Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Другие детективы » Powieść szpiegowska
Powieść szpiegowska - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Powieść szpiegowska

Электронная книга - «Powieść szpiegowska». Краткое содержание книги:

Zdemaskowanie, uwięzienie, ucieczka, otumanienie narkotykami…Ze wszystkich elementów, charakterystycznych dla powieści szpiegowskiej, autor – mistrz zaskakującej intrygi i inteligentnego pastiszu – stworzył swą nową, brawurową historię, dziejącą się w czasie II wojny światowej.
Jest rok 1941. Planując atak na ZSRR, Niemcy chcą uzyskać efekt całkowitego zaskoczenia. I choć wojska stoją już na granicy, agent „Wasser” otrzymuje zadanie wprowadzenia Rosjan w błąd. Na jego trop wpada specjalna grupa „Plan”, w której działa młodszy lejtnant Dorin…
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 65
Перейти на страницу:

Samemu dowódcy też nic nie brakowało: niemłody, ale w bławatkowych oczach błyskały iskierki, podbródek był jakby z granitu, a pod nosem czarne wąsiki a la marszałek Woroszy – łow. Dorin dostrzegł jeszcze w klapie palta odznakę „Honorowy czekista”, a na prawej ręce cienką skórzaną rękawiczkę. Zapomniał zdjąć? A może to proteza?

– Patrzyłem na was i zachwycałem się. – Ogolony uśmiechnął się. Głos miał miły, silny. – Mądrze walczycie, przezornie. Tylko w boksie, czy to w ogóle wasza postawa życiowa?

Co jak co, ale wrażenie na przełożonych Jegor potrafił robić. Człowiek z dwoma rombami mówił kulturalnie, od razu widać, że wykształcony, więc Dorin stosownie do tego mu odpowiedział:

– Boks, towarzyszu dowódco, to dobra szkoła życia. Jak u Majakowskiego, pamiętacie?

Trenuj angielski, a i francuski boks. Nie po to, żeby szczękę mieć skrzywioną w bok, Lecz po to, żebyś z nieprzyjacielskim zwiadem Gołymi pięściami mógł dać sobie radę.

– Taki sobie wierszyk, Majakowski pisywał lepsze. Ale zasada słuszna. – Ogolony pochylił wysokie czoło i nagle zwrócił się do Jegora po niemiecku: - Mögen Sie Gedichte? *

Wymowę miał czystą, można powiedzieć, idealną. Dorin też nie chciał się zbłaźnić, więc odpowiedział w Hochdeutsch:

– Ich kann nicht immer noch die Gedichte, die ich in der Schule gelernt habe. Mein Geddchtnis lasst mich nicht im Stich! *

Iskierki w niebieskich oczach oficera nagle zgasły.

– Wasz niemiecki jest szkolny, nienaturalny.

Wówczas Jegor przeszedł na dialekt: nie jak uczyli go w SSP, ale tak jak mówiono w kołchozie u dziadka Michela:

– Ja mei, wir sind halt einfache Leut *

Iskierki znowu zabłysły.

– Dees iis aa schee! * To mi prawdziwy bawarski, nic w opinii nie nakłamali!

A więc już było wiadomo, że ogolony czytał opinię służbową młodszego lejtnanta Dorina. Ten tajny dokument przechowywano w żelaznym sejfie, dokąd Jegor nie miał dostępu. W Organach pracownikom nie pisze się banalnych charakterystyk, jak w zwykłych radzieckich urzędach. Nie ma w takiej opinii nic o pracy społecznej, są natomiast wymienione pożyteczne i szkodliwe w działaniu cechy delikwenta. Dużo by dał Jegor, żeby choć jednym okiem zerknąć do tego dokumentu, ale figę tam. A niebieskookiemu go pokazali. Z czego wynikało, że nie przyszedł do szatni, by pogratulować zwycięzcy, ale z jakiejś innej, o wiele ważniejszej przyczyny.

Serce Dorinowi zaczęło bić szybciej, ale nie dał nic po sobie poznać, patrzył ciągle tak samo naiwnym wzrokiem, uśmiechnięty od ucha do ucha.

– Skąd tak znacie bawarski dialekt? – spytał dowódca.

– Od matki. Jest Niemką. I od dziadka. Jeździłem do niego każdego lata. Jest przewodniczącym kołchozu „Rot Front” w obwodzie saratowskim. To byli niemieccy koloniści. Sto lat temu przywędrowali z Bawarii. A raczej nie oni, tylko ich przodkowie.

– A kim był wasz ojciec, Maksim Iwanowicz Dorin? W dokumentach podano, że chłopem biedniakiem. Jak się poznał z waszą matką? To niezwykłe: wiejski chłopak i córka kolonisty. Mówcie, mówcie, nie pytam z próżnej ciekawości.

Pewnie, że nie z próżnej, pomyślał Jegor.

– On też pochodził z guberni saratowskiej. Walczył na wojnie imperialistycznej, a kiedy został ranny, otrzymał urlop.

Wtedy poznał matkę, która była jeszcze młodą dziewuszką. Pokochali się. Dziadek Michel był przeciwny, więc ojciec wywiózł mamę potajemnie…

O tych mało ciekawych sprawach Dorin opowiedział pobieżnie. Najważniejsze o ojcu zaczynało się po rewolucji: jak wstąpił na ochotnika do Armii Czerwonej i został komisarzem batalionu, jak go biali kozacy wzięli do niewoli i zarąbali szablami.

