Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Классические детективы » Ksi?ga wszystkich dokona? Sherlocka Holmesa
Ksi?ga wszystkich dokona? Sherlocka Holmesa - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Ksi?ga wszystkich dokona? Sherlocka Holmesa

Электронная книга - «Ksi?ga wszystkich dokona? Sherlocka Holmesa». Краткое содержание книги:

Ksi?ga wszystkich dokona? Sherlocka Holmesa
1 ... 86 87 88 89 90 91 92 93 94 ... 480
Перейти на страницу:

0 nim i ze wszystkich sił starałem się pojąć jego znaczenie. Nie udało mi się to, nie mogłem się jednak pozbyć niejasnego uczucia grozy, jakie mi cały czas towarzyszyło. Uczucie to słabło, w miarę jak mijały kolejne tygodnie, a nasze życie biegło zwykłym trybem. Zauważyłem jednak, że stryj się zmienił. Pił więcej niż kiedykolwiek i jeszcze bardziej niż przedtem unikał wszelkiego towarzystwa. Większość czasu spędzał w swoim pokoju, którego drzwi zawsze były zamknięte od środka; czasami wyłaniał się, pijany, ze swej sypialni, wybiegał z domu

1 z rewolwerem w dłoni gonił po ogrodzie, krzycząc, że nikogo się nie boi, i ani człowiek, ani sam diabeł, nie zapędzą go w kozi róg. Kiedy ataki mijały, pośpiesznie wracał do domu, zamykał i ryglował drzwi, jakby nie potrafił zwalczyć strachu czającego się w zakamarkach jego duszy. Wówczas twarz stryja była mokra od potu, nawet w zimne dni. Nie chcę nadużywać pańskiej cierpliwości, panie Holmes, już kończę. Pewnej nocy stryj wybiegł pijany z domu i już nie wrócił. Zaczęliśmy go szukać i znaleźliśmy w małej, pokrytej rzęsą sadzawce na końcu ogrodu. Leżał twarzą w dół. Nie było żadnych śladów przemocy, a sadzawka miała głębokość zaledwie dwóch stóp. Prowadzący dochodzenie, znający ekscentryczny charakter stryja, uznali, że popełnił on samobójstwo. Ja jednak wiedziałem, że wzdragał się na samą myśl o śmierci, i nie potrafiłem uwierzyć, że zginął z własnej ręki. Fakt jednak pozostał faktem, a mój ojciec odziedziczył posiadłość i około czternastu tysięcy funtów, zdeponowanych na koncie bankowym.

- Chwileczkę - przerwał Holmes. - Pańska historia zapowiada się na jedną z najbardziej niezwykłych, z jakimi miałem do czynienia. Proszę podać mi daty otrzymania przez stryja listu i jego domniemanego samobójstwa.

- List przyszedł dziesiątego marca 1883 roku, a stryj zmarł siedem tygodni później, w nocy drugiego maja.

- Dziękuję. Proszę mówić dalej.

- Kiedy ojciec przejął posiadłość w Horsham, obejrzał na moją prośbę zamknięty dotychczas pokój na strychu. Znaleźliśmy tam mosiężną szkatułkę, jej zawartość została spalona. Na wewnętrznej stronie wieczka przyklejona była papierowa etykieta, na której widniały litery: „K.K.K.”, a pod nimi napis: „Listy, pamiątki, pokwitowania i rejestr”. Sądzę, że te właśnie dokumenty spalił pułkownik Openshaw. Poza tym nie znaleźliśmy na strychu niczego ważnego, jeśli nie liczyć dużej ilości porozrzucanych kartek i notatników z opowieściami o życiu stryja w Ameryce. W niektórych z nich opisano lata wojny; były one świadectwem tego, że mój waleczny stryj zasłynął jako żołnierz ze swego męstwa. Inne notatki, spisywane podczas odbudowy Południa, traktowały głównie o polityce. Stryj najwyraźniej był wielkim przeciwnikiem nowych rządzących elit, przybyłych z Północy. Na początku 1884 roku mój ojciec sprowadził się do Horsham, i wszystko układało się jak najlepiej aż do początku 1885 roku. Czwartego stycznia, kiedy siedzieliśmy przy śniadaniu, ojciec wydał okrzyk zdumienia i zastygł, trzymając w ręku dopiero co otwartą kopertą; w wyciągniętej dłoni drugiej ręki zobaczyłem pięć wyschniętych pestek pomarańczy. Zawsze śmiał się z mojej opowieści i twierdził, że gadam bzdury, ale teraz, kiedy i jemu przydarzyło się to samo, wyglądał na zaskoczonego i przerażonego. „Co to, u licha, oznacza, John?” - wyjąkał. „To «K.K.K.»” - odpowiedziałem z ciężkim sercem. Ojciec zajrzał do koperty. „Masz rację! - wykrzyknął. - Znów te same litery. A co jest napisane nad nimi?”. „Zostaw papiery na zegarze słonecznym” - przeczytałem, zaglądając mu przez ramię. „Jakie papiery? Na jakim zegarze?” - spytał. „Chodzi chyba o zegar w ogrodzie. Innego tu nie ma - stwierdziłem - ale dokumenty zostały zniszczone”. „Phi! -powiedział ojciec, siląc się na odwagę. - Żyjemy w cywilizowanym kraju i nie będziemy tolerowali takich wygłupów. Gdzie to zostało nadane?”. „W Dundee”. - Sprawdziłem stempel. „To jakiś absurdalny żart - uznał ojciec. - Co niby miałbym zrobić z papierami i zegarem słonecznym? Nie zamierzam zawracać sobie głowy takimi bredniami”. „Ja na twoim miejscu porozmawiałbym z policją” - poradziłem. „I wystawił się na pośmiewisko? Nie ma mowy!”.

1 ... 86 87 88 89 90 91 92 93 94 ... 480
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)