Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Pierworodni [Firstborn - pl]
Pierworodni [Firstborn - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Pierworodni [Firstborn - pl]

Электронная книга - «Pierworodni [Firstborn - pl]». Краткое содержание книги:

Pierworodni po raz pierwszy dali znać o sobie wywołując Nieciągłość, w wyniku której Ziemia została rozbita na fragmenty pochodzące z różnych epok. Jednym z rozbitków na tak odmienionej planecie, którą nazwano Mirem, była kobieta, imieniem Bisesa Dutt. Z przyczyn, których nie była w stanie zrozumieć, udało jej się nawiązać osobliwy kontakt z zagadkowym artefaktem i kryjącą się za nim potęgą, która odesłała ją z powrotem na Ziemię. Po powrocie odegrała zasadniczą rolę w podjętej przez całą ludzkość próbie powstrzymania katastrofy, potężnej burzy słonecznej, wywołanej przez Pierworodnych, która miała unicestwić wszelkie życie na całej planecie. Groźbie tej udało się wprawdzie zapobiec, ale straty, jakie poniosła Ziemia, były niewyobrażalne.
Teraz, w dwadzieścia lat później, Pierworodni wracają. Tym razem zastosowali broń ostateczną: w stronę Ziemi zmierza „bomba kosmologiczna”, urządzenie, którego działania ziemscy naukowcy właściwie nie pojmują i którego nie da się zatrzymać ani zniszczyć. Całemu światu grozi zagłada.
Rozpaczliwie poszukując ratunku, Bisesa udaje się na Marsa, a następnie na Mir, którego koniec także jest bliski. Ale kiedy wychodzą na jaw szokujące cechy natury Pierworodnych i ich mrożące krew w żyłach plany dotyczące rodzaju ludzkiego, z odległych o wiele lat świetlnych otchłani kosmosu przybywa nieoczekiwany sprzymierzeniec.
1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 ... 91
Перейти на страницу:

— Jestem pewna, że to nieprawda — powiedziała sztywno. — Ale Josh mówił mi o panu, panie kapitanie. Miło mi pana poznać. I bardzo żałuję, że nie ma go tutaj ze mną. Straciłam go rok temu.

Twarz Grove’a zesztywniała.

— Ach.

— Powiedzieli, że to zapalenie płuc. Ale myślę, że prawda jest taka, że zmarł z wyczerpania. Nie był taki stary.

— Odszedł jeszcze jeden z nas, jest o jednego mniej spośród tych, którzy pamiętali, skąd pochodzimy, co, pani White?

— Proszę mi mówić Emeline. Daleko pan podróżował?

— Nie tak daleko jak pani, ale dość daleko. Teraz mieszkamy w Aleksandrii — nie w mieście na brzegach Nilu, lecz w Ilium.

— Gdzie to jest?

— W dawnej Turcji. — Uśmiechnął się. — Nazywamy nasze miasto Nową Troją.

— Przypuszczam, że jest pan tutaj z powodu telefonu w Babilonie.

— Oczywiście. Uczony nazwiskiem Abdikadir napisał do mnie, a także do obecnego tu Blooma, w nadziei skontaktowania się z Joshem. Nie żebym miał jakiekolwiek pojęcie, co to wszystko znaczy. Ale trzeba się tym zająć.

Dziecko zaczęło płakać. Bloom, najwyraźniej zirytowany, klasnął w dłonie.

— No, Babilon czeka. Chyba że chce pan odpocząć, kapitanie…

— Ruszajmy.

— Panie Batson, zechce pan pójść przodem.

Batson żwawo zaczął wchodzić po schodach, a za nim Grove i Emeline.

Emeline raz obejrzała się za siebie. Ujrzała, jak Isobel rozpaczliwie próbuje uspokoić niemowlę, a Bloom podchodzi do niej z uniesioną ręką, wyraźnie rozzłoszczony. Emeline pracowała w Chicago z Jane Addams, oglądana scena była dla niej odpychająca. Ale na pewno nie mogła uczynić nic, co jeszcze nie pogorszyłoby sytuacji tej dziewczyny.

Weszła do góry po zniszczonych schodach i mrugając znalazła się w świetle babilońskiego słońca.

27. Faeton

Pasażerów i ich bagaże załadowano do prymitywnego otwartego faetonu. Bloom wysłał swojego „chłopaka”, aby znalazł jakieś zwierzęta pociągowe.

Emelina była zaszokowana, gdy Kamienny Człowiek powrócił nie z końmi, jak się spodziewała, lecz z czterema istotami takimi jak on sam.

O ile sługa Blooma był w łachmanach, o tyle tych czworo było nago. Genitalia trzech mężczyzn porastały kępki czarnych włosów, a kobieta miała obwisłe piersi o długich różowo-szarych sutkach. Ich krępe ciała pokrywało gęste owłosienie, co wraz z potężną muskulaturą i zapadniętym czołem upodobniało ich do goryli. Ale ich wygląd znacznie bardziej przypominał człowieka niż małpę, dłonie mieli nieowłosione, a spojrzenie otwarte. Był to szokujący widok, gdy zaprzężono ich do faetonu, zakładając każdemu na szyję chomąto.

Bloom chwycił skórzany bicz i trzasnął nim parę prowadzącą po plecach. Kamienny Człowiek potykając się powoli ruszył z miejsca i faeton z brzękiem potoczył się naprzód. Sługa Blooma miał iść koło pojazdu. Teraz Emeline zobaczyła na ich ciałach pręgi, blizny od smagnięć batem pokrywające plecy.

