Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Kamienna małpa
Kamienna małpa - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Kamienna małpa

Электронная книга - «Kamienna małpa». Краткое содержание книги:

Do wybrzeży Stanów Zjednoczonych zbliża się statek z nielegalnymi chińskimi imigrantami na pokładzie.
Przemytem tych ludzi kieruje nieuchwytny Kwang Ang, poszukiwany przez policję wielu krajów. Okręt tonie niedaleko brzegu, ale części imigrantów udaje się dotrzeć do lądu. Kwang Ang znika w Nowym Jorku, a Lincoln Rhyme zostaje poproszony o pomoc w poszukiwaniach przestępcy, który nie zawaha się przed zgładzeniem każdego, kto mógłby go zidentyfikować. Wszystkim ocalałym z katastrofy Chińczykom grozi śmierć. Rhyme musi ująć mordercę, zanim ten do nich dotrze.
1 ... 13 14 15 16 17 18 19 20 21 ... 46
Перейти на страницу:

Sachs zaczerwieniła się i podniosła w górę dłonie.

– To z moich rąk. Wzięłam ten gałgan bez rękawiczek.

– Bez rękawiczek? – powtórzył groźnym tonem Rhyme.

– Przepraszam – tłumaczyła się Amelia. – Wiem, skąd się to wzięło. John… doktor Sung pokazywał mi ten swój amulet. Był poobijany i chyba wodziłam po nim paznokciem.

Li pokiwał głową.

– Pamiętam – oznajmił. – Sung pozwalał dzieciom na statku bawić się tym. To kamień z Qingtian. Na szczęście. To była małpa – dodał. – Bardzo znana w Chinach.

Ale Rhyme miał to w nosie. Próbował dociec, dlaczego Sachs popełniła tak podstawowy błąd. Błąd żółtodzioba. Błąd osoby, której myśli bujają zupełnie gdzie indziej.

– Wyrzućcie ten papier – rozkazał.

Technik oddarł arkusz i w tej samej chwili zabrzęczał komputer.

– Poczta przychodząca – oświadczył Cooper, zerkając na ekran. – Mamy grupę krwi. Wszystkie próbki pochodzą od tej samej osoby, najprawdopodobniej rannej kobiety. Ma grupę AB, Rh minus.

– Daj to na ścianę, Thom – zawołał Rhyme i jego asystent zapisał grupę krwi na tablicy.

Jeszcze nie skończył, kiedy komputer Mela Coopera ponownie się odezwał.

– Wyniki AFIS – powiedział technik.

Z przykrością dowiedzieli się, że żaden z pobranych przez Amelię odcisków palców nie został zidentyfikowany. Rhyme zaobserwował jednak coś niezwykłego w najwyraźniejszych odciskach, pochodzących z rurki użytej do rozbicia szyby. Wiedzieli, że to odciski Sama Changa, ponieważ pasowały do tych, które pozostawił na silniku pontonu, a Li potwierdził, że to właśnie Chang sterował nim do brzegu.

Rhyme podjechał bliżej do ekranu. Na opuszkach palca wskazującego i środkowego oraz kciuka prawej ręki Changa widniały podobne do siebie bruzdy.

Kryminolog polecił Thomowi zapisać to spostrzeżenie na tablicy, a potem odebrał telefon od agenta specjalnego Tobe'a Gellera, jednego z elektronicznych guru FBI, i przełączył rozmowę na tryb głośno mówiący.

Geller zakończył właśnie analizę telefonu komórkowego Ducha, który Sachs znalazła w drugim pontonie w Easton Beach.

– Pozwolę sobie zauważyć, że to niebywale interesujący aparat -powiedział. – Jest praktycznie nie do wyśledzenia… karta pamięci została skasowana. To telefon satelitarny. Sygnał jest przekazywany za pośrednictwem rządowej sieci w Fuzhou. Duch albo ktoś, kto dla niego pracuje, włamał się do systemu i go aktywował.

– No, to zadzwońmy do kogoś w tej pieprzonej Republice Ludowej i powiedzmy, że facet korzysta z ich systemu – warknął Dellray.

– Próbowaliśmy to zrobić. Chińczycy twierdzą, że nikt nie może włamać się do ich systemu, w związku z czym jesteśmy w błędzie. Wymieniłem Kwana Anga z nazwiska, ale oni nadal nie byli zainteresowani. Chyba ich opłacono.

Jeden do zera dla Ducha, pomyślał gniewnie Rhyme.

Trochę więcej szczęścia mieli w wypadku broni palnej. Mel Cooper odkrył, że łuski pasują do dwóch typów pistoletu, obu sprzed prawie pięćdziesięciu lat. Jednym z nich był rosyjski tokariew kalibru 7,62 milimetra.

– Ale założę się, że używają modelu pięćdziesiąt jeden, chińskiej wersji tokariewa – dodał Cooper.

– Tak, tak – potwierdził Sonny Li. – To musi być model pięćdziesiąt jeden. Ja też miałem tokariewa, ale zginął w oceanie. W Chinach przeważnie mają model pięćdziesiąt jeden.

Chwilę później posłaniec dostarczył im kopertę. Lon Sellitto wyjął z niej kilka fotografii i spojrzał na Rhyme'a.

