Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Przejście - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Przejście

Электронная книга - «Przejście». Краткое содержание книги:

Jedna z rzadkich, niezapomnianych powieści, zarówno dramatycznych, jak i głęboko refleksyjnych oraz pełnych napięcia. Zdumiewająca mieszanka suspensu i nauki. Joanna Lander jest psychologiem prowadzącym badania nad śmiercią. Kiedy decyduje się na udział w projekcie polegającym na symulowaniu śmierci klinicznej, okazuje się, iż może rozwiązać największą tajemnicę życia, albo też stać się ofiarą nauki. Poddaje się jednak eksperymentowi młodego, błyskotliwego neurologa, zainteresowanego symulowaniem śmierci klinicznej za pomocą psychoaktywnego leku…
1 ... 164 165 166 167 168 169 170 171 172 ... 225
Перейти на страницу:

Richard wytrzymał dwa dni z włączonym pagerem. Carla z onkologii zadzwoniła, aby mu polecić cudowną książkę Jak radzić sobie z tragedią w miejscu pracy. Odezwała się też doktor Ainsworth i funkcjonariusz policji.

— Zadam panu kilka pytań — oświadczył. — Musimy uzupełnić akta sprawy. Czy był pan świadkiem całego zajścia?

— Nie. Znajdowałem się gdzie indziej. — W biurach linii White Star w Nowym Jorku, i byłem zbyt głupi, aby odróżnić budynek od statku, zmarnowałem czas i się spóźniłem.

— Najmocniej przepraszam. Poinformowano mnie, że widział pan to zdarzenie.

— Nie.

Policjant odłożył słuchawkę, a Richard wyciągnął wtyczkę przewodu telefonicznego i wyłączył pager. To tylko pogorszyło sytuację. Nie mogąc się dodzwonić, ludzie zaczęli do niego przychodzić osobiście. Eileen z interny przyniosła mu cudowną książkę Poradnik dla powracających do zdrowia, a Maureen z radiologii ofiarowała mu Dziewięć kroków do podźwignięcia się z osobistej tragedii. Przyszła jeszcze doktor Jamison.

Ona również przydźwigała książkę. Richard podejrzewał, że to Żałoba dla początkujących, lecz się mylił. Było to pismo medyczne.

— To jest opracowanie, o którym wspominałam przez telefon. Przekonałam się, że skupienie się na pracy to najlepszy sposób na pogodzenie się z utratą bliskiej osoby. — Wyciągnęła pismo w jego stronę. — To artykuł autorstwa Barstowa i Skala. Badali asparaginian endorfiny oraz theta-asparcynę…

— Badania zostały wstrzymane.

Przybrała denerwująco życzliwy wyraz twarzy.

— Rozumiem, jak się pan czuje, ale w przeciągu tygodnia lub dwóch…

Zostawiła pismo na biurku. Richard zamknął za nią drzwi, lecz i to nie powstrzymało innych. Tara z położniczo-ginekologicznego zapukała nieśmiało, a potem otworzyła drzwi, jakby był jedną z jej pacjentek. Lekarz-rezydent, który miał wówczas dyżur na oddziale nagłych wypadków, wcale nie zastukał.

— Sądziłem, że chciałby pan poznać wyniki sekcji. — Przez długą, koszmarną chwilę Richard spodziewał się, że usłyszy: „W jej płucach znaleziono wodę”.

— Przyczyną śmierci był ostry krwotok, prowadzący do gwałtownego zmniejszenia objętości krwi krążącej. Nóż wyjątkowo pechowo przeciął aortę. W dziewięćdziesięciu dziewięciu wypadkach na sto nóż zatrzymuje się na żebrze, a w najgorszym wypadku przebija płuco. Po prostu znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie.

Machnął kartką papieru.

— Wykrwawiła się w niecałe dwie minuty. Nikt nie mógł nic zrobić.

Richard pomyślał, że mógł trzymać włączony pager. Mógł też rozpocząć sesję dwie minuty wcześniej. Wówczas zdążyłby na Titanica.

— Mamy też wyniki Calingi — zakomunikował rezydent.

Calinga? To pewnie ten nastolatek. Richard nie słyszał dotąd jego nazwiska.

— Nafaszerował się taką ilością rogue, że można by nią zabić słonia. — Lekarz pokręcił głową. — Szesnaście lat. — Zamknął teczkę. — Tak czy owak, pomyślałem, że chciałby pan wiedzieć, że doktor Lander nie cierpiała. — Podszedł do drzwi. — Straciła przytomność w niecałą minutę. Pewnie nie miała nawet czasu, aby uświadomić sobie, co się dzieje.

Po południu zjawiła się Vielle.

— Przyszłam… — zaczęła i zawahała się.

— Ofiarować mi egzemplarz Opłakiwania dla opornych? — podsunął gorzko Richard.

