Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Jak poślubić wampira milionera - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Jak poślubić wampira milionera

Электронная книга - «Jak poślubić wampira milionera». Краткое содержание книги:

Roman Draganesti jest czarujący, przystojny, bogaty… i jest wampirem. Wampirem, który stracił właśnie kieł, wgryzając się w coś, w co nie powinien. Teraz ma jedną noc na znalezienie dentysty, zanim zostanie skazany na wieczność z krzywym zgryzem. Sprawy Shanny Whelan też nie układają się za dobrze. Po tym jak była świadkiem morderstwa, jest następna do likwidacji na mafijnej liście. A jej dentystyczna kariera stoi pod znakiem zapytania, bo Shanna boi się widoku krwi. Kiedy Roman ratuje ją przed zabójcą, Shanna zastanawia się, czy znalazła mężczyznę, który sprawi, że jej życie nabierze kolorów. Czy jednak – choć wzajemne zauroczenie jest natychmiastowe i namiętne – zdoła przezwyciężyć strach i wyleczy Romana? A jeśli tak, to co powstrzyma zakochanego Romana… przed jego naturą?
1 ... 43 44 45 46 47 48 49 50 51 ... 74
Перейти на страницу:

– No właśnie. – Galina się nadąsała. – Jeszcze nawet nie tańczyłam.

MacKay podał zegarek jednemu ze swoich ludzi.

– Sprawdź to.

Ivan zobaczył, że do sali wchodzą przywódca francuskiego klanu i Szkot.

Większość gości z podziwem patrzyła na Jean-Luca Echarpe. Żałosna postać. Zamiast ludzi mordować, on ich ubierał. I przy okazji się bogacił.

Ivan pokręcił głową, aż trzasnęły kręgi, czym zwrócił na siebie powszechną uwagę. Uśmiechnął się.

Angus MacKay zerknął na niego ciekawie.

– Co jest Petrovsky? Łeb ci odpada? Szkoci zachichotali.

Ivan spoważniał. Jasne, śmiejcie się, idioci. Po wybuchu nie będzie wam tak wesoło.

Shanna zesztywniała w objęciach Romana. Chciała go pocieszyć, ale gdy odwzajemnił pieszczotę, przeraziła się myśli, że obejmuje wampira. Trochę potrwa, zanim do tego przywyknie. Odsunęła się.

Nie puszczał jej, zajrzał jej w twarz.

– Zmiana zdania? Chyba nie chcesz mnie zabić?

– Nie, skądże. – Patrzyła na jego piersi. Na samą myśl, że mogłaby przebić mu serce kołkiem… – Nie mogłabym… – Zamrugała nagle zaszokowana. – Twoje serce bije. Czuję to.

– Tak, ale o wschodzie słońca przestanie.

– A ja myślałam, że…

– Że moje organy nie funkcjonują? Przecież chodzę i mówię, prawda? Moje ciało odżywia się krwią, mój mózg działa, bo dostarczam mu krew i tlen. Muszę oddychać. Bez serca, które rozprowadza krew po całym ciele, nie mógłbym funkcjonować.

– Och. Po prostu myślałam, że wampiry…

– To zimne trupy? W nocy nie. Sama wiesz, jak moje ciało reaguje na ciebie, i to od pierwszej nocy, w samochodzie Laszlo.

Zaczerwieniła się. No tak, taka erekcja dowodzi, że w nocy jego ciało funkcjonuje bez zarzutu. Dotknął jej policzka.

– Pragnę cię od pierwszej nocy.

– Nie możemy…

– Nie skrzywdzę cię.

– Jesteś tego pewien? Czy całkowicie panujesz nad… Zacisnął zęby.

– Złem we mnie?

– Chciałam powiedzieć: nad apetytem. – Objęła się ramionami. – Posłuchaj, zależy mi na tobie, i nie mówię tego dlatego, że mi pomogłeś. Naprawdę mi zależy. I nie podoba mi się, że od tak dawna cierpisz…

– Więc zostań ze mną.

– Jak? Nawet jeśli pogodzę się z myślą, że jesteś… wampirem, ciągle masz tu kochanki. Harem.

– Nic dla mnie nie znaczą.

– Ale dla mnie tak! Jak mam się pogodzić z faktem, że sypiasz z innymi?

Skrzywił się.

– Mogłem się domyślić, że to będzie problem.

– Brawo! Po co ci aż tyle? – O Jezu. Głupie pytanie. Każdy facet skorzystałby z takiej okazji.

Z westchnieniem poszedł do aneksu kuchennego. Rozwiązał muchę pod szyją.

– Zgodnie z tradycją każdy szef klanu ma harem. Musiałem to uszanować.

– Jasne.

Cisnął muchę na stolik.

– Nie rozumiesz świata wampirów. Harem to symbol władzy i prestiżu. Bez nich nie budzę szacunku, narażam się na drwiny.

– Biedaczek! Zmuszany do przestrzegania tradycji wbrew własnej woli! Chyba się popłaczę. – Shanna podniosła ręce i umilkła na moment. – Nie, fałszywy alarm. Pewnie to alergia.

Łypnął na nią.

– Na jad w twoim głosie. Odpowiedziała takim samym spojrzeniem.

– Jakie dowcipne. Przykro mi, że nie rozczulam się nad tobą jak one.

– Wcale tego nie chcę. Zaplotła ręce na piersi.