– Trzy ciała, które straż przybrzeżna wydobyła z wody – powiedział. – Dwóch zastrzelonych, jeden zatonął.

Do zdjęć dołączone były karty z odciskami palców.

– Ci dwaj – oświadczył Li – to członkowie załogi. Trzeci to imigrant. Był z nami w ładowni. Nie znam nazwiska.

– Przypnij zdjęcia – powiedział Rhyme – i daj odciski na AFIS.

Sonny Li mruknął coś po chińsku.

– Co powiedziałeś? – zapytał Rhyme.

Li zerknął na kryminologa.

– Powiedziałem „piekielni sędziowie”. To takie wyrażenie. W Chinach mamy mit: dziesięciu piekielnych sędziów decyduje, gdzie będzie twoje nazwisko w Księdze Żywych i Umarłych. Sędziowie decydują, kiedy się rodzisz i kiedy umierasz. Wszyscy na świecie mają swoje nazwiska w tej księdze.

Rhyme pomyślał przez chwilę o ostatnich wizytach u lekarzy i o zbliżającej się operacji. Zastanawiał się, w którym miejscu zapisano jego nazwisko w Księdze Żywych i Umarłych.

Ciszę przerwał kolejny sygnał z komputera. Mel Cooper spojrzał na ekran.

– Mamy markę samochodu z plaży. BMW X-pięć. To jedno z tych cacek z napędem na cztery koła.

– Daj na tablicę.

– Czyj to samochód? – zapytał Li, kiedy Thom zapisywał markę na tablicy.

– Naszym zdaniem ktoś czekał na plaży, żeby odebrać Ducha – powiedział Sellitto. – Prowadził właśnie ten samochód.

– Co się z nim stało? – zapytał Li.

– Wygląda na to, że spanikował i dał nogę – wyjaśnił Deng. – Duch strzelił do niego, ale facetowi udało się zwiać.

– Sprawdźcie w rejestrze pojazdów mechanicznych – rozkazał Rhyme.

– Tak jest. – Cooper połączył się z bezpieczną bazą danych wydziału komunikacji. – To bardziej popularna marka, niż sądziłem. Są ich setki – rzekł po chwili. Przesunął listę po ekranie. – Wyłania się pewna możliwość. Około czterdziestu X-pięć zarejestrowano na firmy, a kolejne pięćdziesiąt na agencje leasingu.

– Czy któraś z tych firm nie ma chińskiej nazwy? – zapytał Rhyme.

– Nie – odparł Cooper. – Mam tu w większości nazwy rodzajowe. Szykuje się cholernie żmudna robota, ale będziemy chyba musieli skontaktować się ze wszystkimi. Trzeba odkryć, kto konkretnie prowadzi te samochody.

– To zbyt daleki strzał – uznał Rhyme. – Każcie kilku funkcjonariuszom sprawdzić firmy mieszczące się najbliżej Chinatown, ale…

– Nie, nie, Loaban – zaprotestował Sonny Li. – Ty musisz znaleźć ten samochód. To pierwsza rzecz, jaką trzeba zrobić.

Rhyme uniósł ze zdziwieniem brew.

– Znajdź go teraz – kontynuował chiński policjant. – Poślij do tego dużo ludzi. Wszystkich twoich gliniarzy, mówię ci. Cały zespół.

– To zajmie zbyt dużo czasu – odparł Rhyme. – Nie mamy aż tylu ludzi. Chcę się skoncentrować przede wszystkim na szukaniu Changów i Wu.

– Nie, Loaban – nalegał Li. – Duch, on zabije tego kierowcę za to, że go zostawił. To właśnie teraz robi, szuka go.

– Uważam, że się mylisz – rzekł Dellray.

– Nie, nie – upierał się Li. – Trzeba znaleźć tego kierowcę. On was zaprowadzi do szmuglera.

– Na jakiej podstawie doszedłeś do takiego wniosku, Sonny? – mruknął ze zniecierpliwieniem Lincoln Rhyme. – Na jakich opierasz się przesłankach?

– W autobusie do miasta dziś rano zobaczyłem znak. – Li sięgnął machinalnie po papierosy i cofnął dłoń, napotkawszy ostre spojrzenie Thoma. – Zobaczyłem na drodze wronę. Dziobała jedzenie. Inna wrona próbowała je ukraść i pierwsza wrona nie tylko ją odgoniła, ale ją ścigała i próbowała wydziobać jej oczy.

– I co z tego?

– Przypomniałem sobie teraz tę wronę i pomyślałem o kierowcy. Dla Ducha on jest wróg. Tak jak wrona kradnąca jedzenie. Wu, Changowie, oni nie zrobili mu osobiście nic złego, mówię wam. Kierowca… – Li zmarszczył brwi i spojrzał na Denga.

– Zdradził? – podsunął mu tamten.

– Tak, zdradził go. Teraz jest wrogiem Ducha.

Lincoln starał się powstrzymać śmiech.

– Zanotowane, Sonny – oznajmił.

– Widzę twoją minę, Loaban – rzekł urażony Li. – Przecież nie mówię, że bogowie przychodzą i dają mi znaki. Ale te wrony każą mi myśleć inaczej, otworzyć umysł. Przewietrzyć go.

1 ... 13 14 15 16 17 18 19 20 21 ... 46
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)