Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Jestes tylko diablem - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Jestes tylko diablem

Электронная книга - «Jestes tylko diablem». Краткое содержание книги:

Znany prawnik Alexander Gilburne prosi Joe Alexa o pomoc w rozwikłaniu zagadki śmierci jego przyjaciółki. Ze względu na nietypowe okoliczności jej samobójstwa podejrzewa, że została zamordowana. Alex przyjeżdża do Norford, gdzie zapoznaje się z diabelską legendą dotyczącą dziedziców Norford Manor. Śmierć Patrycji stała się bowiem dopełnieniem klątwy, rzuconej na ród Ecclestonów kilkaset lat wcześniej... Joe musi działać szybko, gdyż przepowiednia zapowiada śmierć kolejnej osoby. Zapewnia sobie pomoc Bena Parkera i Scotland Yardu, dzięki czemu nikt obcy nie może przedostać się do posiadłości. Pomimo powziętych środków ostrożności, Diabeł jednak uderza.
1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 63
Перейти на страницу:

— Nie żądaj ode mnie odpowiedzi — mruknął Parker. — Myślę, że od siebie chyba też jej w tej chwili nie wymagasz.

— Niezupełnie. Ale kiedy morderca robi rzeczy absolutnie niepotrzebne i ponawia je po śmierci ofiary, muszę przyjąć, że to jedno zabójstwo nie wypełniło całego jego planu. I dlatego mówiłem, że to jest właśnie najgorsze, ta pozorna bezsensowność odwracania obrazu i pozostawiania śladów kopyt w Grocie. Jestem przekonany, że morderca działa precyzyjnie i logicznie, a jego pozornie bezsensowne pociągnięcia okażą się w końcu jak najbardziej celowe. Ale wszystko zdaje się świadczyć o tym, że będzie chciał uderzyć już w najbliższej przyszłości. Dlatego, chociaż wiem, że pogmatwa mi to wszystkie moje plany na najbliższe tygodnie, jadę do Norford. I jadę z duszą na ramieniu, bo chciałbym zdążyć i udaremnić mu uderzenie. A tymczasem to może wcale nie być takie proste, tym bardziej że zdaje się on nie obawiać nikogo i niczego. To jest piekielna historia, Ben.

— Każda historia, w której bierze udział Diabeł, jest na swój sposób piekielna — powiedział Parker. — A po co tu przyjechałeś? Czy potrzebujesz czegoś od nas? Bo przyznam ci się, że już od kilku minut zastanawiam się, czy policja nie powinna wkroczyć w to wszystko.

— W co mianowicie? — zapytał spokojnie Alex. — Czy w moje przypuszczenia? Bo Patrycja Lynch popełniła samobójstwo, tak przynajmniej chce orzeczenie władz i prawdopodobnie nie udałoby się w tej chwili zebrać wielu dowodów, które by to orzeczenie obaliły. A jaki masz powód, aby przypuszczać, że jeden z mieszkańców Norford Manor chce zabić innego mieszkańca Norford Manor? Tylko moją hipotezę. Na jej podstawie nie tylko że nie możesz wznowić śledztwa w sprawie śmierci Patrycji Lynch, ale nawet przesłuchiwać kogokolwiek. Nie dlatego, aby nie wolno ci było tego zrobić, ale po prostu dlatego, że przesłuchując ludzi, trzeba ich o coś pytać. I o co byś pytał? Czego byś szukał? Wszystko na razie jest szare, mgliste i bezsensowne, a co najważniejsze, zupełnie ze sobą nie powiązane. Piekielność tej sprawy polega na tym, że fakty mogą ułożyć się w logiczną całość dopiero wtedy, kiedy nastąpi druga zbrodnia. Ale wówczas możesz być przekonany, że ułożą się one tak, jak tego chce morderca. Przecież sam fakt, że nie kryje się z nimi, a raczej stara się je zakomunikować jak największemu gronu osób, może oznaczać tylko, że a) są one nieistotne dla sprawy, a wtedy nie miałyby żadnego sensu, albo b) są istotne, ale w sposób, który ma wspomóc mordercę w jego planach. Oczywiście jest jeszcze trzecia ewentualność, że cały ten koszmar został wywołany przez szaleńca albo kogoś, kto udaje szaleńca i chce wprowadzić absolutny chaos. Nie mów więc, że policja powinna w tej chwili zdecydowanie wkroczyć, bo przecież sam widzisz, jak trudno nawet określić w przybliżeniu to, co się tam odbyło i odbywa.

— Ale przecież nie możemy dopuścić, żeby morderca działał spokojnie pośród nas, siedzących z założonymi rękami, Joe! Rozumiem doskonale, że nie mogę przyjechać tam policyjnym autem z wyjącą syreną, mając w kieszeni kajdanki i precyzyjny plan ujęcia zbrodniarza. Ale przecież musi być przeprowadzona dyskretna obserwacja i nadzór nad miejscem, gdzie działa zbrodniarz. Inaczej nie tylko może popełnić następną zbrodnię, ale może na zawsze pozostać bezkarny.

