępu; drzwi zostały zabarykadowane dwoma skrzyżowanymi wiosłami.

- Voila ! Fulwia i Liwia zrobiły porządek, zamknęły żaluzje, a Zian zamocował wiosła. Co do Anielki, kazałem przygotować dla niej pokój laurowy, przeznaczony do tej pory dla znamienitych gości.

Oniemiawszy z wrażenia, Cecina nie mogła wydobyć z siebie głosu. Wreszcie spytała:

- Ty też będziesz w nim mieszkał?

- Nie ma powodu, bym opuścił mój pokój.

- Z drugiej strony domu?

- A tak! Będziemy mieszkać pod jednym dachem, lecz nie będziemy dzielić łoża.

- A... ojciec?

- Z wyjątkiem dzisiejszej uroczystości jego noga nigdy więcej tu nie postanie. To był jeden z moich warunków, które on przyjął. Czy zatem będziesz mogła tu żyć, nawet kiedy będę nieobecny?

- Bądź spokojny! A teraz wracam do kuchni. Czyli do siebie! Dopóki ja tu jestem, możesz jeść spokojnie - zapewniła z godnością, którą podkreślała suknia z czarnej tafty i wykrochmalony czepiec.

*   *   *

Dla Morosiniego ślubowanie małżeńskie było prawdziwym wyzwaniem. Przyrzekając swojej towarzyszce miłość, wiedział, że pierwszy raz w życiu nie dotrzyma danego słowa. Myśl ta była uciążliwa i starał się ją szybko wymazać, wmawiając sobie, że to małżeństwo nie jest niczym więcej, jak maskaradą, a ślubowanie zwykłą formalnością. Czyż ta, która miała zostać jego żoną, nie wymawiała podobnych przyrzeczeń, kiedy wychodziła za sir Eryka Ferralsa? Z wiadomym skutkiem. Zastanawiał się, co też może odczuwać w tej chwili kobieta o twarzy anioła i ciele nimfy, na którą nawet nie spojrzał?

1 ... 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)