Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Punkt widokowy
Punkt widokowy - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Punkt widokowy

Электронная книга - «Punkt widokowy». Краткое содержание книги:

W punkcie widokowym przy Mulholland Drive patrol policji znajduje zwłoki zastrzelonego mężczyzny. Ofiarą zabójstwa jest doktor Stanley Kent, mający dostęp do niebezpiecznych izotopów promieniotwórczych w większości szpitali w Los Angeles. Prowadząc swoje pierwsze od kilku miesięcy dochodzenie, Harry Bosch odkrywa, że tuż przed śmiercią lekarza skradziono dużą ilość radioaktywnego cezu, który w rękach terrorystów może się stać potężną bronią zagrażającą całemu miastu. W obawie przed zamachem do akcji wkraczają służby federalne. Detektyw nie zamierza rezygnować ze śledztwa, choć wyjaśnienie zagadki morderstwa utrudniają mu agenci FBI przekonani, że sprawa jest zbyt poważna, by mogła sobie z nią poradzić policja Los Andeles.
1 ... 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44
Перейти на страницу:

– Otóż to. „Alicia" zagłuszona przez strzał zmieniła się w „Allaha".

Walling opuściła ręce i wychyliła się do przodu. To był dobry znak. Z języka jej ciała Bosch odczytał, że powoli osiąga cel.

– Mówiłeś wcześniej o pierwszym zestawie opasek-powiedziała. – Co miałeś na myśli?

Bosch skinął głową i podał jej teczkę z fotografiami z miejsca zdarzenia. Najlepsze zostawił na koniec.

– Przyjrzyj się tym zdjęciom – rzekł. – Co widzisz? Otworzyła teczkę i zaczęła oglądać fotografie. Przedstawiały różne ujęcia sypialni Kentów.

– Sypialnie – odparła. – Czegoś nie zauważyłam?

– Otóż to. – Co?

– Chodzi o to, czego nie widzisz. Na zdjęciu nie ma ubrania. Alicia powiedziała nam, że kazali jej usiąść na łóżku i się rozebrać. Mamy uwierzyć, że zanim ją związali, pozwolili jej schować ubranie? Włożyć do kosza na brudną bieliznę? Popatrz na ostatnie zdjęcie. Jest z e-maila, którego wysłali do Stanleya Kenta.

Walling przerzuciła dokumenty w teczce i znalazła wydruk zdjęcia z e-maila. Oglądała je w skupieniu. Bosch dostrzegł w jej oczach błysk zrozumienia.

– Co teraz widzisz?

– Szlafrok – odrzekła z przejęciem. – Kiedy pozwoliliśmy się jej ubrać, poszła po szlafrok do garderoby. Na fotelu nie było szlafroka!

Bosch przytaknął i zaczęli wspólnie uzupełniać brakujące elementy historii.

– Co nam to mówi? – zapytał. – Że terroryści byli tak uprzejmi, że kiedy zrobili zdjęcie, powiesili szlafrok w garderobie?

– A może pani Kent została związana dwa razy, a szlafrok zniknął między jednym a drugim?

– Popatrz jeszcze raz na to zdjęcie. Zegar na nocnej szafce jest wyłączony.

– Dlaczego?

– Nie wiem, może się bali, żeby na fotografii nie znalazł się żaden ślad wskazujący na godzinę. Może pierwszego zdjęcia w ogóle nie zrobiono wczoraj tylko podczas próby generalnej dwa dni albo dwa tygodnie temu.

Rachel skinęła głową, a Bosch widział, że już mu wierzy.

– Pierwszy raz została związana do zdjęcia, a potem przed naszym przyjazdem – powiedziała.

– Tak jest. Dzięki temu mogła pomóc w realizacji planu na punkcie widokowym. Nie zabiła męża, ale siedziała w drugim samochodzie. Gdy Stanley już nie żył, cez trafił do śmieci, a samochód podrzucono Samirowi, wróciła ze swoim wspólnikiem do domu i dała się związać.

– Kiedy przyjechaliśmy, wcale nie zemdlała. Grała zgodnie z planem. A zmoczyła łóżko tylko po to, żeby lepiej sprzedać nam numer.

– Zapach moczu zamaskował też zapach soku winogronowego.

– O czym ty mówisz?

– O sinych śladach na jej kostkach i przegubach. Teraz wiemy, że nie leżała związana przez parę godzin. Mimo to miała sińce. W lodówce stoi otwarta butelka soku winogronowego, a w kuble na śmieci leżą papierowe ręczniki z granatowymi plamami. Zrobiła sobie sińce sokiem.

– O Boże, nie mogę w to uwierzyć.

– W co?

– Byłam z nią w taktycznym, w małym pokoiku. Zdawało mi się, że czuję zapach soku winogronowego. Myślałam, że ktoś tam był przed nami i pił sok. Czułam go!

– Sama widzisz.

Nie było już wątpliwości. Bosch zdołał ją przekonać. Nagle jednak przez twarz Walling niczym chmura przemknął cień niepokoju i zwątpienia.

– Ale co z motywem? – spytała. – Mówimy o agencie federalnym. Żeby go oskarżyć, musimy mieć wszystko, nawet motyw. Nie można niczego pozostawiać przypadkowi.

Bosch był przygotowany na to pytanie.

