Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Dom dzienny, dom nocny». Краткое содержание книги:

»Dom dzienny, dom nocny« jest najambitniejszym projektem prozatorskim Olgi Tokarczuk. Ta pe?na melancholijnego smutku (a miejscami i okrucie?stwa) ksi??ka oferuje nam w finale wspania?y, optymistyczny koncept. Otwiera nas na poznawanie ?ycia, do?wiadczanie naszego istnienia w jego wielowymiarowej postaci. Nie udzielaj?c nam porad ani nie serwuj?c nam odpowiedzi na tzw. najistotniejsze pytania, zach?ca do otwarcia si? na t? nie?atw? pr?b?, jak? jest nasza w?asna, niepowtarzalna egzystencja.
1 ... 46 47 48 49 50 51 52 53 54 ... 127
Перейти на страницу:

– Znalazłem to słowo – powiedział. – Żeński odpowiednik słowa „mędrzec” to „mądrala”.

Kto napisał żywot świętej i skąd to wiedział

Zaczął pisać powoli, z mozołem, słowo po słowie składać historię dziewczynki, którą potem, w przyszłości, Pan nasz obdarował swoją twarzą przez co wydał ją na męczeńską śmierć. Pierwsze zdanie brzmiało następująco: „Kummernis urodziła się jakaś niedoskonała, lecz w tym znaczeniu, jakie niedoskonałości przypisują ludzie”. Drugie zdanie: „Lecz czasem niedoskonałość w świecie ludzi jest doskonałością w świecie Boga”. Zajęło mu to cztery dni. Właściwie nie rozumiał, co napisał, co to znaczy. Albo rozumiał, ale nie słowami, nie myślą. Kładł się na podłodze, zamykał oczy i powtarzał te zdania, aż zupełnie straciły znaczenie. I dopiero wtedy pojął, że napisał najważniejszą rzecz na świecie. Skądś wiedział, jak teraz będzie; że tylko wtedy będzie mógł pisać dalej, jeżeli oddzieli się od smaku potraw, zapachu powietrza, dźwięków. Stanie się suchy, drętwy, bez czucia, smaku, bez węchu, przestanie go cieszyć smuga światła w celi, a ciepło słońca wyda mu się nijakie i niewarte uwagi, tak samo jak wszystko, co kiedyś lubił. Ciało zdrewnieje, odsunie się od niego i będzie czatować na jego powrót.

Pisał i już nie mógł się doczekać, kiedy to wreszcie skończy, żeby znowu być sobą znowu zamieszkać w swoich ciele, a nawet rozeprzeć się w nim jak w wygodnej pościeli.

Opisywał dzieciństwo świętej – samotnej wśród dużej rodziny, zagubionej wśród rodzeństwa. „Pewnego dnia ojciec, chcąc ją do siebie przywołać, zapomniał jej imienia, miał bowiem tyle dzieci, tyle spraw na głowie, tyle wojen toczył w swoim życiu, tylu miał poddanych, że imię córki wypadło mu z pamięci”. Teraz Paschalis był pewien, że dzieciństwo Kummernis musiało być niezwykłe – jej wątłe dziecinne ciało wydzielało balsamiczny zapach, a w jej pościeli znajdowano świeże róże, choć była zima. Kiedyś, gdy postawiono ją przed lustrem, szykując do jakiejś uroczystości, na jego powierzchni pokazał się wizerunek twarzy Syna Bożego i utrzymywał się tam przez jakiś czas. Paschalis uznał, że to musiało skłonić ojca Kummernis („był silnej postury, gwałtowny i skory do gniewu”) do oddania córki zakonnicom na wychowanie. Klasztor wyglądał tak, jak go zobaczył z okien swojej celi – duży budynek na wzniesieniu, z którego okien widać góry. Siostra przełożona, która zaopiekowała się dziewczynką była podobna do przeoryszy. Oczywiście, była mniej konkretna, nie miała meszku nad górną wargą ale była rozpoznawalna nawet dla swojego pierwowzoru.

„Skąd ty to wszystko wiesz?”, zapytała go, gdy przeczytała pierwsze strony. Lecz w jej głosie zabrzmiał podziw.

Skąd wiedział? Nie wiedział, skąd wie. Taka wiedza bierze się spod zamkniętych powiek, z modlitwy, ze snu, z patrzenia wokół, zewsząd. Może w ten sposób przemawiała do niego sama święta, może obrazy z jej życia rodziły się gdzieś między wierszami jej pism.

Wydawało mu się, że nie tylko będzie ważne, gdy napisze, jak było, nazwie tę całą konfigurację zdarzeń i czynów. Że równie ważne, a może nawet ważniejsze będzie pozostawienie miejsca i przestrzeni na to, czego nie było, co nigdy się nie zdarzyło, a co się tylko mogło zdarzyć – wystarczy, że zostało wyobrażone. Żywot świętej – to także to, czego nie ma. Chciał więc nawet zostawiać na papierze puste miejsca, na przykład odległości między wersami albo nawet między słowami, ale w końcu to mu się wydało zbyt proste. Chciał raczej zostawić pustą przestrzeń poza opisywanymi wypadkami z życia Kummernis – rozległe obszary wszelkich możliwości, konsekwencje czynów, które rozrastają się w głąb całej sceny. Przeszkadzało mu także, że święta żyła kiedyś, w przeszłości, że nie było tam wtedy ani jego rodziców, ani dziadków – skąd więc mógł wiedzieć, jak wyglądał jej świat? Przecież drzewa rosną ludzie wycinają lasy, powstają nowe drogi, a stare zarastają zielskiem. Jego wieś też pewnie była inna, niż ją zapamiętał z dzieciństwa. A Rzym, którego nie widział? Czy był taki sam, jak sobie wyobrażał? Jak opowiedzieć rzeczy, których się nie widziało, nigdy nie doświadczyło?

1 ... 46 47 48 49 50 51 52 53 54 ... 127
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)