Bloom wyjął glinianą butelkę i podał ją sąsiadom.

— Może whisky? Marne zboże, ale niezły trunek.

Emeline odmówiła. Grove i Batson trochę się napili. Grove grzecznie zapytał Emeline o podróż z zamarzniętej Ameryki.

— Zajęła całe miesiące, czuję się jak wytrawny podróżnik.

Grove pogładził wąsy.

— Jak słyszę, Ameryka bardzo różni się od Europy. Żadni ludzie nie…

— Nikt oprócz nas. Nic nie pozostało z nowej Ameryki, tylko Chicago. Poza granicami miasta nie znaleziono choćby jednego śladu ludzi — ani jednego plemienia Indian — nie napotkaliśmy nikogo, dopóki badacze z Europy nie pojawili się w delcie Mississippi.

— I żadnych małpoludów czy istot poprzedzających człowieka, od których aż się roi w Europie?

— Nie.

Mir stanowił mozaikę plastrów czasu, próbek wyrwanych z historii ludzkości oraz jej prehistorii, kiedy istniały tylko rodziny człowiekowatych poprzedzających pojawienie się właściwego człowieka.

Emeline powiedziała:

— Wygląda na to, że tylko ludzie dotarli do Nowego Świata, starsze gatunki nigdy tam się nie pojawiły. Ale tutaj jest cała menażeria, kapitanie! Mamuty i niedźwiedzie jaskiniowe i lwy, dla tutejszych myśliwych to prawdziwy raj.

Grove uśmiechnął się.

— To brzmi rzeczywiście cudownie. Wolni od wszelkich komplikacji starego świata, tak jak to zawsze było udziałem Ameryki, jak sądzę. A Chicago wydaje się miejscem prawdziwej przedsiębiorczości. Ucieszyłem się, kiedy Josh postanowił tam wrócić po tej historii z Bisesą Dutt i Okiem.

Emeline wzdrygnęła się, kiedy usłyszała to imię. Wiedziała, że jej mąż do śmierci żywił uczucie do tej kobiety, która zniknęła, i Emeline w głębi serca zawsze była beznadziejnie, bezsilnie zazdrosna o kobietę, której nigdy nie poznała.

Zmieniła temat.

— Musi mi pan opowiedzieć o Troi.

Skrzywił się.

— Są gorsze miejsca i takie jest nasze, w pewnym sensie. Aleksander założył je wraz z wieloma innymi miastami, kiedy budował swoje Imperium Całego Świata. Nazywa je Aleksandrią w Ilium. Wszędzie, gdzie Aleksander postawił swoją stopę, budował miasta. Ale teraz, w Grecji, w Anatolii i gdzie indziej, buduje nowe miasta w miejscach, gdzie niegdyś stały dawne metropolie. Są nowe Ateny, nowa Sparta. Także Teby, chociaż mówią, że to wyraz poczucia winy, ponieważ on sam zniszczył stare Teby przed pojawieniem się Nieciągłości.

— Troja jest szczególnie droga sercu króla — powiedział Bloom. — Może pani wie, że król wierzy, iż jest potomkiem Heraklesa z Argos, a we wczesnym okresie swego życia wzorował się na Achillesie.

Emeline powiedziała do Grove’a:

— Więc tam się pan osiedlił.

— Bałem się, że moi nieliczni Brytyjczycy rozpłyną się w wielkim morzu Macedończyków, Greków i Persów. A jak powszechnie wiadomo, Brytania została skolonizowana przez uchodźców z Wojny Trojańskiej. Myślę, że Aleksandra ubawiła myśl, że w ten sposób zamknęło się koło przyczyn i skutków.

Oto nowa Troja założona przez potomków Trojan. Zostawił u nas grupę kobiet z kolumny transportowej, abyśmy się nimi zajęli. To było jakieś piętnaście lat temu. Przysięgam na Boga, było ciężko, ale zwyciężyliśmy. I teraz nie ma różnicy między brytyjskim szeregowcem a sipajem! Powiedziałbym, że w dziele stworzenia jesteśmy czymś zupełnie nowym. Ale filozofię pozostawiam filozofom.

— A pan, kapitanie? Miał pan kiedykolwiek rodzinę?

Uśmiechnął się.

— Och, zawsze byłem trochę zbyt zapracowany, zajmowałem się moimi ludźmi. Zresztą mam żonę i córeczkę w domu, czy raczej miałem. — Zerknął na Batsona. — Jednak ojciec Bena był u mnie kapralem, twardym facetem z północno-wschodniej Anglii, jednym z najlepszych. Na nieszczęście został okaleczony przez Mongołów, ale dopiero po tym, jak związał się z jedną z kobiet postępujących za armią Aleksandra. Kiedy biedny Batson w końcu zmarł w powodu zakażenia, które się wywiązało w wyniku odniesionych ran, ta kobieta nie bardzo chciała się Benem opiekować; wyglądał bardziej jak Batson niż ktoś z jej ludu. Więc go przygarnąłem. Obowiązek, rozumie pani.

Ben Batson uśmiechnął się do nich, spokojny, cierpliwy. Emeline dostrzegła w tym coś więcej niż obowiązek. Powiedziała:

— Świetnie pan się spisał, kapitanie Grove.

Grove powiedział:

— Myślę, że Aleksander był rzeczywiście zadowolony, kiedy zapytaliśmy o Troję. Zwykle musi się uciekać do werbunku, żeby zapełnić nowe miasta, którymi jest usiany pusty kontynent. Wydaje mi się, że Europa jest bardziej imperium neandertalczyków niż ludzi.

1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 ... 91
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)