Wędrowcy [Voyagers - pl]
- Автор: Бова Бен
- Год: 1994
- Язык: польский
- Год: Orion
- Переводчик: Cezary Lipski
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Wędrowcy [Voyagers - pl]». Краткое содержание книги:
Lee Dubridge
— Bzdura! Większość z nich cieszy się z tego. Ten projekt bardzo ich ekscytuje.
— Ale nie mnie — rzekł Schmidt.
— Ani mnie. — Reynaud przesłonił ręką oczy i spojrzał w stronę laguny.
Nigdzie, aż po sam horyzont, nie było widać ani śladu jakiegoś żagla, jakiegoś życia. Tak jakby się znajdowali na bezludnej wyspie.
— Nie nudzi się pan?
— Nie ma tu nic do zrobienia dla emerytowanego kosmologa — odparł Reynaud, wzruszając ramionami.
— Trzeba wymyślać nowe teorie! Chyba po to są kosmologowie.
— Być może, ale ja za bardzo przylgnąłem do dawnych poglądów… Czuję się jak skamielina, czy jak mumia, którą wydobyto na światło dzienne po tysiącach lat spoczywania w grobowcu.
— Co pan takiego zrobił, że pana zesłali? Zgwałcił pan jakąś zakonnicę?
Reynaud popatrzył na anielską twarz młodziana.
— Chyba nie.
Pociągali na przemian z papierosa, aż pozostał z niego tylko mały niedopałek, który Schmidt niedbale wrzucił do wody.
— Tam, skąd to sprowadzają, jest pełno fajnych mniszek — powiedział w zadumie. — Wyglądał teraz na odprężonego i uspokojonego.
Natomiast Reynaudowi kręciło się w głowie. Chwiejąc się wstał.
— Pójdę lepiej do siebie… — rzekł.
— Niech pan zostanie. Może ten przeklęty obiekt spadnie w tę lagunę i wszyscy wrócimy do siebie.
— Jest jeszcze pięćdziesiąt milionów kilometrów stąd.
— A więc dobrze. — Schmidt nagle zmienił pozycję i usiadł na piasku. — Spróbuję się z nim spotkać w połowie drogi.
— Co pan chce zrobić?
Z uśmiechem konspiratora młodzieniec rzekł:
— Mam w pokoju… parę pigułek, które mogą pana wynieść prosto do gwiazd. — Zrobił szybki ruch ręką ku górze. — Kupiłem od cywila, który prowadzi pocztę.
— Nie, dziękuję…
Schmidt wstał i chwycił Reynauda za ramię.
— Chodź pan, pokażę panu — kusił. — Nie ma się czego bać. To lepsze niż alkohol. Niech pan idzie ze mną.
Reynaud już nie oponował. Pozwolił się młodzianowi ciągnąć w stronę „żłobka”.
ROZDZIAŁ XXV
Skoro możliwe jest nawiązanie łączności, wydaje nam się, że wiemy, o czym powinna być pierwsza, nadana wiadomość. Otóż o tym co obie komunikujące się cywilizacje dzieliłyby niewątpliwie ze sobą. A jest tym nauka.