Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Śpiąca Laleczka
Śpiąca Laleczka - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Śpiąca Laleczka

Электронная книга - «Śpiąca Laleczka». Краткое содержание книги:

Z kalifornijskiego więzienia ucieka Daniel Pell, skazany na dożywocie za wymordowanie rodziny zamożnego biznesmena. Zbieg przystępuje do realizacji swojego planu, zabijając kolejne ofiary i manipulując ludźmi, z których czyni posłuszne sobie marionetki. Na czele pościgu staje Kathryn Dance, agentka Biura Śledczego Kalifornii. Aby odkryć zamiary psychopatycznego mordercy, zwraca się o pomoc do kobiet należących niegdyś do założonej przez Pella grupy fanatycznie oddanych mu wyznawców. Odpowiedź może także znać Śpiąca Laleczka, dziewczynka, która jako jedyna przeżyła zbrodnię popełnioną przez Pella przed siedmiu laty. Żeby wygrać pojedynek z bezwzględnym zbrodniarzem, Kathryn Dance musi przedrzeć się przez labirynt kłamstw i przemilczeń i dotrzeć do prawdy o przeszłości
1 ... 32 33 34 35 36 37 38 39 40 ... 142
Перейти на страницу:

O’Neil warknął:

– Przekażcie stanowej, straży Monterey czy kto tam dowodzi akcją, żeby umożliwili nam przejazd. Musimy się tam dostać. Prowadzimy pościg za tym zbiegiem z więzienia. Odbiór.

– Zrozumiałem, detektywie… Chwileczkę… – Na minutę zapadła ci sza. Wreszcie głos w radiu powiedział: – Właśnie dostałem wiadomość od straży pożarnej Watsonville. Nie wiem… Tak, nie ma pożaru w elektrowni. Pali się tylko samochód przed główną bramą. Nie wiem, kto zgłosił jedenaście czterdzieści jeden. Nie ma informacji o żadnych ofiarach. To był fałszywy alarm… Mieliśmy też zgłoszenie z „Jack’s Seafood”. Podejrzany wyciągnął broń i uciekł.

– Cholera, wyczuł nas – mruknął O’Neil.

Dance wzięła mikrofon.

– Zrozumiałam. Czy na miejscu jest jakaś policja?

– Proszę czekać… Tak, jest jeden funkcjonariusz z Watsonville. Reszta to strażacy i służby ratownicze.

– Jeden funkcjonariusz – powtórzyła Dance, marszcząc brwi i z nie dowierzaniem kręcąc głową. – Proszę mu przekazać, że Daniel Pell jest w pobliżu. I jest uzbrojony. Może strzelać do niewinnych osób i funkcjonariuszy.

– Zrozumiałem. Przekażę.

Dance zastanawiała się, jak policjant poradzi sobie w pojedynkę; najgroźniejszym przestępstwami w Moss Landing były kradzieże samochodów i łodzi oraz jazda po pijanemu.

– Słyszałeś wszystko, TJ?

– Kurwa! – padła odpowiedź z głośnika. TJ nie przejmował się zasadami komunikacji radiowej.

O’Neil ze złością wcisnął mikrofon do uchwytu.

Ich prośba o otwarcie ruchu nie przyniosła żadnego skutku.

– Spróbujmy się tam jakoś przecisnąć – powiedziała Dance. – Najwyżej trzeba będzie wyklepać samochód.

O’Neil skinął głową. Włączył syrenę, ruszając piaszczystym i kamienistym poboczem, które w niektórych miejscach było niemal nieprzejezdne.

Ale kawalkada policyjnych aut zaczęła się wolno posuwać naprzód.

Rozdział 16

Kiedy dotarli do Moss Landing, po Pellu i jego dziewczynie nie było śladu.

Dance i O’Neil zaparkowali, a chwilę potem zjawił się TJ, zatrzymując samochód obok spalonego forda thunderbirda, który wciąż się tlił.

– Samochód Pella – zauważyła Dance. – Skradziony w piątek w Los Angeles. – Poleciła TJ-owi znaleźć kierownika restauracji „Jack’s Seafood”.

Policjant z Watsonville, O’Neil i pozostali funkcjonariusze rozeszli się w poszukiwaniu świadków. Wiele osób uciekło, prawdopodobnie przestraszywszy się ognia i przeraźliwego ryku syreny w elektrowni – być może sądząc, że doszło do awarii reaktora jądrowego.

