Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Eksperyment terminalny [The Terminal Experiment - pl]
Eksperyment terminalny [The Terminal Experiment - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Eksperyment terminalny [The Terminal Experiment - pl]

Электронная книга - «Eksperyment terminalny [The Terminal Experiment - pl]». Краткое содержание книги:

Aby sprawdzić swe teorie odnoszące się do nieśmiertelności i życia pozagrobowego, stworzył trzy komputerowe symulacje własnej osobowości.
Z pierwszej kopii usunięto wszelkie wspomnienia powiązane z fizyczną egzystencją — to symulacja życia po śmierci.
Drugą kopię pozbawiono wiedzy o starzeniu się i śmierci — to symulacja nieśmiertelności.
Trzeciej osobowości nie poddano modyfikacjom — to kopia kontrolna.
Trzy wirtualne osobowości Hobsona uciekają z laboratoryjnego komputera do obejmującej cały świat elektronicznej pajęczyny. Jedna z nich jest mordercą.
1 ... 25 26 27 28 29 30 31 32 33 ... 73
Перейти на страницу:

Ten wieczór tego dowiódł.

Nie był w stanie utrzymywać żadnych kontaktów z jej kolegami z pracy. Nawet pod nieobecność Hansa widok tych ludzi przypominał Peterowi o tym, co zrobiła Cathy.

Co zrobił Hans.

Usłyszał dobiegający z kuchni odgłos łyżki stukającej o porcelanę. Cathy dodawała sobie mleka do herbaty.

— Nie przyjdziesz do mnie? — zawołał.

Stanęła z twarzą bez wyrazu w przejściu prowadzącym do kuchni.

Peter odłożył pilota i popatrzył na nią. Starała się okazać dobre chęci, być odważna.

Nie chciał być w stosunku do niej złośliwy. Chciał tylko, żeby było tak jak przedtem.

— Przykro mi — powiedział.

Skinęła głową, zraniona, ale dzielna.

— Wiem.

ROZDZIAŁ 18

Firma Sarkara Muhammeda zajmująca się badaniami nad sztuczną inteligencją nosiła nazwę Mirror Image. Jej siedziba znajdowała się w Concord, na północ od właściwego Toronto. Peter przyjechał tam w sobotę rano i Sarkar zaprowadził go na górę, do nowo stworzonego gabinetu skaningowego. Poprzednio było tu zwykłe biuro. Na dywanie widać było wgłębienia w miejscach, gdzie kiedyś stały szafki z segregatorami. W pomieszczeniu było również wielkie okno, lecz całkowicie zasłaniały je płyty ze sklejki nie wpuszczające światła z zewnątrz. Ściany pokrywała szara guma piankowa uformowana na kształt pojemników na jaja, aby stłumić dźwięk. Na środku pokoju stał stary obrotowy fotel dentystyczny, pod jedną ze ścian ulokowano zaś stół warsztatowy, na którym stały komputer osobisty, rozmaite oscyloskopy oraz kilka innych przyrządów, w tym również garstka leżących na widoku płytek montażowych.

Sarkar poprosił gestem Petera, by usiadł na fotelu.

— Tylko niewielki ubytek od góry — powiedział Peter.

Sarkar uśmiechnął się.

— Od góry wyborujemy ci wszystko. Zrobimy kompletny zapis całej zawartości twojego mózgu.

Nałożył Peterowi na głowę czepek skanera.

— L’chaim — rzucił Peter.

Sarkar zapiął mu luźno rzemyk pod brodą i nakazał gestem go dopiąć.

— Na drugi otworek — zauważył Peter. — Zostały jeszcze cztery jardy.

Sarkar wręczył mu dwie małe słuchawki. Peter włożył je sobie do uszu. Na koniec otrzymał doświadczalne gogle — parę specjalnych okularów nadających do każdego oka odrębne wideo-sygnały.

— Oddychaj przez nos — polecił Sarkar. — I staraj się ograniczyć do minimum przełykanie śliny. A także nie kasłać.

Peter skinął głową.

— I nie rób tego — dorzucił Sarkar. — Nie kiwaj głową. Przyjmę założenie, że rozumiesz moje instrukcje, nawet jeśli tego nie potwierdzisz.

Podszedł do warsztatu i nacisnął kilka klawiszy na klawiaturze komputera.

— Pod wieloma względami to będzie bardziej skomplikowane niż to, co robiłeś, zapisując wydostanie się fali duszy. Tam szukałeś po prostu jakiejkolwiek aktywności elektrycznej mózgu. Tutaj jednak musimy drażnić twój mózg na niezliczone sposoby, aby uaktywnić wszystkie sieci neuronalne kryjące się wewnątrz. Oczywiście większość z nich przez przeważający czas nie jest aktywna.

Nacisnął jeszcze kilka klawiszy.

— Dobra, już zapisujemy. Nie przejmuj się, jeśli będziesz musiał w ciągu kilku najbliższych minut trochę się przesunąć, żeby usiąść wygodniej. Tyle czasu zajmuje skalowanie aparatu.