– Wiesz, właśnie dlatego uciekłam. Dowiedziałam się, że jesteś kobieciarzem.

W jego oczach pojawił się błysk.

– Czy ty jesteś… – Gniew przerodził się w zdumienie. – Zazdrosna?

– Co?

– Jesteś zazdrosna. – Z uśmiechem zdarł z siebie pelerynę i położył na oparciu krzesła. – Skręca cię z zazdrości. A wiesz, co to oznacza? Że mnie pragniesz.

– Że się tobą brzydzę! – Odwróciła się na pięcie i podeszła do drzwi. Niech go szlag. Jest za mądry, wie, że ją pociąga. Ale wampir z dziesięcioosobowym haremem? Jeśli już ma się wiązać z demonem, niech będzie wierny. Boże drogi, jak ona się w to wpakowała? – Rano skontaktuję się z Departamentem Sprawiedliwości.

– Nie ochronią cię tak skutecznie jak ja. Nie wiedzą, z kim mają do czynienia.

To prawda. O ile wiedziała, Roman to jej jedyna szansa. Oparła się o ścianę.

– Zostanę, ale na krótko. Między nami nic nie będzie.

– Och. Nie chcesz się ze mną całować? – Przyglądał się jej tak uważnie, że zrobiło się jej nieswojo – Nie.

– Ani mnie dotykać?

– Nie. – Serce biło jej coraz szybciej.

– Wiesz, że cię pragnę. Przełknęła z trudem.

– Ale do niczego nie dojdzie. Masz harem. Nie jestem ci potrzebna.

– Nigdy żadnej z nich nie dotknąłem, nie w ten sposób. Kogo chciał nabrać?

– Nie miej mnie za idiotkę.

– Mówię poważnie. Nie byłem w łóżku, fizycznie, z żadną z nich.

Gniew narastał.

– Nie kłam. Wiem, że się z nimi kochałeś. Mówiły o tym, narzekały, że minęło tyle czasu, że im tego brakuje.

– No właśnie. Dużo czasu.

– Przyznaj, że uprawiałeś z nimi seks.

– Wampiryczny.

– Co?

– To doświadczenie umysłowe. Nie przebywamy nawet w tym samym pomieszczeniu. – Wzruszył ramionami. – Po prostu podsuwam im odpowiednie wrażenia.

– Taka telepatia?

– Kontrola umysłu. Wampiry za jej sprawą kontrolują ludzi i porozumiewają się między sobą.

– Kontrolują ludzi? – Skrzywiła się. – W ten sposób przekonałeś mnie, żebym ci wstawiła ząb? To znaczy kieł. Oszukałeś mnie.

– Miałaś uważać, że to zwykły ząb. Żałuję, że nie byłem z tobą szczery, ale w zaistniałych okolicznościach uznałem, że nie mam innego wyjścia.

Fakt. Nie pomogłaby mu, gdyby znała prawdę.

– Więc naprawdę nie było twego odbicia w lusterku.

– Pamiętasz to?

– Jak prze mgłę. Nadal masz druty w dziąśle?

– Nie, Laszlo je usunął. Martwiłem się o ciebie, bez ciebie nie daję rady. Wzywałem cię, liczyłem, że nadal istnieje więź.

Przypomniała sobie, jak śnił się jej głos.

– Ja… Nie podoba mi się, że wdzierasz się do mojej głowy, kiedy tylko chcesz.

– Nie przejmuj się. Jesteś bardzo silna psychicznie. Dostaję się tylko, jeśli mnie wpuścisz.

– Mogę cię powstrzymać? – Dobre wieści.

– Tak, ale kiedy mnie wpuszczasz, więź między nami jest bardzo silna. Nigdy takiej nie doświadczyłem. – Podszedł do niej z błyskiem w oku. – Mogłoby być nam tak dobrze.

O Jezu.

– Ale nie będzie. Przyznałeś, że uprawiasz seks z dziesiątką innych kobiet.

– Seks wampiryczny. To nie jest doznanie osobiste. Każdy uczestnik leży sam we własnym łóżku.

Uczestnik? Jak w grze zespołowej?

– Chcesz powiedzieć, że robisz to naraz z całą dziesiątką? Wzruszył ramionami.

– To najszybszy sposób zaspokojenia wszystkich naraz.

– O rany. – Przycisnęła dłoń do czoła. – Sekstaśma produkcyjna. Henry Ford byłby z ciebie dumny.

– Żartuj sobie, ale pomyśl o tym. – Przygwoździł ją wzrokiem. – To mózg rejestruje doznania rozkoszy, kontroluje oddech i bicie serca. To najbardziej erogenna strefa ludzkiego ciała.

Nagle musiała zacisnąć uda.

– No i?

Kącik jego ust uniósł się w uśmiechu. W oczach zabłysło płynne złoto.

– Seks wampiryczny bywa wspaniały.

Niech go szlag trafi. Zacisnęła kolana.

– Naprawdę ich nie dotykałeś?

– Nie wiem nawet, jak wyglądają. Przyglądała mu się przez chwilę. Pokręciła głową.

– Trudno mi w to uwierzyć.

– Zarzucasz mi kłamstwo?

– No, nie celowo. To po prostu niewiarygodne. Zmrużył oczy.

1 ... 43 44 45 46 47 48 49 50 51 ... 74
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)