— Oczywiście. Ale czy moje odwiedziny w Norford to nie będzie według ciebie dyskretna obserwacja i nadzór nad miejscem, gdzie on działa? Czy myślisz, że przyjąłbym zaproszenie Gilburne’a, gdybym widział jakiekolwiek inne wyjście z sytuacji? To właśnie zaskakuje mnie w tej sprawie już na początku: umarły człowiek, otoczony nonsensownymi faktami, należącymi do dawno minionej epoki. I brak jakiegokolwiek klucza. Ale korzenie sprawy tkwią tam, na miejscu, i myślę, ze nie warto mówić na ten temat więcej, zanim się nie rozejrzę w sytuacji. Chciałbym teraz otrzymać z archiwum Scotland Yardu wszystkie możliwe dane o sir Alexandrze Gilburne, Thomasie Kempcie, Irvingu Ecclestone, Joan i Nicholasie Robinsonach, a także, o ile to możliwe, chciałbym, abyście zbadali przeszłość lekarza Archibalda Duke’a i pielęgniarki Agnes Stone. Jeżeli w życiorysach którejkolwiek z tych osób jest coś, co będzie ci się wydawało niejasne albo ważne dla naszej sprawy, natychmiast daj mi znać, dobrze? No i ostatnia na liście, ale nie ostatnia jako problem, ta sparaliżowana staruszka, Elizabeth Ecclestone. Chciałbym wiedzieć o niej możliwie jak najwięcej. Może ta cała sprawa osadzona jest gdzieś w przeszłości? Może to zemsta? Ecclestone’owie doszli do fortuny bez wielkiego skandalu i tragicznych spięć, ale nie wszystko dociera przecież do prasy. Poza tym to są czasy dość dawne. Mąż pani Elizabeth działał głównie na Malajach. A wiesz przecież, ile krwi ludzkiej pochłonęła bitwa o kauczuk i jakie potworne rzeczy działy się na plantacjach. Ludzie, którzy zrobili miliony w koloniach, nigdy nie mają czystych rąk ani wobec tubylców, ani .wobec konkurencji. Tam decydowało prawo dżungli i jeżeli Ecclestone zwyciężył, musiał popełnić niejeden uczynek, który nie przylega ściśle do naszych pojęć o postępowaniu gentlemana. To wszystko może mieć znaczenie… chociaż przemawiałby przeciw temu fakt, że człowiek ów nie żyje od wielu lat, a wdowa po nim wycofała się już dawno z interesów… Myślę, że rozwiązania należy szukać gdzie indziej, tym bardziej ze ten Diabeł jest postacią tak bardzo związaną z okolicą Norford. Ale nic nie wiadomo i chciałbym mieć pełen obraz, możliwie szybko.

— Masz zupełną słuszność… — Parker podniósł słuchawkę i połączył się z archiwum.

Podał niewidocznemu rozmówcy nazwiska, które miał ,na kartce, i poprosił o jak największy pośpiech. Potem odłożył słuchawkę.

— Jeżeli którakolwiek z tych osób otarła się chociażby w najlżejszym stopniu o kodeks karny albo znalazła kiedykolwiek w kręgu podejrzeń dotyczących jakiejkolwiek sprawy związanej z przestępczością, będziemy wiedzieli o tym za dziesięć minut.

Usiedli i zapalili. Przez chwilę Parker milczał. Był pochmurny i Joe pomyślał z przyjemnością, że przyjaciel jego jest chyba dobrym policjantem, jeżeli trudna sprawa potrafi mu tak dokładnie przysłonić radość tak poważnego awansu.

— Ciągle jeszcze nie jestem pewien, czy to dobrze, że nie mam koncepcji zajęcia się tą sprawą w jakiś sposób, jeżeli wyłączymy twój udział… — powiedział wreszcie Parker. Ruchem ręki powstrzymał odpowiedź Alexa. — Wiem, wiem, że to najprostsze wyjście. Ale nie mogę siedzieć spokojnie i myśleć o tym, że może w tej chwili Diabeł zaciera ręce i spokojnie zbliża się do swej ofiary. Twój wyjazd tam to mało, tym bardziej że nie chcesz zdradzać swojego nazwiska i zbrodniarz nie będzie nawet uprzedzony o twojej obecności. Fakt twojego przyjazdu nie powstrzyma go więc. A to mi się, mimo wszystko, wydaje najważniejsze: powstrzymać następną zbrodnię, o ile oczywiście cała twoja hipoteza jest słuszna, a nie widzę w niej słabego miejsca. W dodatku nie będziesz nawet mieszkał w tamtym domu.

— Na to, niestety, nie mogę nic poradzić… — Joe rozłożył ręce. — Zrobię wszystko, co będę mógł, żeby udaremnić uderzenie. Natomiast nie bardzo wiem, co może zrobić policja wobec zbrodni j e s z c z e n i e p o p e ł n i o n e j ? Nie wiedząc w dodatku, k t o i k o g o chce zabić? Gdybyś nawet od dziś wieczór postawił przy każdym z mieszkańców Norford Manor anioła stróża w mundurze, Diabeł zaczeka. To już znamy przecież z czasów przedszkola niedzielnego: on zawsze czeka, aż się anioł stróż zagapi. Poza tym mam dosyć niecodzienne wrażenie, że on c h c e s p r o w a d z i ć ś l e d z t w o d o N o r f o r d M a n o r i bardzo zależy mu na tym, aby policja zajęła się śmiercią Patrycji Lynch.

1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 63
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)