— Wiem, co masz na myśli — odparła. — Doktor Chaffey podarował mi Jak sobie poradzić ze śmiercią kolegi. Kolegi! — Wyglądała tak, jakby również nie dotarła do domu. Wciąż miała na sobie ten sam ciemnoniebieski kombinezon i czepek chirurgiczny. Jej oczy były czerwone, zapuchnięte i podkrążone, wyglądały jak podbite. Dłoń i rękę miała zabandażowane.

— Człowiek myśli, że nie może być gorzej, a potem dzieje się coś takiego.

— Tak… — potwierdził i podsunął jej krzesło. Osunęła się na nie bezwładnie.

— Przyszłam, bo… Wciąż widzę ją na oddziale i nie mogę przestać myśleć o tym, przez co musiała ostatnio przechodzić… Przywieźli do nas faceta z zawałem serca. Joanna z nim rozmawiała, a zanim zmarł, powiedział: „Za daleko dla niej”. Wierzyła, że w ten sposób chciał jej coś przekazać, wciąż o tym mówiła, a potem… — Podniosła wzrok na Richarda. — Wiem, że to zabrzmi, jakby mi trochę odbiło, ale tak się czuję. Wciąż widzę, jak ona do mnie biegnie, a on się odwraca z nożem… — Richard uświadomił sobie, że Vielle nie może mieć na sobie tego samego kombinezonu. Tamten był cały zbryzgany krwią.

— Ja tylko stałam nieruchomo. — Vielle wpatrywała się przed siebie. — Nie zrobiłam nic. Powinnam była…

— Co? — spytał Richard. — Postarać się go powstrzymać? Nafaszerował się rogue.

— Mogłam ją ostrzec. Gdybym krzyknęła, zabroniła jej podchodzić bliżej… Nawet jej nie zauważyłam, dopóki nie stanęła obok niego. Wpatrywałam się w nóż, który ściskał w dłoni, a gdy ją zobaczyłam… Po prostu wbiła się w ostrze…

Richard się zamyślił. Dlaczego nie widziała, co się dzieje? Dlaczego nie zwróciła uwagi na wymuszoną ciszę, na ich przestraszone twarze?

Vielle wydmuchała nos.

— Zresztą nieważne. Wciąż odtwarzam wszystko w pamięci, to co… i muszę cię spytać, chociaż to dziwnie zabrzmi. Kiedy Joanna poddawała się eksperymentom, co wtedy widziała?

Utkwił w niej wzrok.

— Czy zobaczyła Titanica? — naciskała Vielle, a zanim zdążył odpowiedzieć, dodała płaczliwie: — Pytam, bo zadawała mi te wszystkie pytania dotyczące filmu, zwłaszcza jednej sceny, a gdy zainteresowałam się, dlaczego nie może go sobie wypożyczyć i obejrzeć jeszcze raz, odparła, że to nie wchodzi w grę. Wczoraj Kit powiedziała mi, że Joanna prosiła ją o wynajdywanie rozmaitych informacji o Titanicu, i przez kilka ostatnich tygodni sprawiała wrażenie zaaferowanej i przejętej… Właśnie to ujrzała w swoich doświadczeniach granicznych? Titanica?

— Tak — potwierdził i ujrzał, jak jej twarz tężeje ze zgrozy.

— Wiedziałam — szepnęła. — O Boże, a jak tam stałam… Ja…

— To nie twoja wina. Wszystko przeze mnie.

— Nie rozumiesz — sprzeciwiła się z bólem. — Chciała, żebym przeniosła się na pediatrię. — Wstała. — Mówiła, że nagłe wypadki to niebezpieczny oddział. Niebezpieczny!

Wyciągnął do niej rękę.

— Vielle, posłuchaj mnie. To nie była twoja wina. Wyłączyłem pager. To ja…

Ze złością pokręciła głową.

— Gdybym jej posłuchała, w ogóle nie przyszłaby na oddział nagłych wypadków. Zeszła, żeby porozmawiać ze mną o wieczorze smakołyków, o głupim filmie! — Vielle wybiegła z pokoju i popędziła korytarzem.

— Vielle, zaczekaj! — Rzucił się za nią, lecz zdążyła już zniknąć w windzie.

Niecierpliwie wcisnął „dół” i otworzyły się drzwi drugiej windy.

— Och, świetnie się składa — uradowała się kobieta w średnim wieku, ubrana w zieloną sukienkę. — Nazywam się Sally Zimnerman, jestem z chirurgii. Chciałam to panu podrzucić. — Wyciągnęła przed siebie książkę. Na pomarańczowo-żółtej okładce widniał tytuł: Osiem rad po stracie bliskiej osoby. — To naprawdę pomaga. Znajdzie pan tu rozmaite ćwiczenia na czas żałoby i porady dla osamotnionych.

— Człowiek myśli, że nie może być gorzej — mruknął Richard.

— O tym też tu jest — przytaknęła, wyciągając książkę z jego rąk i wertując ją uważnie. — Proszę bardzo. „Jak powiększyć swój iloraz nadziei”.

1 ... 164 165 166 167 168 169 170 171 172 ... 225
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)