– Sama widziałaś motyw. Alicia Kent to piękna kobieta. Jack Brenner jej pragnął, a na drodze stał mu Stanley Kent.

Walling w szoku otworzyła szeroko oczy. Bosch dowodził dalej.

– To właśnie motyw, Rachel. Sama…

– Ale przecież…

– Daj mi skończyć. Wyglądało to tak. Ty i twój partner zjawiliście się tu w zeszłym roku, żeby ostrzec Kentów przed zagrożeniem związanym z jego pracą. Między Alicią i Jackiem coś zaiskrzyło. Zainteresowała go, on zainteresował ją. Zaczynają się potajemnie umawiać na kawę, na drinka, wszystko jedno. Sprawa rozwija się krok po kroku. Nawiązują romans i angażują się coraz bardziej, aż wreszcie dochodzą do wniosku, że trzeba coś zrobić. Ona musi zostawić męża. Albo muszą się go pozbyć, bo stawką jest ubezpieczenie i połowa firmy. To wystarczający motyw, Rachel, i o to chodzi w tej sprawie. Nie o cez ani terroryzm. Mamy podstawową formułę: seks plus pieniądze równa się morderstwo. To wszystko.

Pokręciła głową, marszcząc brwi.

– Nie wiesz, o czym mówisz. Jack Brenner jest żonaty, ma troje dzieci. Jest spokojnym, nudnym facetem i nie interesują go skoki w bok. Nie był…

– Każdego faceta interesują skoki w bok. Nieważne, czy jest żonaty ani ile ma dzieci.

– Pozwolisz mi skończyć? – spytała cicho. – Mylisz się co do Brennera. Poznał Alicię Kent dopiero dzisiaj. Kiedy tu przyjechałam w zeszłym roku, nie był moim partnerem. Ani razu nie mówiłam ci, że to był on.

Wiadomość wstrząsnęła Boschem. Od początku zakładał, że jej obecny partner współpracował z nią też w zeszłym roku. Przedstawiając jej swoją wersję wypadków, cały czas miał w głowie obraz Brennera.

– Na początku roku we wszystkich zespołach w taktycznym były przetasowania. W ramach promowania lepszej koncepcji współpracy. Z Jackiem pracuję od stycznia.

– Kto był twoim partnerem w zeszłym roku, Rachel?

Przez dłuższą chwilę patrzyła mu w oczy.

– Cliff Maxwell.

19

Harry Bosch omal się nie roześmiał, lecz był zbyt zszokowany, więc tylko z niedowierzaniem pokręcił głową. Rachel Walling powiedziała mu, że wspólnikiem Alicii Kent w morderstwie był Cliff Maxwell.

– Nie mogę w to uwierzyć – rzekł w końcu. – Pięć godzin temu morderca leżał tu na podłodze, skuty kajdankami!

Rachel wydawała się upokorzona świadomością że morderstwa Stanleya Kenta nie dokonał nikt obcy, a kradzież cezu okazała się jedynie dobrze rozegranym podstępem.

– Rozumiesz już resztę? – spytał Bosch. – Rozumiesz, jak to się miało potoczyć dalej? Po śmierci jej męża tak bardzo jej współczuje, że zaczyna ją odwiedzać, poza tym prowadzi sprawę. Zaczynają się spotykać, zakochują się w sobie i nikt się niczemu nie dziwi. Wszyscy nadal szukają Moby'ego i El-Fayeda.

– A co by się stało, gdybyśmy ich złapali? – podjęła Walling. -Mogliby się wszystkiego wypierać, dopóki Osama bin Laden nie umarłby ze starości w swojej jaskini, ale kto by im uwierzył i kogo by to obchodziło? Nie ma lepszego pomysłu, niż wrobić terrorystów w zbrodnię, której nie popełnili. Nie zdołaliby się obronić.

Bosch pokiwał głową.

– Zbrodnia doskonała – rzekł. – Plan posypał się tylko dlatego, że Digoberto Gonzalves zajrzał do kontenera. Gdyby nie on, ciągle ścigalibyśmy Moby'ego i El-Fayeda, przekonani, że Samir ukrywał ich w swoim domu.

– Co teraz zrobimy, Bosch?

Bosch wzruszył ramionami, lecz mimo to odpowiedział:

– Chyba zastawimy klasyczną pułapkę na szczury. Wsadzamy oboje do pokojów przesłuchań, odsłaniamy karty i zapowiadamy, że kto pierwszy zacznie mówić, może liczyć na ugodę z prokuratorem. Stawiałbym na Alicię. Złamie się, pewnie zrzuci całą winę na niego, powie, że działała pod jego wpływem.

– Coś mi mówi, że masz rację. Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby Maxwell miał tyle oleju w głowie, żeby tego dokonać. Pracowałam z…

Zadzwonił jej telefon. Wyciągnęła aparat z kieszeni i spojrzała na wyświetlacz.

– To Jack.

– Dowiedz się, gdzie jest Maxwell.

Odebrała i najpierw odpowiedziała na parę pytań o stan Boscha, zapewniając Brennera, że nic mu nie jest, tylko traci głos, bo boli go gardło. Bosch poszedł po następną butelkę wody, ale słuchał z kuchni. Walling mimochodem spytała o Maxwella.

1 ... 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)