Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Jestes tylko diablem - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Jestes tylko diablem

Электронная книга - «Jestes tylko diablem». Краткое содержание книги:

Znany prawnik Alexander Gilburne prosi Joe Alexa o pomoc w rozwikłaniu zagadki śmierci jego przyjaciółki. Ze względu na nietypowe okoliczności jej samobójstwa podejrzewa, że została zamordowana. Alex przyjeżdża do Norford, gdzie zapoznaje się z diabelską legendą dotyczącą dziedziców Norford Manor. Śmierć Patrycji stała się bowiem dopełnieniem klątwy, rzuconej na ród Ecclestonów kilkaset lat wcześniej... Joe musi działać szybko, gdyż przepowiednia zapowiada śmierć kolejnej osoby. Zapewnia sobie pomoc Bena Parkera i Scotland Yardu, dzięki czemu nikt obcy nie może przedostać się do posiadłości. Pomimo powziętych środków ostrożności, Diabeł jednak uderza.
1 ... 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63
Перейти на страницу:

— Tak… rozumiem. Ale nie rozumiem jednego: w jaki sposób taka zbrodnia, tak ściśle zależna od czasu, od każdej minuty, mogła zostać tak idealnie obliczona? Skąd on wiedział, że musicie nadejść o tej porze, a nie na przykład o innej?

— Och, to jest proste. Z okien Norford widać przecież łąkę otaczającą Valley House… I chociaż jest daleko…

— Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że gołym okiem…

— Nie. Nie chcę. Dlatego wpadłem do pokoju Kempta i zadałem mu jakieś nic nie znaczące pytanie. Dostrzegłem lornetkę, dużą, solidną, porządnie powiększającą. Przy jej pomocy z łatwością dostrzegł nas wychodzących z domu i kierujących się ku furtce w murze drogą, która prowadziła jedynie do Norford Manor i na przebycie której musieliśmy zużyć ilość czasu znaną mu dokładnie, gdyż najprawdopodobniej przeszedł nią kilka razy z sir Alexandrem przedtem. A wiedział oczywiście, że nasze tempo będzie uzależnione od szybkości, z jaka poruszać się będzie Gilburne, który jest ułomny. Wtedy prawdopodobnie zaczął działać jak maszyna. Zszedł na dół i obliczył dokładnie czas. Pistolet Irvinga miał już prawdopodobnie zaopatrzony w tłumik i przygotowany w kieszeni. Agnes także miała pod fartuchem jego pistolet ze ślepym nabojem w lufie. Kiedy osądził, że czas już nadszedł, otworzył drzwi gabinetu Irvinga, wszedł pod byle jakim pozorem i strzelił mu z bliska w głowę, a potem ulokował mu w ręce pistolet, zdejmując uprzednio tłumik. Klucz od pokoju Patrycji rzucił do terrarium, a klocki wsunął do szuflady. Potem wyjął klucz z drzwi Ecclestone’a i położył go na biurku, wyszedł, zamknął drzwi kluczem numer dwa, zszedł na dół, poinformował czekającą na tarasie wspólniczkę, że czyn został dokonany, i ruszył w stronę basenu. Tam ukrył w skrytce klucz i tłumik, wyszedł z wody na nasze spotkanie, a kiedy Agnes strzeliła, pobiegł za nami, odebrał jej pistolet w hallu i resztę już znasz…

— Tak… — Parker w ciemności pokiwał głową. — Bardzo to wszystko proste, kiedy tak o tym mówisz.

— Prawda? — Joe zapalił papierosa. Przez chwilę blask zapałki oświetlał twarze obu mężczyzn, zmęczone, ale tryumfujące.

— I jeszcze jedno… Dlaczego wtedy rano powiedział, że szedł się kąpać, kiedy był w piżamie i w szlafroku?

— Myślę, że Cynthia zaskoczyła go, pojawiając się tak wcześnie. .Właśnie skończył obracać obraz przy pomocy tego piekielnego szwajcarskiego statywu, kiedy usłyszał ją, być może… Nie wiedział oczywiście, tak jak nie wiedział nikt z domowników, o jej romansie z doktorem Dukiem. Wtedy powiedział do niej, że właśnie szedł się kąpać, a ja zarejestrowałem w podświadomości błąd jego stroju. Oczywiście sam ten fakt nie oznaczał jeszcze nic. Ale potem stał się dodatkowym bodźcem do mego nieustępowania z teorii zabójstwa na rzecz samobójstwa.

— Tak, rozumiem — Parker skinął głową. — I jeszcze jedno…

— Co?

— Masz.

W ciemności wyciągnął rękę. Joe uczuł w dłoni chłodny, metalowy krążek.

— Co to jest? — zapytał.

— Mój Boże… — Parker westchnął. — I pomyśleć, że człowiek, który rozwiązuje takie zagadki, nie potrafi bez latarki rozpoznać jednego angielskiego szylinga, trzymając go w dodatku w ręce!

Joe uśmiechnął się.

— Myślałem o czym innym… — powiedział głośno.

I rzeczywiście myślał w tej chwili o dalekim, słonecznym kraju, gdzie pewna śliczna panna spała już chyba po ciężkim dniu pracy na terenie wykopalisk.

1 ... 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)