Żebracy nie mają wyboru [Beggars and Choosers - pl]
- Автор: Кресс Нэнси
- Год: 1996
- Язык: польский
- Год: Pr
- ISBN: 83-86868-93-7
- Переводчик: Kinga Dobrowolska
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Żebracy nie mają wyboru [Beggars and Choosers - pl]». Краткое содержание книги:
W zaciszu stworzonej przez siebie wyspy opracowują własny porządek świata, od czasu do czasu zadziwiając ludzkość wynalazkami. Ameryka, przytłoczona ciężarem wielomilionowej populacji bezczynnych trutni, wstrząsana nieodpowiedzialnymi eksperymentami genetyków i nanotechników, pogrąża się w chaosie i chyli ku upadkowi.
A to oznacza, że nie Huevos Verdes wypuściło dysymilator duragemowy.
W takim razie kto? I po której stronie jest Huevos Verdes?
Jednak duragemowa katastrofa naprawdę zaczęła się w East Oleancie, tuż pod bokiem Edenu. Zbieg okoliczności? Wątpię. A mimo to Miranda Sharifi nie zrobiła nic, by powstrzymać uwalnianie dysymilatora.
No, ale jeżeli Superbezsennym tak zależało na tym, żeby nas zniszczyć, po co w takim razie pozwolili, żeby Billy Washington zobaczył wejście do ich placówki w górach Adirondack i odszedł swobodnie z tą wiedzą? Dlaczego go nie zabili? I dlaczego Miranda Sharifi usiłowała zdobyć legalne pozwolenie na produkcję czyściciela komórek — oczywistego przecież dobrodziejstwa dla nas, zwykłych śmiertelników? Sami Bezsenni już mieli tę biologiczną ochronę, a pewna jestem jak cholera, że nie musieli tego robić dla pieniędzy.
A co będzie, jeśli jakieś inne nielegalne laboratorium wymyśli coś jeszcze gorszego niż dysymilator — tu Billy miał zupełną rację — powiedzmy, jakiś retrowirus, który pozamienia nas wszystkich w żywe trupy, a tylko Huevos Verdes ma odpowiedni potencjał intelektualny, żeby zaprojektować jakiś kontrmikroorganizm na tyle szybko, by uchronić nas przed zamianą w kraj pełen klinicznych przypadków idiotyzmu?
Czy Huevos Verdes to wróg mojego kraju, czy jego przyjaciel?
Takie pytania nie przystoją agentowi terenowemu. Agent terenowy powinien robić, co mu każą, a raporty o swoich osiągnięciach przedstawiać swemu bezpośredniemu zwierzchnikowi, żeby ten mógł przesłać je wyżej. W sytuacji takiej jak ta agent terenowy powinien natychmiast wezwać ANSG. Ponownie.
Ale jeśli to zrobię, moje pytania już na zawsze pozostaną bez odpowiedzi. Bo Colin Kowalski na wszystko miał jedną odpowiedź: bombarduj to, co nie wygląda znajomo.
Musiałam tak stać bez ruchu dobre piętnaście minut. Dookoła mnie pędziły rzesze Amatorów, spieszące do swoich pociągów. Tuż obok przesunęła się szorująca podłogę robosprzątaczka. Jakiś sprzedawca narkotyków zerknął na mnie przelotnie i szybko odwrócił wzrok. Genomodyfikowanie przystojny techniczny idąc po peronie mówił coś do swego terminalu.
Nigdy w życiu nie czułam się bardziej samotna.
Wsiadłam w grawpociąg i wróciłam do East Oleanty.
KSIĘGA CZWARTA
Listopad grudzień 2114
To, co osobiste, bywa polityczne, to, co polityczne, zawsze jest osobiste.