Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Czarny Wiatr

Электронная книга - «Czarny Wiatr». Краткое содержание книги:

Ostatnie dni II wojny światowej. Do wybrzeży Stanów Zjednoczonych dopływa japoński okręt podwodny. Ale nie wypełnia powierzonego mu tajnego zadania. Zatopiony przez amerykański niszczyciel znika na dnie oceanu wraz ze swym ładunkiem…
Rok 2007. Ktoś wie o misji sprzed sześćdziesięciu lat. I zamierza wykorzystać to, co przewoził japoński okręt, by przeprowadzić podstępny plan. Na jego drodze stoi jednak troje ludzi: piękna biolog, młody inżynier i ich ojciec, szef NUMA – Dirk Pitt.
1 ... 26 27 28 29 30 31 32 33 34 ... 93
Перейти на страницу:

– Odkrycie mojego ojca? – zdziwił się Dirk. – Nie rozumiem.

– Zaraz ci to wyjaśnię. Dostałam z „Mariany Explorera" opis toksyny z amunicji, którą wydobyli twój ojciec i Al Giordino.

– Już skończyłaś przeszukiwanie baz danych w związku z tą próbką arsenu? – spytał Yaeger. – Mówiłaś, że będziesz gotowa dopiero po lunchu.

Max zadarła nos.

– Czasami potrafię być cholernie szybka.

– Wciąż nic nie rozumiem – powiedział zdezorientowany Dirk.

– Twój ojciec i Al znaleźli toksyczny wyciek arsenu z wraku frachtowca, który zatonął na rafie koralowej w pobliżu Mindanao w czasie II wojny światowej. Arsen wyciekał z pocisków artyleryjskich w ładowni – wytłumaczył Yaeger.

– Z pocisków kaliber 105 milimetrów – uściśliła Max. – Typowej amunicji artyleryjskiej używanej przez japońską armię cesarską. Tyle że to nie arsen.

– Co znalazłaś? – zapytał Yaeger.

– Zawartość pocisków to mieszanka iperytu siarkowego i luizytu. Popularny koncentrat w amunicji chemicznej z lat trzydziestych. Iperyt w postaci gazu wywołuje na ciele pęcherze i jest trujący. Luizyt to pochodna arsenu, stąd toksyczność zarejestrowana na Filipinach. Japończycy wyprodukowali w Mandżurii tysiące pocisków iperytowo-luizytowych. Część wykorzystali przeciwko Chińczykom. Inne do dziś odkrywa się w różnych miejscach.

– Czy japońska marynarka wojenna też ich używała? – spytał Dirk.

– Produkowała je w swojej bazie morskiej w Sagami i prawdopodobnie miała składy tej amunicji w Kure, Yokosuce, Hiroszimie i Sasebo. Ale posiadała zaledwie ułamek z miliona siedmiuset tysięcy pocisków i bomb chemicznych, które wyprodukowano w czasie wojny, i żadne źródła nie wskazują, żeby kiedykolwiek użyła tej amunicji w bitwie. Doświadczenia z bronią biologiczną prowadziły wojska lądowe i jak wspomniałam, eksperymenty koncentrowały się w okupowanych Chinach. Badaniami zajmowali się głównie naukowcy z Wojskowej Akademii Medycznej w Tokio. Nie wiadomo, czy brał w tym udział personel marynarki wojennej, bo uczelnia została zniszczona w czasie bombardowania w czterdziestym piątym.

– Więc nie istnieją żadne dowody, że na japońskich okrętach wojennych była broń chemiczna lub biologiczna?

Max pokręciła głową.

– Nie opublikowano nic na ten temat. Zdobyte dokumenty japońskie z czasów wojny trafiły do Archiwów Narodowych. W geście dobrej woli większość zwrócono później rządowi japońskiemu. Skopiowano bardzo niewiele, a jeszcze mniej przetłumaczono.

– Chciałbym poszukać w dokumentach japońskiej marynarki wojennej informacji o pewnej misji okrętu podwodnego 1-403. Możesz sprawdzić, czy zachowało się coś na ten temat?

– Przykro mi, Dirk, ale nie mam dostępu do tej części zbiorów Archiwów Narodowych.

Dirk uniósł brwi i spojrzał znacząco na Yaegera.

– Archiwa Narodowe, mówisz. – Yaeger wzruszył ramionami. – To powinno być mniej ryzykowne niż włamywanie się do baz danych w Langley.

– To jest ten stary haker z Doliny Krzemowej, którego znam i kocham – roześmiał się Dirk.

– Daj mi parę godzin, to zobaczę, co da się zrobić.

Dirk spojrzał na Max.

– Dzięki za informacje.

– Cała przyjemność po mojej stronie – odrzekła uwodzicielsko. – Dla ciebie wszystko, Dirk.

Max zniknęła, a Yaeger przysunął twarz do monitora i przebiegał palcami po klawiaturze. Był całkowicie pochłonięty swoją krecią robotą.

