Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Przejście - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Przejście

Электронная книга - «Przejście». Краткое содержание книги:

Jedna z rzadkich, niezapomnianych powieści, zarówno dramatycznych, jak i głęboko refleksyjnych oraz pełnych napięcia. Zdumiewająca mieszanka suspensu i nauki. Joanna Lander jest psychologiem prowadzącym badania nad śmiercią. Kiedy decyduje się na udział w projekcie polegającym na symulowaniu śmierci klinicznej, okazuje się, iż może rozwiązać największą tajemnicę życia, albo też stać się ofiarą nauki. Poddaje się jednak eksperymentowi młodego, błyskotliwego neurologa, zainteresowanego symulowaniem śmierci klinicznej za pomocą psychoaktywnego leku…
1 ... 9 10 11 12 13 14 15 16 17 ... 225
Перейти на страницу:

— A co z dziećmi? — padło pytanie. — W ich pamięci znajduje się mniej trwale zakodowanych wyobrażeń.

— Zgadza się — potwierdziła Joanna. — Ale jednocześnie są bardziej skłonne zadowalać dorosłego, który przeprowadza z nimi wywiad, czego dowiodły wypadki wykorzystywania przedszkolaków w latach osiemdziesiątych. Dziećmi można tak manipulować, że powiedzą wszystko.

— No nie wiem — powątpiewał Richard. — Dzisiaj poznałem dziewczynkę, która nie wydawała się szczególnie podatna na wpływy. Znasz ją. Maisie.

— Rozmawiałeś z Maisie Nellis? — Zmarszczyła brwi. — Nie wiedziałam, że wróciła.

— Prosiła, żeby ci przekazać, że ma ci coś ważnego do powiedzenia. — Richard skinął głową. — Przeprowadziliśmy interesującą pogawędkę na temat Hindenburga.

— A więc taka jest katastrofa dyżurna w tym tygodniu. — Joanna uśmiechnęła się.

— Tak, i jeszcze wielka powódź melasy. Wiedziałaś, że w 1919 roku dwadzieścia jeden osób zginęło śmiercią naleśnika?

— Ile czasu z nią spędziłeś? — spytała rozbawiona. — Czekaj, niech zgadnę. Maisie doskonale potrafi zatrzymywać ludzi. Jest w tym niezrównana. Poza tym to wyjątkowe dziecko.

— Powiedziała mi, że ma kardiomiopatię i migotanie komór.

— Wirusowe zapalenie wsierdzia. Nie udaje się nad tym zapanować, a ona źle reaguje na leki znoszące arytmię serca. To prawdziwa tragedia.

— Pewnie stąd zainteresowanie Hindenburgiem.

— Myślę, że w ten sposób stara się stawić czoło swoim lękom — przytaknęła. — Matka nie pozwala jej mówić wprost o chorobie i nawet nie dopuszcza możliwości śmierci Maisie. Jednak przede wszystkim myślę, że Maisie usiłuje zrozumieć własną sytuację, czytając o ludziach, którym przytrafiły się niespodziewane i potworne tragedie. — Zjadła kolejną rodzynkę. — Poza tym dzieci zawsze fascynują się śmiercią. Kiedy byłam w wieku Maisie, najbardziej lubiłam piosenkę Biedne dzieci świata, o dwóch maluchach „skradzionych pewnego pięknego letniego dnia” i pozostawionych w lesie na pewną śmierć. Babcia mi to śpiewała, ku zgrozie mojej matki. Starsi ludzie także fascynują się śmiercią.

— No i co? — spytał zaciekawiony Richard. — Co z tymi dziećmi w lesie? Zginęły?

— Tak, lecz zanim to nastąpiło, przez kilka zwrotek błąkały się w ciemnościach. „Gwiazdy się skryły i księżyc zgasł cały, A one wzdychały i gorzko płakały. Biedactwa upadły i ducha oddały” — wyrecytowała. A potem ptaszki przykryły je listkami poziomek.

Westchnęła z nostalgią.

— Uwielbiałam tę piosenkę. Pewnie dlatego, że była o dzieciach. W większości katastrof Maisie pojawiają się dzieci. Lub psy.

— Na Hindenburgu znajdował się pies. Wabił się Ulla. Przeżył.

— Mówiła, o czym chce ze mną porozmawiać? — Joanna go nie słuchała.

— O doświadczeniach granicznych.

— O Boże. Mam nadzieję, że nie doznała znowu migotania komór i nie była reanimowana.

— Nie sądzę. Maisie swobodnie schodziła z łóżka i kręciła się po pokoju. Pielęgniarka wciąż usiłowała zapędzić ją pod kołdrę.

— Powinnam się z nią spotkać — oświadczyła Joanna i spojrzała w górę schodów. Następnie podkradła się do drzwi i lekko je uchyliła.

