Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Детские стихи » Brzechwa dzieciom
Brzechwa dzieciom - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Brzechwa dzieciom

Электронная книга - «Brzechwa dzieciom». Краткое содержание книги:

Zbiór najpiękniejszych wierszy Jana Brzechwy.
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 12
Перейти на страницу:
Ryś miał także sklep swój w lesie; Znał się ryś na interesie, Toteż jego sklep był pełny Ciepłych futer, pierza, wełny, Ptasich czubków, barwnych piórek I kapturków dla wiewiórek.
Siedział ryś Bazyli w sklepie I zmrużywszy jedno ślepie, Wołał ciągle: – Idzie zima, Kto na zimę futra nie ma, Kto linieje lub łysieje, Niech tu biegnie poprzez knieję, Bowiem każde leśne zwierzę U mnie ciepło się ubierze, Ptak – odnowi swoje pierze, Wszystko można dostać u mnie!
Więc zwierzęta biegły tłumnie. Ten coś kupił, ów coś kupił, A Bazyli skórę łupił, Zamiast futer wtykał szmaty, Zamiast skórek – stare łaty, Zamiast wełny – pęk badyli. Taki to był ryś Bazyli!
Niedaleko sklepu rysia Była w jarze jama lisia, Dobrze pośród drzew ukryta. Mieszkał w jamie lis Mikita.
Po wsiach znał kurniki liczne I zagrody okoliczne, Umiał świetnie w każdym czasie Wykryć nowe gniazda ptasie, Umiał gąskę podejść z bliska, Wiedział, gdzie są kretowiska, Po karasie biegł do rzeki I wybierał miód z pasieki.
Zdobycz swoją co dni kilka Lis Mikita niósł do wilka.
Wilk unosił się na ławce: – Czekam, czekam na dostawcę. Pokaż towar. Cóż to? Kaczka? Ależ chuda nieboraczka! Gęś? Nie będzie z niej pociechy; Jajka małe jak orzechy. Nie, Mikito, miód niesłodki, A karasie są jak płotki. Nędzna zdobycz, drogi lisie, I na moje widzimisię Warta cztery skórki krecie. Ale więcej? Nigdy w świecie! Lis miał mores przed Barnabą – Potargował się dość słabo, Schował skórki, a po chwili Już go witał ryś Bazyli: – Cóż przynosisz dziś, Mikito? Cztery skórki? Dobre i to. Mogę wziąć je, chętnie służę, Dam ci za nie jajko kurze. Lis podskoczył: – Nie kpij ze mnie! Słuchać nawet nieprzyjemni. Za te skórki, wyznać przykro, Dałem trzy karasie z ikrą, Dziesięć jajek, kaczkę młodą, Gęś i duży plaster miodu. Ryś uderzył groźnie w ladę: – Skórki biorę, jajko kładę I nie radzę wszczynać kłótni, Bo się skończy jeszcze smutniej.
Lis do kłótni nie był skory – Poszedł z jajkiem do swej nory I pomyślał, płaczu bliski: "To są właśnie moje zyski."
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 12
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)