Przez czas, który wydawał się bardzo długi, zajmował się dokładnym nastawianiem urządzenia.

— Jak już mówiliśmy — odezwał się Sarkar — otrzymasz serię bodźców. Niektóre z nich będą dźwiękowe — wypowiedziane wyrazy albo dźwięki i odgłosy odtworzone z taśmy.

Inne będą wizualne — ujrzysz obrazy albo słowa wyświetlane ci przed oczyma. Wiem, że znasz francuski i trochę hiszpański. Niektóre z bodźców będą w tych językach.

Skoncentruj się na nich, ale nie przejmuj się, jeśli twoje myśli będą błądzić. Jeśli pokażę ci drzewo i pomyślisz o drewnie, drewno przywiedzie ci na myśl papier, papier papierowe samolociki, a samoloty skojarzą ci się z paskudnym jedzeniem, to w porządku. Ale nie szukaj związków na siłę. To nie jest zabawa w swobodne skojarzenia. Chcemy po prostu dokonać mapowania sieci neuronalnych, które istnieją w twoim mózgu, i określić, co je pobudza. Gotowy?

Nie, znowu skinąłeś głową. No dobra, zaczynamy.

Z początku Peter sądził, że widzi standardową lawinę testowych obrazów, wkrótce jednak stało się jasne, że Sarkar uzupełnił je innymi, ściśle powiązanymi z nim osobiście.

Były tam zdjęcia jego rodziców, domu, w którym mieszkali obecnie z Cathy, i tego, w którym mieszkali przed laty, domku Sarkara, fotografia samego Petera z dnia ukończenia szkoły średniej, nagrania jego głosu oraz głosu Cathy i tak dalej. Rzut oka wstecz typu „This Is Your Life” pomieszany z najróżniejszymi widoczkami jezior, lasów i boisk futbolowych, prostymi równaniami matematycznymi, urywkami poezji, pytaniami o szczegóły dotyczące Star Treku, popularną muzyką z czasów, gdy Peter był nastolatkiem, dziełami sztuki, pornografią oraz zamazanymi obrazami, które mogły przedstawiać Abe’a Lincolna, psa myśliwskiego bądź też nic konkretnego.

Od czasu do czasu Peter odczuwał znudzenie. Cofał się wtedy myślą do poprzedniego wieczoru. Katastrofalnego wieczoru z kolegami Cathy. Cholera, to był błąd.

Pieprzony Hans.

Nie mógł nawet potrząsnąć głową, aby wyrzucić z niej te myśli. Wysiłkiem woli spróbował skupić się na obrazach. Mimo to one również niekiedy wywoływały nieprzyjemne wspomnienia — zdjęcie dłoni, które kazało mu pomyśleć o Hansie. Ślubna fotografia jego i Cathy. Pub. Zaparkowany samochód.

Sieci strzeliły impulsami.

Odbyli cztery dwugodzinne sesje z półgodzinnymi przerwami, podczas których Peter mógł rozprostować nogi, poruszać szczęką, napić się wody i skorzystać z toalety.

Nagrania czasami wzmacniały obrazy — zobaczył fotografię Micka Jaggera i usłyszał „Satisfaction”.

Innym razem tworzyły drażniący dysonans — widokowi głodującego etiopskiego dziecka towarzyszył dźwięk wiatrowych dzwonków. Niekiedy obrazy docierające do jego lewego oka różniły się od pokazywanych prawemu. W kolejnych przypadkach dźwięk odtwarzany przez jedną słuchawkę w niczym nie przypominał napływającego do drugiej.

Wreszcie nadszedł koniec. Wyświetlono dziesiątki tysięcy obrazów. Zapisano gigabajty danych. A czujniki ukryte w czepku sporządziły mapę wszystkich kącików i zakamarków, wszystkich zaułków i bocznych uliczek, wszystkich neuronów i sieci w mózgu Petera Hobsona.

Sarkar zabrał dysk zawierający mapę mózgu do swej pracowni komputerowej. Włożył go w napęd stacji roboczej sztucznej inteligencji i skopiował wszystko do trzech odrębnych partycji RAM, tworząc w ten sposób trzy identyczne kopie mózgu Petera, każdą izolowaną w odrębnym banku pamięci.

— I co teraz? — zapytał Peter. Usiadł na składanym krześle i wsparł brodę na rękach owiniętych wokół oparcia.

— Najpierw nadamy im etykiety.

Sarkar, siedzący na stołku barowym, który wolał od krzesła, przemówił do mikrofonu znajdującego się na konsoli przed nim.

— Zgłaszam się — rzucił.

— Nazwa użytkownika? — zapytał głos komputera, kobiecy i pozbawiony emocji.

— Sarkar.

— Cześć, Sarkar. Polecenie?

— Zmień nazwę Hobson na Duch.

— Proszę przeliterować docelową nazwę.

Sarkar westchnął. Słowo „Duch” z pewnością znajdowało się w słowniku komputera, ale akcent, z którym mówił, niekiedy sprawiał maszynie trudności.

— D-U-C-H.

1 ... 25 26 27 28 29 30 31 32 33 ... 73
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)