Ale ogolony nie chciał słuchać o wojnie domowej. Powiedział, że i tak wie, ten heroiczny fakt jest w opinii uwzględniony.

– A co robi teraz wasza matka? Mieszka nadal w Saratowie? Nie wyszła za mąż?

– Nie. Bardzo kochała ojca. Po jego śmierci długo rozpaczała. A teraz jest za stara, żeby iść za mąż, ma już czterdzieści dwa lata.

Słysząc to, dowódca się uśmiechnął.

– A wy, Dorin, ile macie lat? Dwadzieścia cztery?

– Jesienią skończę. Urodziłem się, towarzyszu dowódco, ósmego listopada 1917 roku – z dumą oświadczył Dorin.

Tamten uśmiechnął się ze zrozumieniem.

– Rozumiem. Pierworodny nowej epoki. Odpowiedzialna sprawa.

Dopiero teraz Jegor dostrzegł, że za drzwiami w korytarzu ktoś stoi – przez szparę widział rękaw ochronnej barwy, z naszywką. Ach, to dlatego przez cały czas rozmowy nikt nie wszedł do szatni!

– Porozmawiamy, towarzyszu młodszy lejtnancie? – Ogolony wskazał na ławkę. – Znajdziecie minutkę?

Pytał wyraźnie pro forma, odpowiedź mogła być tylko jedna.

– Rozumie się. – Jegor skinął głową, chociaż do spotkania ze zjawiskiem zostało mu już bardzo niewiele czasu.

Wciągnął koszulkę przez głowę i usiadł.

– Nie stęskniliście się za prawdziwą robotą? – spytał rozmówca, i serce w piersiach Jegora znowu podskoczyło. – Przypomnijcie no mi swój życiorys. Dzieciństwo i lata chłopięce możecie opuścić, zacznijcie od wieku młodzieńczego.

– No cóż… – Dorin zastygł w bezruchu, nie kończąc sznurowania buta – w trzydziestym piątym skończyłem dziesięciolatkę w Saratowie. Dostałem się do Szkoły Lotniczej, przecież trenowałem w Aeroklubie. Ukończyłem ją w trzydziestym siódmym, z wynikiem bardzo dobrym. Służyłem w Kijowskim Okręgu Wojskowym, w pułku myśliwskim. Niedługo. Zgłosiłem się na ochotnika do Hiszpanii, przeszedłem wstępne szkolenie, ale zamiast do Hiszpanii trafiłem do Szkoły Specjalnego Przeznaczenia. W sierpniu trzydziestego dziewiątego roku przydzielono mnie do wydziału niemieckiego w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa. Ale we wrześniu, po pakcie o nieagresji, wydział został rozwiązany… Przez dwa miesiące czekałem na nowy przydział. Skierowano mnie do klubu sportowego „Dynamo” – w Szkole Lotniczej zrobiłem pierwszą klasę w boksie. Już półtora roku jestem tutaj…

Opowiadając to wszystko, Jegor czuł się dosyć głupio. Wysoki oficer na pewno i tak znał doskonale jego przebieg służby. Ale słuchał bardzo uważnie, a patrzył tak, jak gdyby prześwietlał człowieka rentgenem.

– SSP skończyliście w trzydziestym dziewiątym? Kurs Foniakowa? To wtedy, kiedy prowadzono eksperyment w zakresie przygotowania agentów uniwersalnych?

– Tak jest.

– Czyli kurs radiotechniki mieliście w pełnym wymiarze? To dobrze. Nawet bardzo dobrze – mruczał w zadumie ogolony i nagle klepnął Dorina w kolano – Jegor omal nie podskoczył. – No, a teraz powiem parę słów o sobie. Jestem szefem grupy specjalnej NKGB. Grupa nosi kryptonim „Plan” i zajmuje się… pewnym planem. Dopóki nie wyrazicie zgody na moją propozycję, nie mogę wam nic więcej powiedzieć. A propozycję mam następującą…

Zrobił pauzę. I, jak się zdaje, specjalnie – chciał popatrzeć, jak młodszy lejtnant wyciąga szyję, chłonąc każde słowo. Zadowolony z reakcji, uśmiechnął się i przeszedł na „ty”.

вернуться

* Lubicie wiersze?

вернуться

* Pamiętam jeszcze to, czego się nauczyłem w szkole. Na pamięć nie mogę się skarżyć.

вернуться

* No cóż, my tam prości ludzie jesteśmy (dial. bawarski).

вернуться

* A to świetnie! (dial. bawarski).

~ 5 ~ Предыдущая страница Следующая страница var width = window.innerWidth || document.documentElement.clientWidth || document.body.clientWidth; if (width > 768) { (function(w, d, n, s, t) { w[n] = w[n] || []; w[n].push(function() { Ya.Context.AdvManager.render({ blockId: "R-A-430869-4", renderTo: "yandex_rtb_R-A-430869-4", async: true }); }); t = d.getElementsByTagName("script")[0]; s = d.createElement("script"); s.type = "text/javascript"; s.src = "//an.yandex.ru/system/context.js"; s.async = true; t.parentNode.insertBefore(s, t); })(this, this.document, "yandexContextAsyncCallbacks"); } var width = window.innerWidth || document.documentElement.clientWidth || document.body.clientWidth; if (width
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 65
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)