— …Świetlisty Anioł, promieniujący wokół złocistym światłem, które błyszczało jak migoczące brylanty… — opowiadał pan Mandrake.

— Wciąż tam stoi. — Zamknęła drzwi.

— To dobrze, bo nie miałem jeszcze możliwości przekonania cię do nawiązania ze mną współpracy, a ty nie skończyłaś mówić o tym, czego ludzie doświadczają podczas śmierci klinicznej. Poza tym pora na deser. — Sięgnął do kieszeni fartucha i wydobył paczkę m m’sów z fistaszkami.

— Nie, dziękuję. — Pokręciła głową. — Po nich chce mi się pić.

— O, w takim wypadku… — sięgnął do prawej kieszeni — …mokka cappuccino na zimno. — Postawił na stopniu butelkę i zaraz wyciągnął następną. — Albo też… — przeczytał etykietę — mandarynkowa zielona herbata z żeń-szeniem.

— Jesteś niesamowity. — Joanna wybrała cappuccino. — Co ty tam jeszcze chowasz? Szampana? Homara thermidor? Ja trzymam w kieszeniach tylko pocztówkę i dyktafon oraz… — Przetrząsnęła kieszenie swetra. — Pager, oj, lepiej go wyłączę. Wolałabym, żeby nagle nie zadzwonił i nie zdradził nas przed panem Mandrakiem. — Wyłączyła urządzenie. — Jeszcze trzy używane chusteczki. Masz może słomkę?

Wydobył z kieszeni rurkę w papierowym opakowaniu.

— Mówiłaś o ciemnościach. — Wręczył jej słomkę. — A co z tunelem?

— Większość ludzi wspomina o tunelu — rozpakowała rurkę — ale chodzi im o coś innego. Dla części ludzi to wir, dla innych przejście lub korytarz albo wąski pokój. Kilku moich badanych stwierdziło, że wokół nich zapadały ciemności.

— Uszkodzenie kory wzrokowej. — Wskazał kciukiem na drzwi. — A co z retrospekcją życia?

— Tylko jedna czwarta moich pacjentów o tym wspomina. — Joanna napiła się kawy. — Pojawianie się przed oczyma scen z życia to dobrze udokumentowane zjawisko podczas wypadków. Pan Mandrake twierdzi, że doświadczenia graniczne, czy też zgodnie z jego terminologią wspomnienia z życia po śmierci…

— Mówił mi — skrzywił się Richard.

— …sprowadzają się do dziesięciu zasadniczych elementów: doświadczeń pozacielesnych, dźwięku, tunelu, światła, zmarłych krewnych, Świetlistego Anioła, poczucia spokoju i miłości, retrospekcji życia, nabycia uniwersalnej wiedzy i rozkazu powrotu. Większość moich pacjentów mówi o trzech lub czterech elementach, zwykle dźwięku, tunelu, świetle i poczuciu obecności ludzi lub aniołów, chociaż przy bardziej szczegółowych pytaniach mają problemy z ich opisaniem.

— To wskazuje na stymulację płata skroniowego — odezwał się Richard. — Może wywołać poczucie obecności istot nadprzyrodzonych przy jednoczesnym braku doświadczeń wzrokowych. Poza tym pojawiają się wtedy wspomnienia i nieokreślone dźwięki, między innymi głosy, ale podobne objawy daje nagromadzenie się dwutlenku węgla i pewnych endorfin. To część problemu: istnieją pewne procesy fizyczne, które mogą wywołać zjawiska opisywane jako typowe dla śmierci klinicznej.

— A pan Mandrake będzie twierdził, że podczas badań laboratoryjnych nie uzyska się takich samych wyników, jak u osób przechodzących śmierć kliniczną. W swojej książce pan Mandrake napisał, że wizje światła i tunelu występujące podczas eksperymentów z anoksją są całkowicie odmienne od opisywanych przez jego pacjentów.

— A bez ustalenia obiektywnych standardów nie da się dowieść niepoprawności takiego rozumowania — uzupełnił Richard. — Relacje z doświadczeń granicznych są nie tylko subiektywne, ale w dodatku można je uznać za zwykłe przesądy.

— I są niejasne. A zatem dzięki swoim badaniom chcesz ustalić obiektywny standard?

— Nie. Już go mam. Trzy lata temu wykorzystywałem technikę skanowania RIPT do sporządzenia mapy aktywności mózgu. Prosiłem badanego o policzenie do pięciu, pytałem go o ulubiony kolor, jak pachną róże, i wyszukiwałem rejony aktywności synaptycznej. W trakcie jednego z eksperymentów pacjent musiał być reanimowany.

1 ... 9 10 11 12 13 14 15 16 17 ... 225
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)