Punktualnie o dziesiątej Dirk wszedł z torbą podróżną na ramieniu do głównej sali konferencyjnej. Podłogę pokrywał gruby błękitny dywan, długi stół z ciemnego drewna wiśniowego był w odcieniu boazerii, na ścianach wisiały stare obrazy olejne okrętów z okresu wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Z szerokiego okna rozciągał się wspaniały widok na Potomac i tereny parkowe Washington Mali za rzeką. Przy stole siedzieli dwaj ponurzy mężczyźni w ciemnych garniturach i słuchali z uwagą opowieści drobnego mężczyzny w okularach o ostatnich wydarzeniach na Wyspach Aleuckich. Kiedy Dirk wszedł do sali, Rudi Gunn przerwał w pół zdania i zerwał się z miejsca.

– Dirk! Cieszę się, że tak szybko wróciłeś – zawołał z wesołym błyskiem w niebieskich oczach. – Widzę, że szczęśliwie nie bardzo ucierpiałeś podczas lądowania na promie – dodał, patrząc na spuchniętą wargę Dirka i opatrunek na jego policzku.

– Moja towarzyszka złamała nogę, ale ja wyszedłem z tego prawie bez szwanku. Mieliśmy trochę więcej szczęścia niż tamci faceci – odrzekł Dirk z wymuszonym uśmiechem. – Cieszę się, że cię widzę, Rudi – dodał, potrząsając dłonią długoletniego wicedyrektora NUMA.

Gunn zaprowadził go do stołu i przedstawił dwóch mężczyzn.

– Dirk, to Jim Webster z Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wicedyrektor do spraw analiz informacji i ochrony infrastruktury – wskazał bladego blondyna z krótkimi włosami – i Rob Jost z Zarządu Bezpieczeństwa Transportu podległego DHS, wicedyrektor do spraw bezpieczeństwa lądowego i morskiego. – Niedźwiedziowaty mężczyzna z okrągłą twarzą i czerwonym nosem skinął Dirkowi głową. – Omawialiśmy raport kapitana Burcha o uratowaniu przez was zespołu CZC na Yunasce – ciągnął Gunn.

– Tak się szczęśliwie złożyło, że byliśmy w okolicy. Żałuję tylko, że nie zdążyliśmy dotrzeć na czas do dwóch meteorologów Straży Przybrzeżnej.

– Biorąc pod uwagę duże stężenie toksyny w pobliżu stacji, od początku nie mieli wielkich szans – zauważył Webster.

– Potwierdziliście, że zmarli z powodu zatrucia cyjankiem? – spytał Dirk.

– Tak. Skąd pan wie? Nie podaliśmy tej informacji do wiadomości publicznej.

– Zabraliśmy z wyspy martwego lwa morskiego, którego po naszym powrocie zbadał w Seattle zespół CZC. Ustalili, że zabił go cyjanek w powietrzu.

– To się pokrywa z raportami z autopsji dwóch meteorologów Straży Przybrzeżnej.

– Dowiedzieliście się czegoś o trawlerze, który nas ostrzelał i prawdopodobnie rozpylił cyjanek?

– Nie – odrzekł Webster po chwili krępującej ciszy. – Podanemu opisowi odpowiadają setki statków tego typu. Wątpliwe, żeby to był miejscowy trawler, więc pracujemy teraz wspólnie z władzami japońskimi nad ustaleniem, czy nie przypłynął z ich kraju.

– Uważacie, że to japoński statek? Macie jakieś podejrzenia, dlaczego ktoś przeprowadził atak chemiczny na stację meteorologiczną na odludnej wyspie aleuckiej?

– Panie Pitt – wtrącił się Jost – znał pan ludzi, którzy próbowali pana zabić w Seattle?

– Widziałem ich pierwszy raz w życiu. Wyglądali na zawodowców, nie na wynajętych ulicznych bandziorów.

Webster otworzył akta na stole przed sobą i wyjął pogniecione czarno-białe zdjęcie wielkości pocztówki. Dirk przyjrzał się w milczeniu Japonce około pięćdziesiątki. Sprawiała wrażenie agresywnej i patrzyła groźnie w obiektyw.

– To Fusako Shigenobu, była przywódczyni JCA – wyjaśnił Webster. – Jej fotografię znaleźliśmy w portfelu jednego z pańskich niedoszłych zabójców, kiedy wyłowiliśmy ich z zatoki.

– Co to jest JCA? – zapytał Dirk.

– Japońska Czerwona Armia. Międzynarodowa organizacja terrorystyczna, która powstała w latach siedemdziesiątych. Uważano, że się rozpadła po aresztowaniu Shigenobu w 2000 roku, ale znów dała o sobie znać.

– Czytałem, że przedłużający się kryzys ekonomiczny w Japonii powoduje wzrost zainteresowania młodzieży takimi ugrupowaniami – dodał Gunn.

1 ... 26 27 28 29 30 31 32 33 34 ... 93
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)