Dance przesłuchała kilku ludzi w pobliżu elektrowni. Z ich zeznań wynikało, że turkusowy ford thunderbird ruszył spod „Jack’s Seafood”, przejechał przez most i nagle zatrzymał się przed elektrownią. Wyskoczyli z niego muskularny mężczyzna i blondynka, a zaraz potem samochód buchnął ogniem.

Według jednego ze świadków para uciekinierów przebiegła przez drogę w kierunku wybrzeża, ale nikt nie widział, co się potem z nimi stało. Przypuszczalnie to Pell zadzwonił pod 911, żeby zgłosić pożar w elektrowni i poinformować o dwóch ofiarach śmiertelnych oraz wielu rannych.

Dance rozejrzała się wokół. Pell i dziewczyna potrzebowali drugiego samochodu; nie mogli stąd uciec pieszo. Jej wzrok zatrzymał się na zatoce. Ze względu na zakorkowaną drogę logiczniej byłoby ukraść łódź. Zebrała kilku miejscowych funkcjonariuszy, pobiegła z nimi na drugą stronę autostrady i przez piętnaście minut gorączkowo wypytywała ludzi na brzegu, usiłując się dowiedzieć, czy Pell nie ewakuował się drogą wodną.

Strata czasu.

Wracając na autostradę, Dance zauważyła sklepik naprzeciwko elektrowni – budkę z pamiątkami i słodyczami. Na drzwiach wisiała tabliczka ZAMKNIĘTE, ale wydawało się jej, że przez szybę dostrzegła twarz kobiety.

Czyżby w środku był z nią Pell?

Dance przywołała gestem jednego z zastępców szeryfa, podzieliła się z nim swoimi przypuszczeniami i razem podeszli do drzwi. Dance zastukała. Nikt nie odpowiedział.

Gdy zapukała ponownie, drzwi powoli się uchyliły. Tęga kobieta o krótkich, kręconych włosach, obrzucając zaniepokojonym spojrzeniem ich ręce spoczywające na broni, spytała w popłochu:

– Słucham?

Patrząc w głąb ciemnego wnętrza, Dance poprosiła:

– Mogłaby pani wyjść ze sklepu?

– Mm, tak, oczywiście.

– Czy w środku jest ktoś jeszcze?

– Nie. Dlaczego…

Zastępca szeryfa wpadł do budki i włączył światło. Dance ruszyła za nim. Po krótkim przeszukaniu okazało się, że sklepik jest pusty. Dance odwróciła się do kobiety.

– Przepraszam, że panią niepokoiliśmy.

– Nic nie szkodzi. Dokąd uciekli?

– Ciągle prowadzimy poszukiwania. Widziała pani, co się stało?

– Nie, byłam w sklepie. Kiedy wyjrzałam, palił się samochód. Przy pomniałam sobie, jak kilka lat temu palił się zbiornik z ropą. To było straszne. Była tu pani wtedy?

– Owszem. Widziałam pożar z Carmel.

– Wiedzieliśmy, że zbiornik jest pusty. Albo prawie pusty. Ale wszyscy okropnie się bali. I te kable. Prąd może być naprawdę straszny.

– Sklep jest nieczynny?

– Tak. I tak chciałam dzisiaj wyjść wcześniej. Nie wiedziałam, jak długo autostrada będzie zamknięta. Niewielu turystów ma ochotę kupować słodycze, kiedy po drugiej stronie drogi pali się elektrownia.

– Pewnie tak. Ciekawa jestem, dlaczego pytała pani, dokąd uciekli.

– Och, przecież to niebezpieczny człowiek! Mam nadzieję, że szybko zostanie aresztowany.

– Ale powiedziała pani „uciekli”. Skąd pani wie, że to byli „oni”?

Chwila ciszy.

– No…

Dance uśmiechała się, lecz patrzyła jej prosto w oczy.

– Twierdziła pani, że niczego nie widziała. Wyjrzała pani ze sklepu dopiero, gdy włączyła się syrena.

– Chyba z kimś rozmawiałam. Przed sklepem.

1 ... 32 33 34 35 36 37 38 39 40 ... 142
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)